Zamknęli szkoły w dwóch miastach Connecticut. Po okolicy "grasował podejrzany osobnik"

17.12.2012 17:14
Porucznik Paul Vance z policji stanowej na konferencji w Newtown

Porucznik Paul Vance z policji stanowej na konferencji w Newtown (Fot. Jason DeCrow AP)

Wszystkie szkoły w dwóch miastach w Connecticut zostały dziś odizolowane od świata zewnętrznego z powodu podejrzanej osoby, która grasowała w okolicy - podała miejscowa policja. Alarm odwołano po kilku godzinach. Zagrożenie dotyczyło Ridgefield i Redding znajdujących się niedaleko Newtown, w którym w piątek doszło do masakry.
- Szukamy podejrzanej osoby w szkole podstawowej - przyznał dziś dyżurny policjant w komendzie w Ridgefield, gdzie zamknięto wszystkie szkoły. Na wszelki wypadek od świata odizolowano też placówki w pobliskim Redding. Obie miejscowości znajdują się w odległości kolejno 30 km i 15 km od Newtown, gdzie w piątek zabójca zastrzelił w szkole podstawowej 20 dzieci i sześć osób dorosłych.

Policja stanu Connecticut oświadczyła, iż wie o tej sprawie, którą zajęli się lokalni funkcjonariusze. - Wiemy, jaka sytuacja powstała w mieście Ridgefield. Jest doniesienie o podejrzanej osobie, która może być uzbrojona - powiedział na konferencji prasowej porucznik Paul Vance z policji stanowej.

Po kilku godzinach na stronie internetowej władz oświatowych Ridgefield napisano, że "policja dała zielone światło dla odwołania alarmu". "Siły bezpieczeństwa przeszukały teren i nie wykryły żadnego zagrożenia" - napisano w komunikacie. Na razie nie wiadomo, kim był mężczyzna, przez którego wzniesiono alarm.

Po piątkowym ataku na w Newtown szkoły w całych Stanach Zjednoczonych zaczęły zwracać się do policji z prośbą o zwiększenie liczby patroli w okolicy placówek. Dyrektorzy szkół muszą też odpowiadać na uwagi zaniepokojonych rodziców. W wielu miejscach pedagodzy postanowili zrewidować procedury bezpieczeństwa.

Zobacz także
Komentarze (47)
Zaloguj się
  • orzelek2004

    Oceniono 1 raz 1

    Ten artykuł świetnie podkręca nastrój zagrożenia w USA. Podejrzana osoba grasuje? Gdyby w Polsce był taki sam dostęp do broni to też bym się bał każdej osoby przechodzącej ulicą. Współczuję Amerykanom, że chcą tej broni i wierzą, że broń pomoże im w lepszym nastroju. Wg badań tylko 5% ludzi (bez doświadczenia) jest w stanie strzelić do innego uzbrojonego człowieka. Pozdrawiam

  • amrik

    0

    "Po San Francisco grasuje jakis Zyd" (zeby mnie nikt nie posadzil o to ze nie lubie Izraela, to cytat z P.K.D) - ludzaco podobny przekaz, no i w rownym stopniu wywolujacy smiech.

  • wondziadu

    Oceniono 1 raz 1

    Oni w USA bedą mieli takich sytaucji wiecej . Bo to jest chory kraj. Kiedys polski dziennikarz spytał się jednego miejscowego amerykanina czy był kiedys za granica ? Ten odpowiedział że był i podał nazwe sąsiedniego stanu.

  • jami8

    0

    " podejrzanej osoby, która grasowała w okolicy ".

    Podejrzanej przez kogo?
    I konkretnie jakie jej zachowania zostały określone "grasowaniem"?

    Przypomina mi to bardzo trotyl a Smoleńsku:
    ktoś coś powiedział - a wyszła nitrogliceryna...

  • safom

    Oceniono 1 raz 1

    Oni ciągle myślą, że wystarczy jak za czasów prerii mieć kwadratowa gębę i wielką spluwę, a wszyscy przestępcy
    uciekną do Meksyku.

  • amur-49

    Oceniono 2 razy 2

    Typowe zamykanie stajni gdy konie już uciekły. Jak jakiś furiat będzie chciał strzelać np. w szkole, to nie zwierzy się z tego patrolowi na ulicy. W Stanach broń może kupić nawet osoba psychicznie chora, bo nie ma obowiązku odbycia odpowiednich badań. W Polsce takie badanie są przeprowadzane, ale uważam, że są za mało restrykcyjne (znałem paru poswiadaczy zezwolenia na broń, którym z racji emocjonalnej niedojrzałości bał bym się przysłowiowy młotek dać do ręki, bo zrobią krzywdę sobie lub innym). Z drugiej strony wymaganie uzasadnienia potrzeby posiadania broni jest niczemu nie służącą restrykcją, przecież to, czy ktoś jest osobą odpowiedzialnę i opanowaną nie zależy od wykazania takiej potrzeby. A przy okazji tragedia w Newtown miała miejsce w stanie gdzie (jak na warunki amerykańskie) dostęp do broni jest dość ograniczony. Gdyby to było np. w Teksasie, to pewnie wśród personelu szkoły znalazł by się ktoś, kto miał by broń przy sobie i gnojka w porę zastrzelił.

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 0

    No to juz teraz wiadomo. Cztery lata temu tatus Peter Lanza zalatwil 20-letniemu wowczas Ryanowi robote w Ernst & Young gdzie sam pracuje (bedac tez przy okazji wiceprezesem GE Capital). Teraz gluptasek Adam nie lapal sie na taka sama fuche i byl sfrustrowany.

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 2

    Grasowal to znaczy co robil najbardziej? Sa jakies szczegoly?

  • muzzyczny

    Oceniono 1 raz 1

    Czyżby znowu rząd nasłał kogoś po Monarch?
    skąd szybkie zacieranie śladów i zmienianie wersji
    Police Walked A Man In Camo Pants And Dark Jacket Out Of Woods: Newtown Connecticut
    www.youtube.com/watch?v=ovspEgeMXb4
    www.americanoverkill.com/father-of-alleged-connecticut-shooter-is-vp-of-ge-capital/
    Sandy Hook Elem: 3 Shooters (A CLOSE LOOK)
    www.youtube.com/watch?v=j_fI0hm1dqY

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje