Wielki sukces konserwatystów. Zmiana władzy w Japonii. Na ''twardszą'' [ZDJĘCIA]

16.12.2012 16:26
Konserwatywna Partia Liberalno-Demokratyczna wygrała wybory w Japonii

Konserwatywna Partia Liberalno-Demokratyczna wygrała wybory w Japonii (Fot. YURIKO NAKAO REUTERS)

Sondaże exit poll wskazują, że japońska Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD) odniosła wielki sukces w niedzielnych wyborach i powraca do władzy. Jest praktycznie pewne, że nowym premierem zostanie konserwatywny przywódca PLD Shinzo Abe.
Rządząca od trzech lat Partia Demokratyczna (PD) poniosła w niedzielę wyborczą klęskę, zdobywając zaledwie 65 mandatów w izbie niższej - nieco ponad 20 proc. stanu posiadania z 2009 roku. Premier Yoshihiko Noda wyciągnął już konsekwencje z porażki i złożył funkcję szefa PD.

Wygrana PLD oznacza, jak pisze Reuters, że Japonia będzie miała rząd zajmujący twarde stanowisko w sporach terytorialnych z Chinami i Koreą Południową, opowiadający się za pronuklearną polityką energetyczną mimo ubiegłorocznej katastrofy w Fukushimie, za potencjalnie ryzykowną polityką luzowania ilościowego (ang. Quantitative Easing) oraz za wielkimi wydatkami budżetowymi, co ma umożliwić uporanie się z deflacją i osłabić kurs jena. Agencja KYODO przewiduje, że nowy rząd szybko uchwali dodatkowy budżet wysokości do 10 bilionów jenów (120 mld USD) i sfinansuje go z obligacji.

Sondażowe wyniki niedzielnych wyborów to prawie 300 miejsc dla PLD w 480-miejscowej izbie niższej parlamentu. Sojusznik PLD, niewielka partia Nowe Komeito, wspierana przez drobny biznes i buddyjską organizację Soka Gakkai, może zapewne liczyć na ok. 30 miejsc.

- Musimy przezwyciężyć kryzys, który przeżywa Japonia. Obiecaliśmy wydobyć Japonię z deflacji i skorygować kurs jena. Sytuacja jest poważna, ale musimy to zrobić - mówił po wyborach Abe w telewizji. Oczekuje się, że Abe zostanie wybrany w parlamencie na premiera 26 grudnia. Przedstawiciele PLD i Nowego Komeito potwierdzili już, że partie te utworzą koalicję. Sekretarz generalny PLD Shigeru Ishiba nie wykluczył zarazem współpracy z Partią Odnowy Japonii, założoną przez burmistrza Osaki Toru Hashimoto, a kierowaną przez b. gubernatora Tokio Shintaro Ishiharę. Sondaże wskazują, że partia ta mogła w niedzielnych wyborach zdobyć od 40 do 61 miejsc w izbie niższej.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (3)
Zaloguj się
  • paseo

    Oceniono 6 razy 4

    Japonia to szczegolny przypadek.Od bardzo wielu lat jest w stagnacji,poniewaz konsumenci nie chca kupowac.
    Bedzie bardzo trudno zmienic te tak dlugo juz trwajace nawyki.
    Zadluzenie japonii wlasnie dlatego jest odmienne i nie tak grozne,ze obligacje wykupuja w wiekszosci sami Japonczycy,zamiast przeznaczyc pieniadze na dobra materialne i uslugi.

  • supertlumacz

    Oceniono 7 razy -3

    Wobec tragicznej sytuacji w polityce zagranicznej - napreżone stosunki z USA, Chiny, Federacjja Rosyjska, obie Koree, Tajwan ... - wyniki wewnętrznych wyyborow są bez znaczenia dla światowej polityki.
    Polityczny karzeł który drogo zaplaci za obronę i zachowanie integralności terytorialnej mimo chyba najbardziej POKOJOWO NASTAWIONEJ LUDNOŚCI W ŚWIECIE.

    Byłem tam wiele lat temu. Bardzo mi się podobało. Dziewczynki wracały do przedszkola z wycieczki bardziej jednolicie (wygląd, strój i ruchy) niż maszerowała kompania reprezentacyjna wojska polskiego, a taryfa taksówek byla zmienna zależna od stosunku podażyy do popytu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje