W 20 lat świat się zmienił. Otyłość zabija dziś trzy razy więcej ludzi niż niedożywienie [RAPORT]

16.12.2012 16:22
Osoby z nadwagą

Osoby z nadwagą (Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG)

Trzy razy więcej ludzi umiera obecnie z powodu otyłości niż przez niedożywienie - wynika z raportu opublikowanego przez prestiżowe pismo medyczne The Lancet. Jak podkreśla brytyjski Telegraph, spożywanie zbyt dużych ilości jedzenia jest obecnie - poza Afryką subsaharyjską - większym problemem niż zdrowie populacji niedożywionych.
Na całym świecie odnotowywane są znaczące sukcesy w walce z niedożywieniem, a liczba spowodowanych nim zgonów spadła od 1990 r. do 2010 o dwie trzecie, czyli poniżej miliona rocznie. Ale wzrost zamożności w różnych częściach świata spowodował nowy problem: epidemię otyłości, która zabija coraz więcej ludzi. Więcej jedzą, a mniej ćwiczą - podkreśla lapidarnie Telegraph.

http://www.thelancet.com/themed/global-burden-of-disease

Ze świata niedożywionego do niezdrowo przejedzonego w 20 lat

- Przeszliśmy od świata sprzed 20 lat, gdy ludzie nie mieli wystarczająco dużo jedzenia, do świata, w którym zbyt dużo jedzenia - i niezdrowego jedzenia, nawet w krajach rozwijających się - zaczyna źle wpływać na nasze zdrowie - mówi "Telegraphowi" dr. Madżid Ezzati, jeden z autorów raportu, naukowiec z londyńskiego Imperial College.

Między 1990 a 2010 r. średnia globalna oczekiwana dalsza długość trwania życia ludzi wzrosła o około 5 lat - w przypadku mężczyzn jest to 67,5 roku, w przypadku kobiet - 73,3 roku. Ale coraz więcej lat swojego coraz dłuższego życia ludzie przeżywają w gorszym zdrowiu. Główne przyczyny tego stanu rzeczy to choroby będące pochodną otyłości, jak cukrzyca typu II, ataki serca i rak - twierdzi raport.

Otyłość jest coraz częstszą przyczyną śmierci. Ogromny wzrost

Śmierć człowieka następuje z powodu całej gamy powiązanych ze sobą czynników - na przykład atak serca może być spowodowany przez wysokie ciśnienie krwi, palenie tytoniu i nadwagę. Używając statystyki, naukowcy są w stanie wyodrębnić jeden z czynników, aby oszacować, ile osób zmarło z jednej, konkretnej przyczyny. Autorzy raportu opublikowanego w The Lancet są przekonani, że otyłość z 10 miejsca na liście czynników zagrażających życiu w roku 1990 awansowała na miejsce 6. To oznacza, że ponad trzy miliony ludzi rocznie umierają obecnie z powodu zbyt wysokiego wskaźnika masy ciała (BMI). To wzrost o 82 proc. - podkreśla "Telegraph".

Raport odnotowuje równocześnie poprawę różnych aspektów zdrowia ludzkości w skali globalnej, przede wszystkim jeśli chodzi o zdrowie dzieci. Liczba zgonów dzieci z powodu niedowagi i niewystarczającego karmienia piersią znacząco spadła. Śmiertelność dzieci (poniżej 5 lat) spadła w latach 1970-2010 o niemal 60 proc. Spada też liczba zgonów z powodu picia złej jakości wody i życia w złych warunkach sanitarnych.

Największy raport o globalnym zdrowiu ludzkości

Opublikowany 13 grudnia raport Global Burden of Disease Study 2010 (GBD 2010) to największy w historii projekt badawczy mający opisać globalny podział dóbr i przyczyny wielu chorób, wypadków i czynników zagrażających ludzkiemu życiu. Rezultaty projektu wskazują, że choroby zakaźne, choroby niebezpieczne dla kobiet w ciąży i ich dziei (jak toksoplazmoza czy cukrzyca) i choroby wieku dziecięcego są obecnie przyczyną mniejszej niż 20 lat temu liczby zgonów i zachorowań. Rocznie umiera zatem mniej dzieci, ale za to wzrosła liczba zgonów dorosłych, zarówno młodszych, jak i w średnim wieku. I nie choroby zakaźne, ale na przykład rak czy atak serca, stają się głównymi przyczynami śmierci i chorób na całym świecie.

Zobacz także
Komentarze (53)
Zaloguj się
  • pis-dryk

    Oceniono 115 razy 81

    Problemem nie jest to, ile jemy, ale co właściwie jemy. Kiedyś rolnik szedł w pole po sutym śniadaniu (jaja na słoninie i do tego kilka pajd chleba), w południe zajadał drugie śniadanie (znowu pszenny lub mieszany chleb z tłustym mlekiem od krowy - to dzisiejsze, nawet jeśli od krowy to już jest odwirowane, bo z dojarki idzie od razu do wirówek), a na kolację jadł wielką michę kaszy z okrasą ze słoniny i - o, zgrozo! - od razu kładł się spać. A jednak, taki chłop na otyłość nie cierpiał, a pracował pewnie spokojniej niż niejeden fachowiec np. od remontów dzisiaj. Podejrzewam, że na dzisiejszym żarciu miałby już po miesiącu co najmniej dyszkę na plusie na wadze - jedząc to samo, ale kupione w sklepie. Do wszystkiego dodaje się cukier, na potęgę - bo cukier silnie uzależnia i przestają nam smakować produkty, które mają faktycznie naturalny smak (lub zbliżony). O mięsie nie będę wspominać, bo chłop z połowy XX wieku by się przekręcił, gdyby zobaczył "nasze" fermy drobiu, gdzie kurczak w 3 tygodnie osiąga wagę sklepową.

    Dlatego możemy robić, co chcemy, a i tak będziemy grubsi od naszych dziadków - po prostu zwykły człowiek nie ma prawdziwie zdrowej alternatywy. I żadne wprowadzenie GMO czy nie nic tutaj nie zmieni.

  • javito

    Oceniono 125 razy 65

    No ale to zmienia faktu, że lepiej umrzeć z przejedzenia niż z głodu.

  • mietek1910

    Oceniono 66 razy 44

    Jak widze te tlumy ludzi w kolejkach do McDonalda czy KFC to krece glowa z niedowierzaniem. Oni chyba naprawde nie maja swiadomosci co jedza! Polecam film "Food Inc.", moze przynajmniej czesc ludzi, ktora go obejrzy 2 razy sie zastanowi zanim odwiedzi te knajpy ponownie.

  • tajlerdarden

    Oceniono 40 razy 36

    Jak się g_wno je, to się tyje.
    A im bardziej coś jest reklamowane, tym większe to jest g_wno.

    Otyłość jest spowodowana trybem życia i jedzeniem totalnego syfu.
    Przecież większości ludzi nie przyjdzie do głowy pić wody, oni piją napoje gazowane
    albo w najlepszym wypadku tzw. soki owocowe, które z owocami nie mają nic wspólnego.

  • alinaw1

    Oceniono 31 razy 25

    Śmiem nie zgodzić się z twierdzeniem w artykule, że bogactwo jest przyczyną tycia. To raczej styl życia i przemysłowa żywność są przyczynami otyłości i chorób z tym związanych (np. cukrzyca, miażdżyca itd). Żywność przetworzona, pełna chemii, cukrów, glutaminianu sprawia, że stajemy się mutantami... Świadomość społeczna to jedno, a programy gospodarcze i zdrowotne to drugie. Zamiast wydawać miliony na opiekę medyczną, można by kierować siły (ustawy, nakazy, podwyższone normy) w kierunku przemysłu żywnościowego i pieniądze na rozwój ekologicznego rolnictwa. Ale pewnie wtedy przemysł farmakologiczny nie przynosiłby takich zysków...

  • frank1947

    Oceniono 30 razy 14

    To nie z przejedzenia ale jakosci tego jedzenia ...zreszta ktore zafundowal nam zachod ...brawo ...o to walczylismy ..

  • cezar85

    Oceniono 36 razy 14

    trzeba powiedzieć afrykańskim dzieciom jakimi są szczęściarzami
    a tak na poważnie to ludzie muszą umierać
    najlepiej gdzieś pomiędzy wypracowaną emeryturą a jej pierwszym pobraniem

  • kinoman1920

    Oceniono 17 razy 13

    Przyczyną nie jest tylko to, że jemy za dużo... jemy przede wszystkim byle co. Jedzenie ze wspomagaczami, uzupełniaczami, etc. Z czasem nasz organizm zapełnia się czymś co nie jest obojętne dla wagi i zdrowia.
    Lepiej nie jeść wcale niż jeść źle - tak rzekł Dali

    jestemglodny.net - dobre restauracje

  • ulla_lingsztat

    Oceniono 19 razy 11

    No właśnie, degeneracja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje