Bomba w Bonn została odpalona. Nie wybuchła, bo wyczerpały się baterie

15.12.2012 19:08
Bomba miała podobną siłę rażenia co bomby użyte do zamachu na kolej w Madrycie

Bomba miała podobną siłę rażenia co bomby użyte do zamachu na kolej w Madrycie (Fot. AP)

Znaleziona w zeszły poniedziałek na Dworcu Głównym w Bonn bomba została odpalona. Nie wybuchła tylko ze względu na wadliwą konstrukcję - podają niemieckie media.
Jak pisze dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ), powołując się na jednego ze śledczych, bomba została odpalona, ale nie eksplodowała. Oficjalnie władze mówią o jednej z tez, która jest weryfikowana przez specjalistów. Przemawia za nią to, że znalezione przy bombie baterie były wyczerpane.

Bomba składała się z metalowej rury wypełnionej substancją wybuchową, czterech butli z gazem, budzika, baterii i gwoździ.

W opinii Prokuratury Federalnej istnieją uzasadnione podejrzenia, że "za próbą zamachu bombowego stoi organizacja terrorystyczna o radykalnie islamistycznej proweniencji". Stąd decyzja o przejęciu nadzoru nad dochodzeniem przez Prokuraturę Federalną.

Jak podaje publiczna stacja radiowo-telewizyjna WDR, policja ma już konkretnych podejrzanych. Jeden z nich pochodzi z miejscowości Langenfeld w pobliżu Kolonii i utrzymuje kontakty z Al-Kaidą. Drugi to somalijski islamista z Bonn.

Zarówno Bonn, jak i graniczące z Langengeld miasto Solingen jest skupiskiem salafitów - radykalnej sekty islamskiej.

Według dziennika "Tageszeitung" konstrukcja bomby znalezionej na peronie Dworca Głównego w Bonn odpowiada instrukcjom zamieszczanym na stronach internetowych regionalnej organizacji Al-Kaidy w Jemenie.

Dlaczego Bonn?

Prasa spekuluje, że wybór Bonn na miejsce zamachu może być zemstą za serię wyroków na salafitów, którzy w maju 2012 roku zaatakowali i ranili w Bonn funkcjonariuszy policji.

Bonn liczy obecnie 320 tys. mieszkańców. Do 1990 roku miasto było stolicą RFN. W mieście nadal mieści się sześć ministerstw federalnych, m.in. ministerstwo obrony, oraz wiele ważnych urzędów szczebla federalnego. Swoją drugą siedzibę mają tu nadal prezydent oraz kanclerz RFN.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Jak już pisaliśmy, bomba znaleziona i unieszkodliwiona na dworcu w Bonn miała podobną siłę rażenia, co bomby użyte do zamachu na kolej w Madrycie 11 marca 2004. Zginęło wtedy 191 osób. Więcej



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (67)
Zaloguj się
  • Alfred Kwolek

    0

    Bądźcie bez litości dla terrorystów opętanych aniołami i cherubinami. WHO oraz cała ONZ powinna zakazać wszelkim świrom religijnym, rozpowszechniania doktryn religijnych w szczytnym celu..... POKOJU NA ZIEMI.

  • zenblue1

    Oceniono 2 razy 2

    Gdyby ta bomba była w Polsce to agenci ABW donieśliby bateryjki

  • blondyn-3

    Oceniono 1 raz 1

    gdyby to byl 1940 rok to by juz dawno zrobili z nimi porzadek

  • virtualtrancer

    Oceniono 2 razy 2

    Nie salafiści tylko salafici i nie sekta, tylko odłam religijny. To tak jak nazwać szyitów albo luteranów sekciarzami.

  • wdcaviar0

    Oceniono 3 razy 1

    Duracel jednak nie taki dobry jak mówią.

  • ajpitoajpi12

    Oceniono 2 razy 2

    Gdy się kupuje baterie na flomarku....

  • pubz

    Oceniono 2 razy 2

    Polecam Duracell.

  • annx78

    Oceniono 1 raz 1

    salafitów nach afganistan.

    a redaktora do słownika..

  • sebolargo

    Oceniono 2 razy 2

    Islamscy bandyci podłożyli bombę więc należy zdelegalizować NPD

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje