Minister Kosiniak-Kamysz: Bezrobocie młodych to bomba z opóźnionym zapłonem

12.12.2012 06:00
Władysław Kosiniak-Kamysz

Władysław Kosiniak-Kamysz (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

- Kraje o niskim bezrobociu młodych łączą naukę z praktykami u pracodawców. U nas aż 39 proc. absolwentów nie pracuje w zawodzie - mówi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Agatą Nowakowską i Dominiką Wielowieyską
- Bezrobocie w młodym wieku jest bombą z opóźnionym zapłonem. Takie osoby są później częściej bezrobotne, rzadziej awansują i gorzej zarabiają. Nie możemy do tego dopuścić. Komisja Europejska chce, by w ciągu czterech miesięcy od zarejestrowania się w urzędzie pracy młody człowiek dostawał ofertę pracy, stażu lub szkolenia - dodaje w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" minister Kosiniak-Kamysz.

Staże dla bezrobotnych są potrzebne

Jego zdaniem warto jest organizować staże dla bezrobotnych, bo taki system sprawdza się na całym świecie. W Polsce pracę po stażu znalazło, według ministra, 55 proc. osób. - Prowadzimy pilotażowy program "Twoja kariera, twój wybór" głównie dla młodych. Finansujemy pół roku stażu, ale przez drugie pół roku pracodawca sam ponosi koszty zatrudnienia. Na koniec tenże pracodawca dostanie bonus finansowy - dodaje.

Narzekanie na urzędy pracy

Minister zdaje sobie sprawę, że działanie urzędów pracy wymaga zmian. - Chciałbym, żeby urzędy pracy stały się na wzór brytyjski takimi job centers, gdzie bezrobotny dostaje realną pomoc. Jest dobry przykład z Tarnobrzega, gdzie wygaszano działalność kopalni siarki. Urząd w partnerstwie z prywatnym pracodawcą, który otwierał firmę produkującą szyby samochodowe, przeszkolił odchodzących z kopalni do pracy w fabryce szyb - mówi.

Cały wywiad do przeczytania w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Zobacz także
Komentarze (89)
Zaloguj się
  • zx80

    Oceniono 1 raz -1

    Plwam na ścierwa, które w sposób trybunalski okradły mnie z waloryzacji emerytury. Nigdy na jumaczy nie zagłosuję.

  • forumowiecgwna

    Oceniono 1 raz 1

    To sie pan minister napracowal!!!!!!! Takie mundre wnioski!!!!!!!!!!

    Bedzie sowita premia! Nie ma co - tusk dawno to powiedzial, za DOBRA prace - bedzie PREMIA.

  • aqo7

    Oceniono 1 raz 1

    ........................na myśl ................o tym szambie.............................RZYGAĆ MI SIE CHCE ! ! ! ........................................

  • pawelekok

    Oceniono 2 razy 2

    @jkredman
    Prawie wszyscy piszący tu o pieniądzach pracowników piszą o zarobkach netto. Dla pracownika wszystkie podatki płaci pracodawca, jego interesuje to co ma na rękę. Doliczając inne parapodatki, to rzeczywiście w większości przypadków pracodawca płacąc na rękę 1000 zł dopłaca do pracownika te 1200 zł, o których pisze royal. I nieważne, że wtedy formalnie część z tego płaci pracownik, on tych pieniędzy na oczy nigdy nie widzi i dla niego one nie istnieją. Bezpośrednie podatki i składki to nie jedyne koszty stanowiska pracy. To nie jest żadna propaganda tylko rzeczywistość. Załóż firmę, zatrudnij pracowników, płać uczciwie wszystkie należne składki i podatki, utrzymuj fundusz pracowniczy, zapewnij wymagane warunki socjalne i BHP a sam się o tym przekonasz i przestaniesz wypisywać bzdury o propagandzie.

    Dodatko koszt robocizny w Polsce powiększa fakt stosunkowo niskiej wydajności pracy. I nie chodzi o to, że pracownicy źle ją wykonują, wynika to z kiepskiej organizacji pracy i kiepskiego zarządzania.

  • qsaewasw

    Oceniono 4 razy 4

    Sam posiadam pracę i widzę co dzieje się na naszym runku pracy to mnie to przeraża. I tu pytanie do pana premiera gdzie i kiedy będzie brakowało nam rąk do pracy ? Wiek emerytalny 67lat = praca lub bezrobocie do śmierci. to tak z obserwacji najlepszy przykład mam z swojego otoczenia w bloku w którym mieszkam puki co zmarło już 6 facetów w wieku 59 , 62, 47, 54, 52,63 lata żaden nie zdążył dożyć emerytury w pracy ze względu na warunki specjalne kilku znajomych poszło na emerytury w wieku 60lat i pomimo to jeden zdążył odebrać tylko 3 emerytury drugi 6 i tyle się nacieszyli na emeryturą część nie dożyła bo zmarło się im w wieku 47 - 60 lat kilka kobiet przeszło na emerytury tu sytuacja ma się trochę lepiej bo ten gatunek tak jakby bardziej żywotny ale też kilka pań walczy z rakiem kilka pań nadal pracuje po zawale no ale żyją.Teraz kolejne pytanie gdzie Ci młodzi mają znaleźć pracę ? same śmieciowe umowy płaczemy że mamy niż demograficzny ale jak Ci młodzi mają zakładać rodziny jak sami lecą na śmieciowych umowach na które żaden bank nie da kredytu na mieszkanie sami nie są pewni jutra czy będą mieć z czego żyć zatem jaka tu motywacja do zakładania rodziny ? Ci zo mogą to uciekają za granicę a tam jak się załapią na lepszą posadę to już zazwyczaj zostają na stałe bo niby do czego mieli by wracać.Do okoła tylko słychać że kryzys zatem z czego płacić rachunki jak co rusz jakieś podwyżki a pęsja stoi w miejscu ? Z drugiej strony jak Ci młodzi ludzie mają sobie wypracować emeryturę jak dla nich nie ma zatrudnienia? I tylko słychać to tu zwalniają a to tam i jeszcze jedno kto zatrudni 55latka? A rachunki trzeba opłacać co miesiąc nie ma zmiłuj się nie ma pracy to przyjdzie komornik i szybko można stać się bezdomnym. Ale będąc przy korycie widzi się tylko czubek własnego nosa rząd się wykarmi podniesie podatki to tu to tam i wyjdzie na swoje.

  • ryszard.ignacy

    Oceniono 2 razy 2

    Kamysz pan, strasznie odkrywcze słowa twe, każdy głupek je zna, filozof wiejski też. Wy z kryzysem walczycie, a przyczyn kryzysu tego nie definiujecie, szkolenia prowadzicie , a miejsc pracy coraz mniej. Wy tylko gadacie, rozumu jak wszystkim najmądrzejszym wam brak, na wiedzę odporni jesteście, głosy ludzi mądrych, których wszak mamy, zbędne są. Chore mechanizmy władzy tej, interes własny i partyjnych kolegów się jedynie liczy, dobro publiczne przeszkadza w nim.

  • daniella-63

    0

    W Holandii jest duzo biur pracy prywatnych.W glownym biurze kazdy ma obowiazek byc zarejestrowany .Po za tym ludzie rejestruja sie we wszystkich biurach jakie sa w okolicy nie tylko w miejscu zamieszkania.I nie czakaja na tel.z biura sami wciaz kontaktuja sie z biurami.

  • pawelekok

    0

    W Polsce stopień aktywizacji zawodowej ledwo ledwo przekracza 50%. O ile nie zaczniemy się utrzymywać z wydobycia bogactw naturalnych, jak np. Katar czy Norwegia, a na to się nie zanosi, to póki sie tego nie zmieni, to zawsze będziemy krajem ubogim i krajem niskich zarobków, gdzie będzie bardzo kłuło w oczy ich rozwarstwienie. A to się nigdy nie zmieni, dopóki suma składek i podatków będzie przekraczać 60% dochodów przytłaczającej większości ludzi utrzymujących się z własnej pracy (suma ta nie przekracza 35% dochodów ludzi najwięcej zarabiających, których dochody stanowią kilkunastokrotność mediany, to jest ciekawe zjawisko, chyba tylko w Polsce wśród krajów europejskich, że najwięcej zarabiający płacą najmniejsze procentowo podatki, składka na ZUS też jest podatkiem).

  • ebeb1

    Oceniono 2 razy 2

    "39 proc. absolwentów nie pracuje w zawodzie"
    I kto to mówi? Lekarz jako minister pracy, do specjalizacji to się raczej nie przyda.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje