Śmierć pielęgniarki. Australijscy dziennikarze złamali prawo?

09.12.2012 18:37
Pielęgniarka ze szpitala, w którym przebywała księżna Kate, popełniła samobójstwo

Pielęgniarka ze szpitala, w którym przebywała księżna Kate, popełniła samobójstwo (Fot. OLIVIA HARRIS Reuters)

Dziennikarze rozgłośni 2Day FM, której pracownicy podszyli się pod królową Elżbietę II i księcia Karola, mogli naruszyć prawo. W Australii nie wolno publikować potajemnych nagrań rozmów telefonicznych. Sprawę bada australijska policja oraz Scotland Yard. Stacja zapowiada zmianę zasad emisji materiałów.
Temat samobójczej śmierci pielęgniarki ze szpitala w Londynie, w którym w tym tygodniu przebywała księżna Kate, od piątku nie znika z brytyjskich i australijskich mediów. Sprawą zajmują się australijskie oraz brytyjskie służby. Londyński Scotland Yard nawiązał już kontakt z policją Nowej Południowej Walii.

- W ramach przygotowań do raportu w sprawie każdej nagłej śmierci trzeba zebrać pełne informacje o wydarzeniach, które mogły mieć wpływ na przyczynę. Nie ma więc w tej prośbie nic niezwykłego i postaramy się pomóc londyńskiej policji - powiedział zastępca komisarza policji w Sydney Nick Kaldas.

Dziś okazuje się, że rozgłośnia 2Day FM mogła złamać prawo decydując się na publikację nagrania rozmowy pielęgniarki z dziennikarzami. W Australii nie wolno upubliczniać takich nagrań. Co więcej za emisję materiału nie odpowiadają tylko autorzy prowokacji. Emisja została wcześniej zaakceptowane przez kierownictwo stacji.

Właściciele rozgłośni zapewniają, że natychmiast zrewidują zasady emisji materiałów. Zapowiadają także, że będą w pełni współpracować ze służbami przy wszystkich dochodzeniach.

Prezenterzy są wstrząśnięci efektem żartu

Zmarła w piątek 46-letnia Jacinta Saldanha odebrała telefon od dwojga prezenterów radia 2Day FM z Sydney, udających królową Elżbietę II i jej syna, księcia Karola. Radiostacja zawiesiła już wczoraj prezenterów, którzy przyznają, że są wstrząśnięci efektem swojego żartu. Dziś właściciel rozgłośni zwołał posiedzenie zarządu, aby rozważyć protest szpitala Edwarda VII. Londyński szpital pisze, że jest oburzony upokorzeniem pełnej poświęcenia pielęgniarki i zgodą kierownictwa rozgłośni na emisję nagrania przedstawionego mu wcześniej do aprobaty.

Zobacz także
Komentarze (57)
Zaloguj się
  • maksimum

    Oceniono 1 raz 1

    "bayadera" jestes niedouczonym tlumokiem.Jesli stacja w USA robi taki prank to na koncu przedstawia sie i pyta czy moze puscic ten prank w swoim radiu.Bez zgody rozmowcy nie ma prawa puszczac takiego "pranku" na antenie bo podszywanie sie pod inna osobe jest karalne i te gnoje z Australii nie wyszlyby szybko z wiezienia gdyby to mialo miejsce w USA.

  • cyklina-klimkiewicz

    0

    To w naszym kraju trudno zrozumieć , bo tu broni się samowolki agentów. Sami mogą decydować czy za oglądanie meczy czy koncertu aja płacić, czy i za kogo się podszyć. Dręczenie było sposobem na zasraszanie opozycji. Widać przebieranie się za innych jest naganne w normalnym świecie. Warto do niego z paranoi wrócić. B.Klimkiewicz.

  • bayadera

    Oceniono 2 razy -2

    Przede wszystkim to nie sa dziennikarze, tylko bardzo mlodzi ludzie zatrudnieni w mlodziezowej stacji, ktora z tego zyje, ze sie wyglupia.
    Duzo wieksza wine ponosi szpital, ze majac takiego pacjenta nie potrafil zapewnic pacjentowi maksymum bezpieczenstwa. Przeciez rownie dobrze mogli to byc terrorysci albo inne stwory. Szpital mial obowiazek kontrolowac wszelkie rozmowy. I prawo zabrania w Anglii podawania wszystkich szczegolow o stanie zdrowia pacjenta. Nawet tesciowej.
    Zdumiewajace jest to, ze personel szpitala nie odroznil australijskiego akcentu, ktory poznac na koncu swiata!
    No i te psy corgi, ktore w telefonie szczekaly ludzkim glosem!.
    Pranki sa bardzo popularne i w USA, Kanadzie i AUstralii. Nabieraja roznych 'moznych tego swiata' i maja zabawe.
    Niestety smierc pielegniarki swiadczy raczej o terrorze w Anglii i strach przed wladzami. (Wszyscy sie boja Kate Middleton, ktora co chwile jest w ciazy i co chwile chce kogo innego brac do sadu?)
    A prasa Murdocha uprawia ten sam preceder mimo, ze zatrudnia zawodowych dziennikarzy!
    Angielska hipokryzja, bicie piany, a media robia wielki szmal na kolejnej sensacji. Bardzo sztucznie nakrecanej. Dla Anglikow to nie nowina. Z tego media zyja!

  • iremus

    Oceniono 2 razy 0

    Po prostu zabawy bydła udającego media. Człowiek zanim coś zrobi zastanowi się nad skutkiem. Dla nich skutkiem miała być wielka kasa i poklask w innych mediach. I z pewnością pierwszego dnia były.

  • 99venus

    0

    zasadnie zawód dziennikarza nazywany jest najstarszym zawodem świata(jednym z dwóch).to ścierwojady.

  • kleklektyk

    Oceniono 3 razy 3

    "Dziennikarz są wstrząśnięci"... Dopiero teraz? Jacy to dziennikarze? Banda debilnych, infantylnych zadymiarzy, którym wydaje się że jak wrzucą gó... do kadzi z ponczem, to jest to bardzo dowcipne. I w d... mają ludzi - dokopać, wyszydzić, zgnoić. Nie mówię o politykach - ci po prostu za pieniądze uczestniczą w takiej grze. Ale tak traktować Bogu ducha winnych ludzi, którzy po prostu wykonują swoją pracę i w żaden sposób nie są przygotowani do starcia z hienami medialnymi? Niech ta sprawa będzie memento dla wszystkich dziennikarzy, bo ten przypadek różni się od tych codziennie spotykanych jedynie tragicznością skutków.

  • havana28

    Oceniono 4 razy 0

    Cała historia pokazuje przede wszystkim jak zabezpieczone są dane medyczne w brytyjskich szpitalach skoro każdy może sobie zadzwonić i zapytać... Pewnie gdyby poprosili o skan dokumentacji dla firmy ubezpieczeniowej na adres krolowa@hotmail.com, to też by dostali...

    Nota bene, u nas chyba też przydałaby się kontrola z NFZ po tym względem. Parę telefonów z zapytaniem jak się czuje mamusia, synowa czy wnuczek i kary by się posypały jak nic.

  • nie.mam.20

    0

    dzisiaj o 18:30 czasu sydnejskiego (- 10 godzin w warszawie) trzy stacje tv w Sydney pokaza wywiady z para DJ.
    siedem, dziewiec i dziesiec.
    byc moze bedzie na necie

  • analf-abeta

    Oceniono 6 razy -4

    Druga sprawa, to nie dwójka reporterów jest winna. Przecież to jest oczywiste że Majesty wysłała zawodowców do pielęgniarki.

    Kto wierzy w takie brednie jak, samobójstwo w tak banalnej sprawie :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje