Wszystkie media mówią o żarcie radia 2Day i śmierci pielęgniarki. Szpital: "Tragedia, że aż brak słów"

08.12.2012 16:24
Sprawa trafiła na czołówki większości brytyjskich mediów

Sprawa trafiła na czołówki większości brytyjskich mediów (fot. The Times)

Londyński szpital im. króla Edwarda VII ostro potępił żart dwójki australijskich radiowców, którzy zadzwonili do lecznicy, podając się za królową Elżbietę II i księcia Karola. Wczoraj zmarła pielęgniarka, która odebrała telefon i przekierowała rozmówców na oddział, na którym leżała ciężarna księżna Kate. O jej śmierci informują wszystkie brytyjskie media: "Gdy się dowiedzieliśmy, newsroom zamarł" - czytamy w "The Independent".
O śmierci pielęgniarki piszą dzisiaj na czołówkach wszystkie brytyjskie gazety. Chris Blackhurst z "The Independent" podkreśla, że na wieść o znalezieniu ciała Saldanhy ludzie w newsroomie dziennika zamarli. "To był okropny moment" - dodaje Blackhurst. "To tak bardzo niepotrzebna tragedia. Wiadomość, która złamała nam serce" - podkreśla tabloid "The Sun". "Daily Telegraph" podkreśla natomiast, że kierownictwo szpitala w żaden sposób nie obwiniało Saldanhy za to, co się stało. Wszystkie media spekulują, że pielęgniarka popełniła samobójstwo.

Szpital ostro potępia żart

Dzisiaj dyrekcja lecznicy wysłała list do właścicieli australijskiego radia 2Day. "Najmocniej, jak to możliwe, potępiamy wtorkowy żart. Szpital króla Edwarda VII troszczy się o chorych ludzi. Kłamstwo, by przedrzeć się do jednego z naszych pacjentów? To było ekstremalnie głupie, żeby o tym pomyśleć, a co dopiero chwycić za słuchawkę i wykonać ten telefon" - napisał lord Simon Glenarthur. "Gdy odkryliśmy, że rozmowa była nagrywana i później kierownictwo Waszej stacji zdecydowało o jej wyemitowaniu... to naprawdę godne potępienia" - dodał.

"Bezpośrednią konsekwencją Waszych decyzji było upokorzenie dwóch oddanych, wspaniałych pielęgniarek, które po prostu wykonywały swoją pracę, opiekowały się pacjentami. O kolejnej konsekwencji usłyszał cały świat. Jest tak tragiczna, że brak mi słów" - napisał lord Glenarthur.

Mel Greig i Michael Christian zadzwonili do szpitala dla żartu. Przedstawili się jako Elżbieta II i książę Karol i powiedzieli, że chcą rozmawiać z księżną Kate. Nie wierzyli, że żart się uda, ale kobieta, która odebrała telefon, uwierzyła im. Przekierowała rozmowę na oddział, na którym leżała księżna. Tam pielęgniarka opowiedziała "królowej" o stanie zdrowia Kate. Ze szczegółami.

Przyczyna zgonu będzie znana w przyszłym tygodniu

Wczoraj kobieta, która odebrała telefon Australijczyków, została znaleziona martwa. Dziś policja podała, że zmarła pielęgniarka to 46-letnia Jacintha Saldanha, która pochodziła z Indii. Dokładna przyczyna zgonu Saldanhy będzie znana w przyszłym tygodniu, ale media spekulowały, że mogło to być samobójstwo.

Zobacz także
Komentarze (112)
Zaloguj się
  • litrahalf

    Oceniono 1 raz 1

    U nas też. Aż śmiech bierze. Reakcja na tabloidalny żart jest równie tabloidalna. Normalna i etyczna byłaby taka, że reakcja pielegniarki była nad wyraz przesadzona. Można powiedzieć, że wręcz TABLOIDALNA.

  • cyklina-klimkiewicz

    0

    Widać i w Anglii jesty nagonka na szpitale choć NFZ tam nie ma. To jest spposób na reportaże o kiepskim stanie usług medycnych, choć ze stanem faktycznym,żadnego związku nie ma. Taki nurt w mediach. Zmiast opisywac fakty, to je wymyślają. Zaszczuli pilęgniarkę. Chyba nikt nie usiłował udowodnić ,że księżna nie ma właściwej opieki? Wida ć paranoja jest wszędzie. B.Klimkiewicz.

  • baxa

    0

    No i tu tez widze żarty psycholi!!!!Leczyc sie ku... bo jak nie traficie w pore do lekarza to czeka was dozgonna wizyta u czubków.

  • nie.mam.20

    0

    tak sobie przeczytalem jeszcze raz swoje wypociny - czy nie widzicie podobienstwa z ladowaniem w Smolensku, gdzie zaloga zrobila z nieznanych powodow cos niezgodnego z procedurami?
    Moze zabraklo odwagi zeby zakwestionowac czyjas ID?

  • nie.mam.20

    Oceniono 1 raz -1

    c.... Kate puscila pawia i caly swiat sie zesral z wrazenia. Pierwsza wiadomoscia krolewski ptak, nie wojna w Syrii czy demonstracje w Egipcie. CALY swiat dostal mleja, ale para Australijczykow zrobila sobie zbyty. Udalo im sie cos, co nie mialo prawa sie udac. Bez znaczenia jest, ze ich udawanie bylo ewidentne, zawiodly procedury szpitala i pracownicy szpitala. Taka jest prawda. ZADEN zwykly szpital w Australii nie udzieli informacji o pacjencie telefonicznie, o ile nie zostal uprzednio poinstruowany. Kochanek geja nie dowie sie o stanie zdrowia, bo nie jest najblizsza rodzina. A tu mamy wypasiony szpital dla wyzszych sfer i pielegniarka bez wahania przelacza rozmowe do pacjenta. Druga pielegniarka bez wahania nawija o stanie zdrowia, nie zadajac sobie pytania - jak to jest, ze krolowa sama dzwoni, bez pomocy urzednikow, dzwoni na normalny numer a nie na komorke. Czy tam nie ma odpowiednich procedur na wypadek choroby osob z rodziny krolewskiej?
    Szpital dal plame.
    Najprawdopodobniej pielegniarka dostala zdrowy op i gwarancje utraty pracy. A teraz lord Costamcostam rzadzacy tym przybytkiem wydziera lordowki ryj na dzieciaki z Sydney.
    Szkoda, ze nikt nie zajal sie obiema paniami, tak jak Austero zajelo sie para prezenterow. Bowiem ci przezyli ten dramat bardzo mocno. I teraz Scotland Yard drze morde, chce przesluchan itd. O CO?
    Ta rozmowa nie miala prawa przejsc przez pierwszy aparat. Nikt nie mial prawa udzielic informacji. Nawet krolowej.
    Tylko, ze cala GB obsrywa sie z ta rodzinka w amoku jakims.
    Angole nie moga przezyc, ze ich "prosci" Australijczycy zrobili w kij, ze ujawnili ich zadufanie i glupote.
    Wine ponosza media z ich histerycznym zajeciem sie wymiocinami Kasi. To jest chore. Chore jest nieprzygotowanie szpitala na takie sytuacje.
    ODP... sie od prezenterow. Oni nie chcieli nikogo obrazic, ponizyc. To byl zart jakich setki na calym swiecie. ten jeden skonczyl sie tragicznie. Szkoda, ze to druga rozmowa, ktorej przebiegu nie poznamy.

  • abigail36

    0

    wspolczuje rodzinie pielegniarki ktora miala slabe nerwy ale obwiniam o to monarchie ze nie dba o swoich poddanych i krolowa powinna wyplacic odszkodowanie rodzinie pielegniarek ze nie zadbala o bezpieczenstwo ksieznej kate i nie przeszkolila personelu jak rodzina krolewska bedzie sie kontaktowac by dowiedziec sie o zdrowie ksieznej naprawde monarchia w anglii to nadal mety spoleczne ktore sa tak prymitywne jak w tedy kiedy indie byly kolonia brytyjska i nic sie nie zmienilo

  • paruwa78

    0

    W Polsce Józefa Bąka nie byłoby tej tragedii. Księżnej Kate nie przyjęto by na oddział, bo rzyganie w ciąży to norma, a poza tym wyczerpał się limit z NFZ. Dlatego nie emigruję, bo żyje się lepiej.

  • p-student007

    0

    Nie rozumiem jednego - dlaczego oszustwo nazywa się "żartem"?
    Dlaczego umniejsza się wagę tego czynu?
    Podrobienie czyjegoś podpisu to przestępstwo, a podszycie się pod królową...???
    "taki mały żarcik.... tacy jesteśmy zdolni i tak przekonamy jakąś tam pielęgniareczkę, że nam wszystko wyśpiewa o stanie księżnej Kate, publika oszaleje! będziemy gwiazdami!..."

    Brak mi słów.

  • sven731

    0

    "zadzwonili do lecznicy" ? "Lecznice" - byly dla zwierzat, a szpitale dla ludzi, co za poziom wiedzy j.polskiego !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje