Australijscy dziennikarze zawieszeni po śmierci pielęgniarki. "Są głęboko wstrząśnięci"

07.12.2012 22:40
Stacja 2Day poinformowała, że dziennikarze, którzy podawali się za rodzinę królewską zostali zawieszeni

Stacja 2Day poinformowała, że dziennikarze, którzy podawali się za rodzinę królewską zostali zawieszeni (Fot. DANIEL MUNOZ REUTERS)

Australijscy dziennikarze Mel Greig i Michael Christian zostali zawieszeni przez stację 2Day po informacji o śmierci pielęgniarki, która padła ofiarą ich żartu na antenie. Stacja wydała oficjalne oświadczenie ws. tragedii, w którym przyznaje, że prezenterzy są głęboko wstrząśnięci zaistniałą sytuacją.
Decyzja o zawieszeniu prezenterów została podjęta po wiadomości o śmierci pielęgniarki, która odebrała telefon od radiowców. Dzisiaj po południu stacja wydała oświadczenie: "SCA [Southern Cross Austereo, właściciel stacji - red.] i 2Day FM są głęboko zasmucone tragiczną wiadomością o śmierci pielęgniarki ze szpitala św. Edwarda VII. Przekazujemy nasze najgłębsze współczucie dla rodziny i wszystkich, którzy zostali dotknięci tą sytuacją" - napisała dyrekcja stacji 2Day w oświadczeniu.

Jak dodano w komunikacie, dyrektor naczelny stacji Rhys Holleran, rozmawiał z prezenterami o śmierci pielęgniarki - "Oboje [Mel Greig i Michael Christian - red.] są głęboko wstrząśnięci i ustaliliśmy, że w tych okolicznościach nie będą komentować sprawy" - napisano w komunikacie.

Internauci do prezenterów: Macie jej krew na rękach

W środę do Szpitala im. króla Edwarda VII w Londynie zadzwoniła para australijskich dziennikarzy z radia 2Day. Pełniącej dyżur w recepcji pielęgniarce przedstawili się jako rodzina królewska. Jacinta Saldanha przekazała połączenie koleżance, która - myśląc, że rozmawia z królową Elżbietą II - udzieliła dziennikarce informacji na temat stanu zdrowia ciężarnej księżnej Kate. Żart dziennikarzy obiegł media na całym świecie i stał się hitem na YouTube. Ludzie oceniali skandaliczną niedyskrecję personelu szpitala i śmiali się z żartu radiowców. Dzisiaj Jacinta Saldanha została znaleziona martwa na terenie posesji niedaleko szpitala. Brytyjskie tabloidy, powołując się na swoje źródła, informują, że kobieta popełniła samobójstwo.

Po doniesieniach o śmierci pielęgniarki w internecie zawrzało. Na Twitterze internauci zarzucają prezenterom doprowadzenie kobiety do samobójstwa. "Macie jej krew na rękach" - piszą.

Jacinta Saldanha osierociła dwójkę dzieci. Jak poinformował szpital im. króla Edwarda VII, była "wspaniałą pielęgniarką, szanowaną i bardzo popularną osobą". Po informacji o śmierci pielęgniarki także para książęca wyraziła "głęboki smutek" z powodu tragedii.

Zobacz także
Komentarze (155)
Zaloguj się
  • 3jw60

    Oceniono 235 razy 215

    Dziennikarze wychodowali sobie takich odbiorców jak my a my domagamy się coraz więcej krwi w ich informacjach. NASZE odzewy to wpisy - wiemy jakie przeważają.. Do opinii publicznej nie przedostają się wiadomości pozytywne. P. Konrad Piasecki kiedyś powiedział z przekonaniem, że dziennikarz jest od pokazywania negatywnych zjawisk. To ja się pytam od kogo mamy się dowiedzieć co się udało. Jesteśmy manipulowani i trudno znaleść sposób wybrnięcia z tej ślepej uliczki.

  • ref-lex

    Oceniono 196 razy 154

    Dzeinnikarze zawieszeni DOPIERO po smierci pielegniarki??? Obluda i cynizm mediow nie ma granic...

  • nihon

    Oceniono 171 razy 149

    Tak, oto wspaniałe reakcje internautów ... zrobili żart, super, hit YouTube. Zabiła się pielęgniarka, szkalują dziennikarzy. To Wy, internauci, w pewnym sensie doprowadziliście ją między innymi do samobójstwa, na równi z dziennikarzami.
    Przykre, ale nie odbierajmy też możliwości robienia swojej roboty. Oczywiście bez przekraczania granic. Niejednokrotnie dziennikarze wykazali rzeczy, za które ich chwaliliśmy.

    Wracając do sedna sprawy, tak, uznaję Was internauci za współwinnych jej śmierci (przy założeniu, że popełniła samobójstwo w związku z tą całą sprawą).

  • cezar85

    Oceniono 109 razy 69

    zwykły żart a zawiesili ich pięć minut po tej tragedii
    tak jak to robią w cywilizowanych krajach
    a ile u nas zajęło zawieszanie tych od gwałtów ukrainek?
    tylko po to aby odwiesić po miesiącu

  • sks-uj-new

    Oceniono 54 razy 48

    Tak wiec widac ze winni byli nie tylko dziennikarze ale i swolocz z netu.... Ta sama swolocz obrucila sie pozniej przeciwko dziennikarzom. Ta sytuacja pokazuje jak bardzo latwo manipulowac wieloma ludzmi ktorzy zatracili mozliwosci wlasnego myslenia...

  • decha5

    Oceniono 54 razy 40

    Szanowny Panie Redaktorze! To jest właśnie efekt wciskania się dyletantów w czyjeś kompetencje. PROWOKACJE NIE SĄ POLEM DO ŻARTÓW! To jest ostateczna droga w sytuacjach wyjątkowych; w sytuacjach b. poważnych, DLA WYSPECJALIZOWANYCH ORGANIZACJI! Weźmy np. lekkoducha KACZMARKA I Pana LEPPERA - co tu dużo mówić, człowieka na dorobku kultury i obycia. Nikomu nic nie zarzucam, ale sytuacja jest niemal identyczna. Oboje śmiertelnie poważnie traktowali swoje misje i oboje nie potrafili dalej żyć z popełnionymi przez nich błędami, w realizacji swoich życiowych misji. A dla niektórych, właśnie dyletantów, ich posłannictwo jest zabawą i poszukiwaniem finansowego poklasku otoczenia takich jak oni prymitywów! Jest to pierwszy uczciwie nagłośniony przypadek jaki znam. A ile zatuszowano....? Dziennikarze wszystkie swoje działania tłumaczą posłannictwem obowiązku nieskrępowanej informacji! Sami teraz widzicie, jakie to może przynieść skutki. Nie każdy jest na takim poziomie jak Bob Woodward i Carl Bernstein z Washington Post! Opamiętajcie się!!!!! POZDRAWIAM, DECHA5.

  • bakoy

    Oceniono 52 razy 34

    Muszę przyznać,że jestem pod wrażeniem odporności naszego agenta Tomka na "pośmiechujki".

  • 24u

    Oceniono 60 razy 16

    Pielegniarka poniosla straszne konsekwencje naiwnosc-,teraz pora na pare glupkow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje