Internetowy lincz na dziennikarzach za śmierć pielęgniarki nabranej ws. Kate. Ekspert: Masa jest głupia

Pielęgniarka ze szpitala, w którym przebywała księżna Kate, prawdopodobnie popełniła samobójstwo

Pielęgniarka ze szpitala, w którym przebywała księżna Kate, prawdopodobnie popełniła samobójstwo (Fot. OLIVIA HARRIS Reuters)

Póki był to tylko przypadek ?sprytnego? wyciągnięcia informacji, internauci poklepywali po plecach cwanych dziennikarzy, jednak kiedy się okazało, że sytuacja doprowadziła biedną kobietę do śmierci, przestało być zabawnie - Paweł Lipiec, ekspert od social media, ocenia zachowania internautów, którzy zarzucają australijskim dziennikarzom doprowadzenie do śmierci pielęgniarki.
Dzisiaj media poinformowały o znalezieniu ciała pielęgniarki, która odebrała telefon od australijskich dziennikarzy 2Day. Kobieta, myśląc, że rozmawia z królową Elżbietą II, przekazała telefon koleżance, która udzieliła informacji na temat ciąży księżnej Kate.

Brytyjskie tabloidy, powołując się na własne źródła, informują że nabrana przez dziennikarzy pielęgniarka popełniła samobójstwo. Na portalach społecznościowych natychmiast ruszyła fala krytyki pod adresem prezenterów. "Macie jej krew na rękach"; "Wstydźcie się"; "Zabiliście matkę dwójki dzieci"; "Jesteście obrzydliwi" - piszą w komentarzach internauci. Dziennikarze, którzy byli autorami żartu, usunęli swoje konta na Twitterze.



Ekspert: Najpierw poklepywali po plecach, potem przestało być zabawnie

- Lekkość, z jaką szafuje się osądami w sieci, jest przerażająca. Fakt, że pracownicy pewnego brukowca podszywają się pod rodzinę królewską w Wielkiej Brytanii, nie jest specjalnie zabawny już sam w sobie. Z tych samych przyczyn, dla których podszywający się pod pracownika kancelarii premiera człowiek bez problemu dostaje kontrakt w TVP. Nie zmienia to oczywiście faktu, że to pielęgniarka, która udzieliła informacji, popełniła karygodny błąd - ocenia bloger i ekspert od social media Paweł Lipiec z Hubro.pl.

Lipiec zaznacza, że postrzeganie działań dziennikarzy 2Day przez internautów diametralnie zmieniło się po śmierci pielęgniarki. - Póki był to tylko przypadek "sprytnego" wyciągnięcia informacji, internauci poklepywali po plecach cwanych dziennikarzy, jednak kiedy się okazało, że cała sytuacja doprowadziła biedną kobietę do śmierci, przestało być zabawnie, ponieważ do wszystkich komentujących w jednej chwili dotarło, że przekroczono pewne granice, a efektem tego okazało się samobójstwo - zaznacza.

Jak dodaje, do całej sprawy dochodzi specyficzny, "internetowy owczy pęd". - Wystarczy kilka pierwszych komentarzy w tonie świętego oburzenia lub pochwał, aby ukierunkować całą dyskusję. Oczywiście zawsze trafi się jeden czy drugi myślący samodzielnie człowiek, natomiast w dużej masie użytkowników zostanie bardzo szybko spacyfikowany i zakrzyczany przez dziesiątki bezmyślnych "owiec". Niestety - masa jest głupia, a pojedyncze opinie giną w tej masie - stwierdza Lipiec.

Osierociła dwójkę dzieci

W środę do szpitala im. króla Edwarda VII w Londynie zadzwoniła para australijskich dziennikarzy z radia 2Day. Pełniącej dyżur w recepcji pielęgniarce przedstawili się jako rodzina królewska. Kobieta przekazała połączenie koleżance, która - myśląc, że rozmawia z królową Elżbietą II - udzieliła dziennikarce informacji na temat stanu zdrowia ciężarnej księżnej Kate.

Żart dziennikarzy obiegł media na całym świecie i stał się hitem na YouTube. Ludzie oceniali skandaliczną niedyskrecję personelu szpitala i śmiali się z żartu radiowców.

Dzisiaj pielęgniarka została znaleziona martwa na terenie posesji niedaleko szpitala.

Szpital im. króla Edwarda VII w Londynie wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że wobec pielęgniarki nabranej przez dziennikarzy nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. "Była wspaniałą pielęgniarką, szanowaną i bardzo popularną osobą" - głosi komunikat dyrekcji. Kobieta w szpitalu pracowała przez ponad cztery lata. Osierociła dwoje dzieci. Po informacji o śmierci pielęgniarki para książęca wyraziła z tego powodu "głęboki smutek".

Zobacz także
  • Pielęgniarka ze szpitala, w którym przebywała księżna Kate, popełniła samobójstwo Nie żyje pielęgniarka, którą nabrali dziennikarze ws. ciąży Kate
Komentarze (126)
Internetowy lincz na dziennikarzach za śmierć pielęgniarki nabranej ws. Kate. Ekspert: Masa jest głupia
Zaloguj się
  • koll11

    Oceniono 11 razy -5

    dokladnie masa jest glupia!!! dlatego tak jest ze cala masa bezmyslnie krytykujaca kosciol i religie to glaby.

  • brutalny_cyrkiel

    Oceniono 15 razy -5

    Mówcie sobie co chcecie, dla mnie żart był śmieszny i udany. Kobieta nie żyje, ale nie było to wynikiem żartu - nie można przewidzieć tak ekstremalnej reakcji. Taka decyzja z takiego powodu jest co najmniej niezrozumiała. Osierociła dwójkę dzieci - to ona jest za to odpowiedzialna, skoro decyzję o samobójstwie podjęła z takiego powodu.

    Najpierw nie postąpiła zgodnie z procedurami, co chluby jej nie przynosi, ale nie jest też przyczyną, żeby się od razu pociąć (a co dopiero zabić), a potem reakcja - nie czarujmy się - osoby z poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi.

    Nie mam nic do dziennikarzy, a u nas "o zmarłych dobrze albo wcale", więc na tym zakończę. A każdy ze święcie oburzonych niech sobie odpowie na pytanie - czy zrobiłby coś takiego rodzinie, choćby cały świat się z niego śmiał? A nawet potępiał?

  • alfa59dix-sept

    Oceniono 2 razy -2

    paparazzo- szpitalny monty python ...... a pani pielegniarka nie musiala popelniac samobójstwa totalna głupota z jej strony !!!!

  • heniekkanada

    Oceniono 2 razy -2

    Kto ma dosyć tych bredni może emigrować do Kanady. Polecam forum EmigracjaDoKanady.CA

  • tybet64

    Oceniono 4 razy -2

    To ci dziennikarze z TVN którzy się dali oszukać synkom w sprawie wyborów w USA też powinni się zabić?Nie rozumiem tej pielęgniarki.Przecież przestępstwa nie popełniła.A jak była tak słaba psychicznie żeby się przejmować pierdołami to nie powinna pracować w szpitalu tylko przy sprzątaniu ulic.Tam nie ma takich stresów.

  • waszprezydent

    Oceniono 1 raz -1

    glupia masa.... lemingi?

  • rudy_63

    Oceniono 3 razy -1

    A może za śmierć kobiety winni są jej rodzice, szkoła itd że nie nauczyli jej co jest tak naprawdę ważne w życiu. Jeżeli ktoś jest tak wychowany, że dla jakiejś pierdoły (dosłownie tak) potrafi zostawić dwójkę dzieci i odebrać sobie życie to gdzieś tkwi tu błąd. Nie wiem czy to geny czy wychowanie - ewolucja ma swoje prawa....

  • fidelxxx

    Oceniono 1 raz -1

    Hieny hienami, ale motłoch też ma pustkę we łbie - najpierw linczowali w sieci pielęgniarkę doprowadzając ją do ostateczności, teraz linczują dziennikarzy. Niczego na tej śmierci się nie nauczyli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje