Maciej Komorowski u Olejnik: "Jeśli ktoś na tym etapie chce wierzyć w zamach, jest naiwniakiem"

06.12.2012 21:13
- Stwierdzenie, że był trotyl, nie jest równoważne z zamachem - powiedział w "Kropce nad i" Maciej Komorowski. Syn wiceszefa MSZ, Stanisława Komorowskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej, podkreślił, że "nie podoba mu się, kiedy ktoś rzuca tak mocne oskarżenia, aktualnie nie mając ku temu żadnych podstaw".
- Był szok, byłem zaskoczony, "Rzeczpospolita" jest jednym z najważniejszych dzienników. Ale [] to jeden z wątków, które do nas docierają, poczekajmy, niech to słowo nabierze jakiejś wartości, żeby nim operować - mówił w "Kropce nad i" syn Stanisława Komorowskiego, wiceministra spraw zagranicznych, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Przypomnijmy: na wniosek PiS w środę odbyło się nadzwyczajne posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości ws. wątpliwości wobec sposobu prezentacji wojskowej prokuratury podczas konferencji po tekście Cezarego Gmyza o trotylu w "Rzeczpospolitej". Posłowie PiS zarzucili prokuratorom kłamstwo. Na posiedzeniu prokurator wojskowy Jerzy Artymiak mówił m.in., że "niektóre detektory użyte w Smoleńsku wykazały obecność trotylu. Co nie oznacza, że mamy do czynienia z materiałami wybuchowymi. To samo pokazywały po zbliżeniu ich do pasty do butów".

"Jeśli ktoś na tym etapie chce wierzyć w zamach, jest naiwniakiem"

- Aktualnie nic nie wskazuje na zamach. Nie podoba mi się, kiedy ktoś rzuca tak mocne oskarżenia, nie mając ku temu na dziś żadnych podstaw. Stwierdzenie, że był trotyl, nie jest równoważne z zamachem - mówił w rozmowie z Moniką Olejnik Komorowski. - Jeśli ktoś na tym etapie chce wierzyć w zamach, jest naiwniakiem - dodał.

Przeczytajmy artykuł profesora Laska w "Gazecie Wyborczej", wróćmy do korzeni, potem się zastanówmy, czy znaleźliśmy coś świadczącego o wybuchu, czy ciała wyglądają jak po katastrofie, czy jak po wybuchu, itd., czy błona bębenkowa ekshumowanych była pęknięta jak po wybuchu, i na tej podstawie zróbmy analizę za i przeciw i wtedy wróćmy do rozmowy - dodał w dalszej części rozmowy w "Kropce nad i" Komorowski.

- Czyli zapisy czarnych skrzynek, te które w Polsce analizowaliśmy, skopiowane przez nas z oryginałów, też były zmanipulowane? To, jak wyglądało pogorzelisko, wskazuje na katastrofę. Jeśli ktoś na tym etapie chce wierzyć w zamach, jest naiwniakiem. Brzoza też była ścięta później? - pytał ostro syn zmarłego w Smoleńsku wiceszefa MSZ.

"Niech się rozpędzą do 300 km na godzinę i walną w brzozę"

Komentując prace naukowców, z których korzystał sejmowy zespół badający katastrofę smoleńską, syn Stanisława Komorowskiego zaczął od przypuszczenia, że być może "przyjęli oni złe parametry obliczeń". - Mam tez dla nich bardziej ludzką propozycję: niech się rozpędzą samochodem do 300 km na godzinę i walną w brzozę - powiedział.

Pytany, dlaczego nie pojawił się w Sejmie podczas prac zespołu Antoniego Macierewicza, odparł, że wprawdzie popiera działania ludzi dążących do prawdy, ale "chyba nie w ten sposób". - Nie zgadzam się z działaniem komisji Antoniego Macierewicza, więc nie będę uczestniczył w tego typu wydarzeniach - stwierdził Komorowski.

"Ja widziałem tę brzozę. A pan Kaczyński tam był i widział?"

- Ja widziałem tę brzozę. A czy pan Jarosław Kaczyński był tam na miejscu i widział tę brzozę? I panowie profesorowie byli? Ja tam byłem dwukrotnie. Nikomu ni życzę spotkania z tą brzozą. Nie jestem politykiem, nie umiem tego ocenić w kategoriach politycznych, ale na pewno jest to wykorzystywane, żeby lotnicza katastrofa smoleńska żyła swoim życiem, i na pewno ktoś ma w tym głębszy cel. Jest tu dużo wątków, które mogą pomóc w wyborach... - stwierdził syn Stanisława Komorowskiego.

- Nie oszukujmy się: z tego, co się chyba wszyscy jako Polacy domyślamy, pan prezydent chciał wygłosić przemówienie w Katyniu, za wszelką cenę. Ale może trzeba było wystartować wcześniej, znaleźć czas na zapasowe lotnisko, na plan B - mówił dalej Komorowski. Przypomniał też braki i błędy w szkoleniu pilotów tupolewa. Stwierdził, że rozmawiał o tej sprawie z wieloma pilotami wojskowymi i cywilnymi. - Wszyscy mówią, ze ci panowie nie byli przygotowani do takiej misji. To wszystko razem mogło spowodować taki straszliwy wypadek - dodał.

Zobacz także
Komentarze (392)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 656 razy 524

    To nie jest naiwniactwo tylko specjalne działania Macierewicza i jego kolesi żeby cały czas mówić o Smoleńsku inaczej zginą bo nie mają nic do zaproponowania oprócz pomówień i insynuacji

  • led2007

    Oceniono 365 razy 271

    Naiwniaków u nas dostatek, wystarczy popatrzeć na elektorat pis i wielbicieli radyjka! Groźni są ci, którzy na tej naiwności żerują: prezes i jego ekipa* oraz rydzyk zwany ojcem!

    *ech ta poprawność polityczna, najtrafniej byłoby napisać wataha, bo jednostki w watahach zazwyczaj działają bezmyślnie...

  • ga.1.2

    Oceniono 255 razy 201

    Podobno Stworca ongis wziol trotyl zmieszal z helem i mgla dosypal pare klakow z diabelskiego ogona dolozyl do tego kosc z czarnej kury i wyszedl mu z tego Antoni Macierewicz

  • vomitorium1

    Oceniono 196 razy 146

    ”Jeśli ktoś na tym etapie chce wierzyć w zamach, jest naiwniakiem ....”
    właśnie
    że nie jest
    naiwniakiem
    (prezes
    zarządził zamach
    i należy
    w to wierzyć
    żeby nie zostać
    skarconym
    karmiącą ręką prezesa)

  • cezar85

    Oceniono 189 razy 141

    pisowi nie chodzi o prawdę, bo tę znają
    a o wiotkie umysły, wahające się przy każdym powiewie
    a, że jesteśmy już po pięćsetnym powtórzeniu tej bredni
    to zwolenników zamachu przybywa

  • cleryka

    Oceniono 174 razy 128

    Jedeyny i rozsądny człowiek-syn ofiary. Dlaczego innych moniczka nie cytuje tylko [plująścych helem,albo brzozą*

  • maxspeedo87

    Oceniono 151 razy 125

    " . . . a kto umarł ten nie żyje . . " kiedyś trzeba sprawę zakończyć i zająć się sprawami żywych bo im jeszcze można pomóc.

  • pyffello114

    Oceniono 50 razy 32

    Dla mnie ABSOLUTNIE decydujaca jest opinia prof Brzezinskiego,ktory, jako wysoki urzeednik Departamentu Stanu, wie na pewno wiecej o katastrofie smolenskiej niz dziesieciu Macierewiczow i Kaczynskich razem wzietych. Jako ten wysoki urzedni Departamentu Stanu i byly doradca Prezydenta USA prof Brzezinski ma na pewno dostep do tajnych materialow CIA, na pewno tez zna rozmowe braci Kaczynskich tuz przed katastrofa,
    Jesli ta wiedza prof Brzezinskiego sklania go do opinii o bezsesensownosci koncepcji zamachu,ktora nawet nazywa wstretna, to ja juz nie potrzebuje zadnych innych opinii pseudo eksopertow pana Macierewicza

  • pawkrz

    Oceniono 39 razy 29

    Ani Macierewicz, ani Kaczyński, żaden Gmyz czy Rydzyk nie wierzą w zamach. Oni bardzo by chcieli aby jakimś cudem splot ponaciąganych hipotez mógł ułożyć się w hipotezę zamachu. Bo tylko zamach daje im czyli PiSowi 30% poparcia. A PiS w sejmie to posady dla posłów i ich rodzin, to pieniądze dla "niepokornych" dziennikarzy to kasa z datków dla Rydzyka. Przecież nowa gazeta niepokornych braci Karnowskich sponsorowana jest przez SKOKi. A SKOKi to zaplecze finansowe PiSu. Tu nie ma sentymentów to jest walka PiSu z Polakami o władzę, wpływy i pieniądze. Duże pieniądze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje