Wojtunik: Odkąd kieruję CBA, nie doszło do użycia legitymacji dziennikarzy

06.12.2012 18:32
Szef CBA Paweł Wojtunik

Szef CBA Paweł Wojtunik (Fot. Stefan Romanik/AG)

- Ponad wszelką wątpliwość mogę zapewnić, że od kiedy jestem szefem CBA, ani razu nie doszło do użycia jakiegokolwiek dokumentu o takim charakterze - powiedział po ponad 3-godziny, posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych Paweł Wojtunik. Wcześniej szef CBA spotkał się z Donaldem Tuskiem, któremu złożył wyjaśnienia ws. podrabiania przez CBA m.in. legitymacji dziennikarskich.
- Przedstawiłem komisji pełną informację dotyczącą problemów i zagrożeń związanych z ostatnim ujawnieniem informacji niejawnych w jednym z dzienników - stwierdził Paweł Wojtunik nawiązując do serii publikacji w "Gazecie Wyborczej" i portalu Gazeta.pl. - Mam bardzo rygorystyczny i radykalny stosunek do tajemnicy dziennikarskiej. Mogę zagwarantować, i o tym też poinformowałem premiera, ponad wszelką wątpliwość mogę zapewnić, że od kiedy jestem szefem CBA, ani razu nie doszło do użycia jakiegokolwiek dokumentu o takim charakterze - przekonywał.

Szef CBA wyjaśnił, że chodzi o publikację zdjęć i wywiad udzielony "GW" i portalowi Gazeta.pl przez mężczyznę podającego się jako b. funkcjonariusz CBA. - Treści tam przedstawiane stanowią problem dla bezpieczeństwa działań CBA.

Rozmawialiśmy też o kontrowersjach związanych z wykorzystywaniem przez CBA legitymacji dziennikarskich - powiedział Wojtunik.

"Jesteśmy zdeterminowani. Wyjaśnimy ten przeciek i poprzednie"

Pytany czy złożył lub zamierza złożyć zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, odparł, że w CBA trwa postępowanie wyjaśniające. - 30 listopada i 3 grudnia skierowałem do prokuratury dwa obszerne materiały uzasadniające takie wszczęcie, jednocześnie sugerujące naszą wiedzę na ten temat. Wiedza ta będzie umożliwiała wskazanie konkretnych źródeł przecieku - powiedział Wojtunik. - Wiemy jaka jest to grupa osób. Jesteśmy zdeterminowani, żeby tę kwestię wyjaśnić do końca. Jesteśmy zdeterminowani też, żeby wyjaśnić do końca kwestię poprzednich przecieków - dodał szef CBA.

Wiceprzewodniczący z PiS opuszcza posiedzenie komisji

Po około godzinie posiedzenie komisji opuścił jej wiceprzewodniczący Marek Opioła (PiS). Powiedział dziennikarzom, że wnioskował, aby w czwartkowym posiedzeniu uczestniczył b. szef CBA Mariusz Kamiński, ale - jak dodał - większość komisji nie przychyliła się do tego wniosku. - Uważam, że już jest gotowa teza. Chodzi o to, żeby zdyskredytować CBA za czasów rządów Mariusza Kamińskiego - powiedział Opioła.

Inny członek komisji Stanisław Wziątek (SLD) podkreślił, że wszystkie informacje przedstawione posłom na komisji mają charakter ściśle tajny. "Otrzymaliśmy bardzo szczegółową informację w sprawie wykorzystywania przez CBA legitymacji dziennikarskich. Mogę powiedzieć tylko o swoim wrażeniu. Jest ono takie, że CBA w czasach kiedy rządziło PiS, to Biuro było narzędziem do gry politycznej i wszystkie działania, które zostały obnażone, tylko to potwierdzają" - powiedział Wziątek.

"Agentom nie wolno udawać dziennikarzy"

O podrabianiu legitymacji przez Centralne Biuro Antykorupcyjne mówił dziś także Konstanty Miodowicz, szef komisji ds. służb specjalnych. - Agenci CBA nie mogli udawać dziennikarzy, ponieważ ta kategoria zawodowa jest wyłączona z używania jako "przykrycie dla działań operacyjno-rozpoznawczych" służb - powiedział na antenie Radia ZET. Podkreślił, że jego zdaniem jeszcze gorsza jest możliwość, że w posiadanie tych dokumentów CBA wchodziło w drodze "ordynarnej kradzieży".

Wiadomość, o tym że CBA podrabiało wiele dokumentów, w tym legitymacje dziennikarskie (m.in. Radia ZET i Polskiej Agencji Prasowej), opublikowały portal Gazeta.pl oraz "Gazeta Wyborcza". Zaskakujące informacje przekazał naszym dziennikarzom były funkcjonariusz Biura. Opowiedział także o kulisach pracy agentów CBA.

Sprawa CBA i agenta Tomka

Gazeta.pl opublikowała trzyczęściowy wywiad z byłym funkcjonariuszem CBA. Nasz rozmówca anonimowo odsłonił kulisy pracy w Biurze pod kierownictwem Mariusza Kamińskiego, obecnego wiceprezesa PiS. Opowiedział o bajońskich sumach wydawanych przez CBA na stworzenie legendy takich agentów i wyposażenie ich: Biuro ubierało ich od stóp do głów w markowe ubrania, gotówką płaciło 400 tys. zł za służbowe samochody. Agenci (w tym obecny poseł PiS Tomasz Kaczmarek) niestety często okazywali się lekkomyślni - mimo że musieli działać pod przykryciem, nie mieli oporów przed wspólnym fotografowaniem się w mieszkaniach operacyjnych i rozprowadzeniem zdjęć między sobą za pomocą różnych nośników (co groziło i grozi ich zdemaskowaniem). Na dowód pokazał nam takie zdjęcia, których część opublikowaliśmy. Nasz rozmówca opowiedział nam też szczegółowo, jak wyglądają szkolenia agentów pod przykryciem (posługujących się fałszywą tożsamością do prowadzenia tajnych operacji), zaopatrywanie ich w dokumenty, sprzęt i inne środki. CBA - jak usłyszeliśmy - hurtowo podrabiało wszelkie dokumenty, w tym legitymacje dziennikarskie, m.in. Radia ZET i PAP i mogło bez trudu kopiować wszelkie informacje z komórek i laptopów, które zostawiają w depozycie goście CBA. Co więcej, jak powiedział nasz informator, w CBA Kamińskiego decyzje na temat rozpoczęcia nowej operacji i obrania celu prowokacji podejmowano w oparciu o względy polityczne - a nie interes państwa.

Zdecydowaliśmy się na publikację, gdyż niezwykle rzadko zdarza się, by osoba będąca tak blisko tajemnic służby specjalnej ujawniała je. Działania CBA w początkowym okresie istnienia budziły zaś tyle kontrowersji, że każda wiarygodna relacja o ich kulisach jest cenna i powinna być znana opinii publicznej. Pominęliśmy wątki, których nie byliśmy w stanie dostatecznie zweryfikować.

Zobacz także
Komentarze (25)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 26 razy 22

    Panie Opioła Kamińskiego nie zaprosili tylko dlatego że ta komisja ma charakter nie jawny a nie jest biurem informacyjnym naszego dziennika i gazety polskiej

  • moyokoyani

    Oceniono 7 razy 7

    Misiu nie tłumacz się z normalnych zwyczajowych działań operacyjnych. Tłumacz lepiej czym jest CBA i co robi? Jakoś nie składacie masowo wniosków o uchylenie immunitetów a przecież tam gdzie immunitety jest najwięcej korupcji.

  • koniepobetonie

    Oceniono 14 razy 6

    Na forum sporo oszołomów... Może do Rydzyka podskoczycie, albo na Gazetę Polską ? Tam sami Wasi...

  • filthpurger

    Oceniono 13 razy 1

    "odkad kieruje CBA" ... NIE DOSZLO DO ZDEMASKOWANIA ZADNYCH AFER !
    Z tego jestes tak dumny, Wojtuniuk????

  • r1111111

    Oceniono 2 razy 0

    "Wojtunik: Odkąd kieruję CBA, nie doszło do użycia legitymacji dziennikarzy"

    Jasne, Panie NarKomie. Nie musieli. Dziennikarze z "zaprzyjaźnionych mediów" sami do POdwładnych Pana NarKoma przychodzą i w imię obywatelskiego obowiązku informacji udzielają oraz zadania do realizacji przyjmują.

  • pikkollo

    Oceniono 8 razy 0

    Odkąd ten pan kieruje CBA, POlitycy odetchnęli z ulgą

  • prezio2

    Oceniono 6 razy 0

    Odkąd " kierujesz " CBA nie doszło do wykrycia przez was czegokolwiek a wszystkie afery na milionowe straty są wykrywane przez dociekliwych dziennikarzy lub środowiska prawicowe . Do darcia pierza się nadajecie a nie do służb specjalnych. Zero wyników a wzięta kasa jak za zborze.

  • garbatonosy

    Oceniono 6 razy 0

    A, może biskupi już pracują dla was?

  • garbatonosy

    Oceniono 4 razy 0

    ...a jakich używacie? Księży, biskupów? HiPOkryta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje