Lekarze chcą po 200 złotych od NFZ. Mówią, że ich nęka i straszy

04.12.2012 13:01
Recepty

Recepty (Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta)

NFZ zastrasza lekarzy - uważa Stowarzyszenie Lekarzy Praktyków. Fundusz wysyła medykom, którzy nie podpisali umowy z NFZ na wystawianie recept na leki refundowane, pisma. Stowarzyszenie apeluje do swoich członków, by domagali się odszkodowania. Nie wykluczają, że sprawa zakończy się w sądzie.
W piśmie Fundusz informuje o możliwości podpisania umowy oraz "wzywa Panią/Pana w terminie do 14 dni od daty otrzymania niniejszego pisma do złożenia pisemnych wyjaśnień w sprawie bezprawnego wystawiania recept refundowanych". - Taka insynuacja jest nie do przyjęcia. To w zasadzie pomówienie - oburza się Jacek Przybyło, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Praktyków. - Zdecydowana większość osób, które nie podpisały tych umów, jest świadoma, czego im nie wolno. W związku z tym nie wypisują takich recept i poczuli się oskarżeni, że działają bezprawnie - dodaje.

Niech płacą za insynuacje

Dr Przybyło uważa, że pismo NFZ jest manipulacją, dlatego każdy lekarz powinien zareagować i odpowiedzieć na nie. Stowarzyszenie lekarzy praktyków przygotowało dla kolegów wzór pisma, w którym jest mowa o przeprosinach i o wpłacie przez NFZ 200 zł na społeczny cel związany ze służbą zdrowia. - Od momentu rozpoczęcia akcji mailingowej kilka tysięcy lekarzy pobrało te dokumenty - informuje prezes SLP.

Stowarzyszenie Lekarzy Praktyków nie wyklucza także wystąpienia na drogę sądową w imieniu lekarzy, którzy nie podpisali umowy z NFZ na wystawianie recept na leki refundowane. A jest to - według stowarzyszenia - ponad połowa lekarzy w skali kraju.

Lekarze, którzy nie są pewni, czy nie wypisali recepty na leki refundowane powinni - wg Stowarzyszenia - zażądać od funduszu dowodów.

NFZ: urząd robi swoje

NFZ nie chce się nad sprawą rozwodzić. Rzecznik centrali NFZ stwierdza jedynie, że urzędnicy wykonują tylko swoje obowiązki i wysyłają pisma z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji. - Nie jest to żadna forma zastraszania, a już na pewno nie jest to powód do jakichkolwiek roszczeń - stwierdza Andrzej Troszyński.

Zobacz także
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • zenblue1

    Oceniono 2 razy 0

    Cytat---W dobrze wyposażonych szpitalach będą leczyć dobrze zarabiający lekarze

  • ergosumek

    Oceniono 4 razy 2

    Burdel jest już taki, że nie wiadomo kto ma rację.
    Wiadomo tylko, kto obrywa joby: pacjent.

  • kapitan_rzbik

    Oceniono 8 razy -4

    działania nfz-tu mają na celu kontrole tego co robią lekarze
    aby refundacje dostawały tylko osoby którym jest to potrzebne

    aby pieniądze nie były marnotrawione
    a lekarze w pl to konowały i cwaniaki

  • teafortwoo17

    Oceniono 2 razy 2

    A skąd będzie ta kasa "po 200 złotych"? Przecież nie z pensji urzędników, którzy wymyślili te pisma (swoją drogą, pewnie samo wysłanie takich pism to bardzo duży koszt). Na pewno z naszych składek zdrowotnych. Nie zgadzam się!

  • ulanzalasem

    Oceniono 5 razy 3

    Rząd zastrasza obywateli, lekarze zastraszają obywateli, PKP jak zawsze w okresie zimowym straszy obywateli, policja, prokuratura, sądy, urzędnicy nękają i straszą obywateli...wszyscy poza pracującymi w firmie zwanej budżetówka/Państwo powinni domagać się dużych odszkodowań za ostatnie 21 lat.

  • anders76

    Oceniono 4 razy 4

    "bezprawnego wystawiania recept refundowanych"

    Trzeba by ustalic czy to lelarz ma "prawo wystawiac" czy pacjent ma prawo otrzymac refundacje pewnych lekow potrzebnych mu z powodu choroby, co stwierdza lekarz wystawiajac recepte.

  • ergosumek

    Oceniono 8 razy -6

    "Taka insynuacja jest nie do przyjęcia. To w zasadzie pomówienie - oburza się Jacek Przybyło, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Praktyków."

    A co na to Prezes Stowarzyszenia Lekarzy Teoretyków?

  • tryndyrynda

    Oceniono 4 razy 4

    Dom wariatów!

  • errata_net2

    Oceniono 6 razy 6

    Niestety, ciągle jeszcze urzędnicy nie potrafią sklecić pisma, w którym nie byłoby jakichś pogróżek. Jeżeli pismo ma charakter ogólnej informacji czy przypomnienia, należałoby to wyraźnie zaznaczyć, zaś przypomnienie o ewentualnych sankcjach w razie niedopełnienia jakiegoś nakazu lub przekroczenia uprawnień powinno mieć również uprzejmą formę z jasno wskazanym adresem, do kogo się odnosi, a nie do każdego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje