Debata ekspercka PiS o energetyce i górnictwie bez Jarosława Kaczyńskiego. "Powody osobiste"

03.12.2012 13:31
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Na dzisiejszej debacie eksperckiej PiS prezentuje rozwiązania dotyczące energetyki i górnictwa. To pierwsza z debat, na której zabrakło Jarosława Kaczyńskiego. Prezes partii zrezygnował z uczestnictwa w spotkaniu z powodów osobistych.
Debatę zorganizowano 320 m pod ziemią, w zabytkowej kopalni "Guido", która należy do największych atrakcji turystycznych woj. śląskiego. W debacie biorą udział m.in. związkowcy (w tym szef Solidarności Piotr Duda, szef regionu śląsko-dąbrowskiego tego związku Dominik Kolorz oraz szef Sekretariatu Górnictwa i Energetyki "S" Kazimierz Grajcarek), parlamentarzyści PiS (m.in. Krzysztof Tchórzewski, Grzegorz Tobiszowski, Beata Szydło, Izabela Kloc), a także m.in. byli ministrowie i wiceministrowie gospodarki: Janusz Steinhoff, Jerzy Markowski, Herbert Leopold Gabryś. To kolejna z serii eksperckich debat PiS; poprzednie były poświęcone m.in. służbie zdrowia, polskiej wsi, ekonomii, a także rynkowi pracy.

Tym razem - jak mówił Błaszczak - tematem są sprawy przyszłości górnictwa i energetyki, a przede wszystkim niezależności Polski w kwestii dostaw energetycznych. Poseł podkreślił, że przyszłość Polski jest związana z surowcem, którego zasoby są na Śląsku - z węglem. Dziś ten surowiec jest podstawą polskiej energetyki, z udziałem przekraczającym 90 proc.

Prof. Gliński wskazał, że program PiS w zakresie energetyki oparty jest na trzech filarach. To bezpieczeństwo energetyczne Polski, niezależność kraju pod względem surowcowym, a także cele ekonomiczno-społeczne, czyli zapewnienie stabilnych miejsc pracy w tym sektorze oraz zapewnienie możliwie taniej energii gospodarce i obywatelom. Gliński podkreślił, że te trzy aspekty muszą być realizowane jednocześnie. Wskazał, że niezbędna jest koncentracja na własnych, krajowych surowcach: węglu, gazie konwencjonalnym i gazie łupkowym, a także dywersyfikacja źródeł energii. "Dopiero temu powinien być podporządkowany plan inwestycyjny, a nie odwrotnie" - mówił kandydat PiS na premiera rządu technicznego. Potrzebny jest też - jak mówił - plan dotyczący połączeń energetycznych Polski z innymi krajami.

Były wiceminister gospodarki Krzysztof Tchórzewski przypomniał, że węgiel jest dziś podstawą polskiej energetyki, jednak - jak mówił - aby utrzymać zdolności wydobywcze, potrzebne są inwestycje w górnictwie. Bez nich - jak oszacował - w perspektywie najbliższych 10 lat swój żywot zakończy 10 kopalń. Tchórzewski przypomniał też, że w perspektywie zapotrzebowanie Polski na energię wzrośnie nawet o 70-80 proc., stąd potrzeba zapewnienia odpowiednich mocy w energetyce i zaopatrzenia jej w surowce. Poseł wskazał, że kwestie energetyczne będą priorytetem programu PiS.

Były wicepremier Janusz Steinhoff wskazał, że polski sektor elektroenergetyczny jest w ok. 75 proc. zdekapitalizowany; są zapóźnienia w sferze wytwarzania energii i niska sprawność bloków energetycznych. Steinhoff ocenił, że wobec rosnącego zapotrzebowania na energię za ok. 4-5 lat (w zależności od tempa wzrostu gospodarczego) Polska może mieć problemy z ciągłością dostaw energii. Wskazał na potrzebę inwestycji w linie przesyłowe oraz restrukturyzacji energetyki, by zmniejszyć koszty jej działania. Skrytykował unijny pakiet klimatyczno-energetyczny w obecnej formie, jako niekorzystny dla polskiej gospodarki.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (141)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 212 razy 180

    Kaczor nie wykorzystał następnej szansy żeby choć przez parę godzin być w podziemiu znowu stchórzył

  • jerjar

    Oceniono 185 razy 165

    Trochę się o niego niepokoję. Kiedy słuchałem dziś w radio jego wezwania do marszu 13 grudnia (oczywiście marsz w celu odzyskania niepodległości Polski, utraconej w październiku 2007), głos miał słaby i drżący, jakby wzywał na nieszpory.

    Pomyślałem, co stanie się z naszą polityka, kiedy nie będzie Jarosława? Będzie przeraźliwie nudna i przewidywalna.

    Co tam! Trudno.

  • kkolega12

    Oceniono 156 razy 138

    "powody osobiste" to nic innego jak strach przed zjechaniem 320 m pod ziemie...nie mialem pojecia, ze prezio sie nawet tego boi... co za wstyd...

  • jozef.moneta

    Oceniono 131 razy 123

    Hipotezy:
    1. Spał, bo debata zaczęła się przed południem
    2. Bał się zjechać 320metrów w dół
    3. Mama.

  • 7ogamihcra

    Oceniono 120 razy 106

    Prawie Sprawiedliwość, to jak widać prawdziwa organizacja "podziemna"...aż 320 metrów pod poziomem.
    Ale rozumiem...po tam prostu bliżej do ich mocodawcy.. takiego z rogami i ogonem.

  • pictus57

    Oceniono 95 razy 89

    a co sie chłopina będzie męczył on i tak niczego z tego nie rozumie w dodatku media nie "rzucają" się już na tak mało medialne debaty z których i tak nic nie wynika oprócz lansu PiSu ot takie ple,ble a poza tym Rydzyka trzeba "dmuchać" co by swoich moherów na marsz wypożyczył bo PiS-owi nie styknie.......

  • p4-s

    Oceniono 32 razy 26

    Z Tworek nie wypuścili na przepustkę, ot co.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje