Marek Biernacki: Przez Weronikę Marczuk CBA chciało dotrzeć do rodziny Leszka Millera

03.12.2012 10:26
Marek Biernacki

Marek Biernacki (Fot. Sławomir Kamiński / AG)

Weronikę Marczuk rozpracowywano nie tylko dlatego, że była związana z TVN. Chodziło o dotarcie do synowej Leszka Millera - powiedział w RMF FM Marek Biernacki, były minister MSWiA i członek sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.
- Sprawa Kwaśniewskich, tego słynnego domu w Kazimierzu, dziennikarze z drugiej strony, synowa Leszka Millera, sprawa Sawickiej, Leppera, Janusza Kaczmarka... - te operacje CBA Marek Biernacki wymienił dziś u Konrada Piaseckiego jako dowód na to, że CBA zajmowało się przede wszystkim rozpracowywaniem polityków. - "Przykrywkowcy" pokazali, że rządzą światem polityki - powiedział były minister. - Dużo akcji było bardzo dziwnych - dodał.

Polityk przyznał, że według niego tło polityczne miała też akcja wymierzona przeciwko Weronice Marczuk. - Wydaje mi się, że rozpracowywanie pani Marczuk to nie było tylko, że to była dziennikarka związana ze stacją TVN, ale bardziej, że była związana i znała synową Leszka Millera. Takie jest moje stanowisko, takie jest moje zdanie, taka jest moja opinia - oświadczył.

"Przykrywkowcy" rozbawieni i uchachani

- Te zdjęcia są kompromitujące. Pokazują atmosferę, jaka panowała w CBA w tamtym czasie. Z drugiej strony zostały ujawnione rzeczy, które nie powinny zostać nigdy ujawnione opinii publicznej - powiedział w RMF FM Marek Biernacki, komentującopublikowane przez Gazeta.pl zdjęcia . - Żaden policjant profesjonalny, który uczestniczył w operacji przeciwko mafii pruszkowskiej, takich zdjęć by sobie nie zrobił i nie byłby taki rozbawiony i uchachany.

Najlepsze garnitury, setki tysięcy złotych

Stworzenie legendy agenta Tomka i innych "przykrywkowców" to setki tysięcy złotych, najlepsze garnitury i samochody. - Gdyby oficerowie policji w CBŚ mieli takie same środki, działaliby o wiele lepiej, i te środki nie byłyby marnotrawione - stwierdził Biernacki. Dodał, że agent Tomek otrzymał takie środki, jakich sobie zażyczył, bo CBA było bardo bogatą służbą. - Wtedy można było tak działać, były te "efekty", które zadowalały ówczesnego szefa i premiera - podsumował.

Brunon K. był dobrze przygotowany

Marek Biernacki odniósł się także do sprawy Brunona K., który jest podejrzany o próbę zamachu na najwyższe władze państwa. Były szef MSWiA opisał K. jako osobę zdolną do przeprowadzenia zamachów. Według niego zagrożenie było realne. - Mogło dojść do całkowicie innej formy zamachu. To nie musiał być zamach taki, o którym mówimy głośno, taki przygotowany na urzędy centralne. To mógł być też zamach taki przygotowany np. podczas przemarszów, pikiet, które odbywały się 11 listopada i wtedy może doszłoby do większej tragedii, bo zginęłoby o wiele więcej ludzi - stwierdził.

Dodał, że nie ma wątpliwości co do prawidłowego działania ABW w tej sprawie. Zdaniem Biernackiego, służby wyłącznie kontrolowały, a nie inspirowały Brunona K.

Zobacz także
Komentarze (146)
Zaloguj się
  • orzellodz

    Oceniono 566 razy 518

    Alfons Tomek bawił się za pieniądze podatnika w najlepsze, rozbijał się Porsche w gangu od Armaniego za 4 tysiące i z zegarkiem Longines na ręku za ponad 15, a policjanci na komisariatach nie mają nawet dostępu do internetu, brakuje na środki piśmiennicze, często muszą z własnych pieniędzy dokładać do służby. A kasa idzie na polityczne zachcianki... co za kraj :(

  • jamcijest44

    Oceniono 359 razy 329

    Zdaje się, że przede wszystkim to chodziło o dobrą zabawę, no i te 20 tys. zeta premii za każdą przeprowadzoną akcję, choćby najbardziej debilną. Zabawa była przednia, a że zły Tusk zakończył ją po zaledwie dwóch latach, to i trudno się chłopakom dziwić, że są na niego ździebko wk...wieni...

  • c.t.k

    Oceniono 323 razy 305

    Szkoda,że wypasione-pod każdym względem-chłopaki z CBA,nie wzięły się za kościelną komisję majatkową i osoby z nią związane.Szczególnie za rzeczoznawców majatkowych i skorumpowanych członków samej komisji.
    Zaręczam,że mieliby dużo do roboty.No,ale do tego trzeba mieć jaja,a nie "oponkę"z tłuszczu wokół brzucha.

  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 281 razy 243

    przecież nie o to chodziło aby stworzyć profesjonalną służbę (bo mogłaby złapać za rękę jakichs pisiorów) ale o to aby sworzyć służbę wiernych pisowi (mogą byc nawet takie indywidua jak ten opisany w weekend)
    Podatnicy na ogół są zachwyceni że za ich kasę facet dobrze się bawił w MIAMI VICE

  • maninna

    Oceniono 265 razy 229

    Takich agentów Tomków w PiS-ie jest znacznie więcej, PiS to organizacja składająca się z samych intrygantów, ludzi z marginesu. Zobaczcie co robi Hoffffman przeciez ten człowiek to chory od nienawiśći typ, nie pamietam jego rozmowy gdzie nie mówi z nienawiścią o Tusku i jego partii, czyż to nie chory poddaniec kaczyńskiego ?????

  • jestemzalegalem

    Oceniono 186 razy 166

    Wiejski zigolo dostal od rodzicow PlayStation, podjaral sie GTA i szaleje na wiosce

  • szary-polak

    Oceniono 141 razy 125

    powtarzam;

    Kaczmarkowi najlepiej szło "rozpracowywanie" własnego środowiska..Tu się czuł ,jak ryba w wodzie!
    Koledzy go podziwiali, a sam szef CBA, Kamiński, czule się nim opiekował....

  • worgules

    Oceniono 142 razy 114

    Wydaje się, że IPN jest także taką PISOWSKĄ służbą; pewnie realizowane są tam ciekawe scenariusze które przy okazji np. wyborów ujrzą światło dzienne na łamach pisowskich gazet...

  • vomitorium1

    Oceniono 56 razy 48

    o tych naszych
    super tajnych agentach
    wiemy już wszystko
    w jakich majtkach chodzili
    ile zarabiali
    jak wyglądali w negliżu
    kogo szpiclowali i dlaczego
    itd
    (”Odi profanum vulgus. Kościół czy kawiarnia,
    Republika czy kino, wiec szewców czy armia, ...”
    (julian tuwim))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje