Hetman nie będzie ministrem gospodarki. "Nie mogę skakać ze stołka na stołek"

02.12.2012 15:47
Od lewej: Krzysztof Hetman, Adam Struzik, prezes PSL Janusz Piechociński, Piotr Pogorzelski i Adam Jarubas

Od lewej: Krzysztof Hetman, Adam Struzik, prezes PSL Janusz Piechociński, Piotr Pogorzelski i Adam Jarubas (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Krzysztof Hetman nie będzie ministrem gospodarki. Marszałek województwa lubelskiego powiedział Radiu Lublin, że nie przyjął propozycji objęcia tego stanowiska, złożonej mu przez szefa PSL Janusza Piechocińskiego. Hetman był wymieniany jako jeden z polityków ludowców, który obok Piechocińskiego wejdzie do rządu.
Hetman przyznał, że dostał taką propozycję, ale odmówił. - W ubiegłym roku coś ludziom obiecałem w województwie lubelskim. Nie mogę skakać co rok czy co dwa lata ze stołka na stołek - tłumaczy swoją decyzję Krzysztof Hetman.

Marszałek województwa lubelskiego został w sobotę jednym z czterech wiceprezesów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Władze PSL upoważniły Janusza Piechocińskiego do wejścia do rządu i rozmów z premierem Tuskiem o objęciu funkcji wicepremiera. Nie wiadomo jednak, kto obejmie funkcję ministra gospodarki, którą do tej pory łączył z funkcją wicepremiera, poprzedni szef PSL Waldemar Pawlak, który po utracie stanowiska prezesa partii odszedł z rządu.

Zobacz także
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • vicepremier

    0

    Dzisiejsza wypowiedź w wiadomościach TV - Donalda Tuska: "Nie rekomenduję takich pomysłów, aby być członkiem rządu i za nic nie odpowiadać". Póki co zanim pan Piechociński coś postanowi z panem Premierem, jest takich dwóch członków rządu "bez teki", to pan Arabski i pan Donald Tusk.
    O dziwo, ten fakt, że to Pan Premier Donald Tusk - wbrew swoim rekomendacjom, jest przecież członkiem rządu bez teki, zauważono przed chwileczką, odważnie w Polskim punkcie widzenia", na antenie TV TRWAM.

  • vicepremier

    0

    Z mądrej Wikipedi:
    Prezes Rady Ministrów może sprawować jednocześnie funkcję szefa resortu i przewodniczącego komitetu, a także może być posłem na Sejm RP lub senatorem albo w ogóle nie być parlamentarzystą. Nie może natomiast sprawować urzędu Prezydenta RP oraz innych wysokich urzędów państwowych (np. Prezes NBP).
    No to dlaczego pan Donald Tusk, nie daje przykładu wzorowej pracy ministerialnej i nie kieruje którymś z najważniejszych resortów?

  • vicepremier

    Oceniono 1 raz 1

    pan Piechociński wie co robi, on nie wygląd i nie zachowuje się - jakby po serii elektrowstrząsów, o co posądzano innego polityka z PSL.Wicepremier-Minister czegoś tam (poza Rolnictwem) z PSL - staje się zwykłym, zapracowanym, zagonionym chłopcem, wiecznie do bicia i połajania ze strony super mądrego premiera, który sam za nic konkretnego się nie chwyci, w codziennej pracy urzędnika państwowego. Mądry Piechociński powinien zrezygnować z osobistego kierowania samochodem, przesiąść się do limuzyny służbowej z kierowcą, aby nie groziły mu radary i inne policyjne szykany lub przykre wypadki drogowe, a skupić się na "wicepremierowaniu bez teki", nadzorowaniu resortów przypisanych do PSL w ramach koalicji, ale bez odpowiedzialności osobistej za cokolwiek w pracy urzędnika, wzorem pana premiera bez teki, aby zachować jakiś poważny parytet współrządzenia koalicyjnego. Wicepremier z PSL, bez odpowiadania za konkretny resort, stanie się mocniejszym parterem PSL w rządzie koalicyjnym, bo Tusk nie będzie miał na niego codziennie kilka "haków", ani okazji do uwłaczających połajanek, grożenia palcem, Trybunałem Stanu - za jakieś tam uchybienia w pracy resortu, podrzuconego koalicjantowi, jak gorący kartofel. W prawie każdym, nawet w dużym i średnim przedsiębiorstwie, Dyrektor Naczelny, czy Prezes Zarządu Spółki, nie jest prezesem, dyrektorem bez teki, sam tez ma swój pion zarządzania, zwykle Prawny, lub Organizacyjno-Prawny, Zarządzania, Kadr, Spraw Obronnych (OC). Natomiast w polskim rządzie utrwaliła się praktyka, że pan premier, tylko ręce ściska, siada i wstaje zza biurka, jeździ po Polsce, udziela wywiadów i czasem zasiada przy stole narad, na tzw. Radzie Ministrów. innych wicepremierów obarcza konkretnymi resortami, obowiązkami zarządzania i kierowania ważnymi dla państwa i obywateli sprawami, a sam premier za nic praktycznie osobiście nie odpowiada, oprócz ogólnej odpowiedzialności z tytułu nadzoru na innymi członkami rządu. Ale inni członkowie rządu, ministrowie z teką resortową, oprócz odpowiedzialności za nadzór na wiceministrami i innymi podległymi służbami maja swój odcinek konkretnej pracy w rządzie i gospodarce, spoleczeństwie. Premier nic praktycznie nie robi, za co można by go obarczyć osobiście, że źle pokierował, źle zarządzał, źćle pomyślał, zaniedbał, podjął błędna decyzje. każdego ministra, wicepremiera pan premier może zawsze uderzyć, bo kto chce , zawsze kija znajdzie, ale na samego premiera trudno kija szukać, bo sam nic nie robi w rządzie, tylko palcem kiwa i udziela wywiadów, w razie czego, zawsze ma odpowiedzialnego w rządzie, za cokolwiek złego się stanie pod kierownictwem pana premiera. Może by talk pan Premier Tusk,sam zaczął być odpowiedzialny za np. kochany resort Sportu, za sztandarowy resort-Gospodarkę, albo za transport i komunikację, albo za MSW, lub za Pracę i Ubezp. Społeczne lub za ochronę zdrowia. Niech pan Tusk też pokaże, jaki z niego sprawny manager, zarządca, organizator, kierownika, zuch i mądrala, skoro innych poucza i rozlicza? Taka fucha Premier-Minister Gospodarki, to jest to - zaoszczędzimy na jednym ministrze, premier nie będzie miał wymówki, dlaczego nasza gospodarka kuleje. I wreszcie premier Tusk będzie miał co robić w rządzie, oprócz konferencji prasowych latania, ponoć za 8 mln. zł rocznie z Warszawy do domu w Sopocie. W jednym z tytułów prasowych, kilka dni temu był apel: Katarzyno Tusk, przeprowadź się do Warszawy, to Polska zaoszczędzi 8 mln zł rocznie.

  • e-komentarz

    Oceniono 3 razy 1

    PSL-owcy, znajdźcie jakiś błąd formalny który pozwoli powtórzyć głosowanie
    i przywróćcie Waldka. A na drugi raz zastanawiajcie się PRZED głosowaniem!

  • zenblue1

    Oceniono 3 razy -1

    Donek wie że w następnej kampanii wyborczej straszenie pisem może nie wypalić więc padnie na peesel dlatego zwalenie winy za klęski rządów padnie na peesel dlatego ich obawy są uzasadnione

  • sylwester51

    Oceniono 3 razy 3

    Zasada jest prosta najpierw mój interes potem partii i kolegów a na końcu państwo

  • norton2005

    Oceniono 9 razy -5

    Trudno się dziwić, że nie chce być ministrem tego najgorszego rządu od wielu lat.

  • asraz

    Oceniono 4 razy 0

    Panie Piechociński skończył się Panu czas gadania i udawania wybitnego polityka.
    Panie Piechociński praca Panu się kłania.

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 0

    Daleko nie zajdzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje