Michnik: Partia Kaczyńskiego powinna się nazywać "Podejrzliwość i Strach"

01.12.2012 22:20
Adam Michnik

Adam Michnik (Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta)

- Kaczyński toruje dziś w Polsce drogę putinizmowi, czyli systemowi, w którym można bezkarnie zamykać w kryminale swoich oponentów politycznych - mówił dziś na antenie TVP Info Adam Michnik. - Prezes PiS psuje państwo polskie i o tym wie. To jest człowiek bardzo inteligentny - dodał redaktor naczelny "Gazety Wyborczej".
Michnik mówił dziś w programie "Kod dostępu", że przedstawiciele środowisk prawicowych - zwłaszcza PiS - szczując Polaków na siebie i wypowiadając najsurowsze sądy o rządzie, mniejszości niemieckiej czy Rosjanach, "psują państwo polskie". - I moim zdaniem Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę z tego, co czyni. To nie jest człowiek głupi. To jest człowiek bardzo inteligentny - mówił szef "Wyborczej".

Według niego PiS zależy przede wszystkim na "wzbudzaniu w ludziach lęku". - Ja sobie kiedyś zresztą zdefiniowałem PiS jako partię Podejrzliwości i Strachu - przyznał.

"On myśli, że nie wróci do władzy, jeśli w Polsce będzie dobrze"

- Na początku starałem się tłumaczyć to osobistym bólem Kaczyńskiego po stracie brata, z którym był bardzo związany. Ja to potrafię zrozumieć. Natomiast teraz wydaje mi się, że on ma pewną diagnozę. Diagnozę, że jeżeli Polsce będzie się dobrze powodzić, to on nigdy nie wróci do władzy. To jest szalenie niebezpieczne, tego nie wolno lekceważyć - apelował naczelny "GW".

Kaczyńskiego porównał do węgierskiego premiera Viktora Orbana, którego - jak przyznał - "zna od wielu lat i pamięta jako polityka liberalnego". - I on też z motywacją dość cyniczną sięgnął po język nacjonalistyczny. Nie dość, że na prawo od siebie wyhodował faszystowską partię Jobbik, to jednocześnie wpędził swój kraj w izolację i katastrofę gospodarczą - stwierdził.

"Kaczyński przedstawia polski wariant putinizmu"

- To, co robi dzisiaj Jarosław Kaczyński, to torowanie drogi, być może wbrew jego woli, do takiego projektu, który ja nazywam "putinizmem". Jest to system autorytarny, który zachowuje pewne instytucje demokratyczne na zasadzie fasady. To jest to, co Putin nazywał "demokracją suwerenną". I co znaczy dla Putina "demokracja suwerenna"? Znaczy tyle, że żaden Strasburg ani żadna Bruksela nie będzie mu przeszkadzać we wsadzaniu do kryminału jego politycznych oponentów - wyjaśnił Michnik.

Wyznał też, że jak przygląda się retoryce Jarosława Kaczyńskiego, ma "głębokie przekonanie", że niezależnie od "sztandarów i głoszonych haseł" przedstawia on "polski wariant putinizmu".

Tagi:

Zobacz także