Palikot do kobiet: Jesteście w tym kraju niewolnicami. Nie bójcie się mężów i proboszczów!

01.12.2012 17:50
Janusz Palikot

Janusz Palikot (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Zerwijcie kajdany! - apelował dziś do kobiet w Olsztynie Janusz Palikot. - Na razie jesteście jak niewolnice, mężczyźni decydują, ile zarobicie, czy, jak i kiedy urodzicie - argumentował. Polityk przekonywał panie, by nie bały się "swoich mężów, partnerów, proboszczów".
- Wystarczy, że będziecie się aktywizowały, że namówicie do zmiany sytuacji polskich kobiet każdego dnia jedną osobę i już będzie lepiej. Jest was w tym kraju więcej niż mężczyzn, więc możecie zmienić to, co jest. Nie bójcie się swoich mężów, partnerów, proboszczów - mówił Palikot.

Wyjaśnił, że o "niewolnictwie" polskich kobiet świadczy m.in. to, że na tym samym stanowisku zarabiają mniej niż mężczyźni oraz to, że niektórzy aptekarze czasem odmawiają im sprzedaży środków antykoncepcyjnych, argumentując to swoim sumieniem. - To wy macie o sobie decydować, a nie ci aptekarze. Przecież aptekarzy nikt do stosowania niechcianej antykoncepcji nie zmusza - przekonywał.

Incydent przed kongresem: "Tylko hołota głosuje na Palikota"

Palikot oraz wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka uczestniczyli dziś w Olsztynie w kongresie kobiet Ruchu Palikota. Namawiali olsztynianki (ok. 50 osób, które przyszło na otwarte spotkanie) do aktywnego działania na płaszczyźnie lokalnej i krajowej. Gościem specjalnym spotkania była Beata Turkowicz, która prowadzi w Olsztynie stowarzyszenie pomagające ofiarom przemocy domowej.

Wanda Nowicka poinformowała, że wysłała list do premiera Tuska z prośbą o utworzenie w całym kraju ośrodków, które niosłyby pomoc kobietom dotkniętym przemocą fizyczną, psychiczną czy ekonomiczną. - W takim miejscu kobieta powinna uzyskać pomoc z zakresu prawa, zrobić obdukcję lekarską, otrzymać pomoc psychologa - wyliczała. Jak potem tłumaczyła, ośrodków z tak szeroką specjalizacją obecnie nie ma w Polsce.

Tuż przed spotkaniem przed salą, na której odbywał się kongres, doszło do incydentu z udziałem grupy kibiców Stomilu Olsztyn. Młodzi ludzie z twarzami zasłoniętymi klubowymi szalikami wykrzykiwali pod adresem uczestników spotkania obraźliwe hasła, np. "tylko hołota głosuje na Palikota", "sierpem i młotem w czerwoną hołotę" itp. Palikot podszedł do kibiców i gdy zaczął z nimi rozmawiać, ci szybko wyszli z sali. - Zawsze tak robią, kapitulują przed rozmową - skwitował to Palikot.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (81)
Zaloguj się
  • cyklina-klimkiewicz

    0

    Może by się wykazał Pan Palikot jakąś walką z niewolniczą pracą ludzi z powaniami i handlem ludźmi, może walką z przemocą domową z maltretowaniem dzieci czy kobiet. Jakoś w te działania w jego wykonaniu nie wierzę. Do tego czasu to obiecanki cacanki. Nic tylko szumem medialnym i szopka. B.Klimkiewicz.

  • nedlog123

    Oceniono 3 razy 3

    Palikot, pomimo tego że jest trochę jak polityczna prostytutka (czyli nomen omen to rasowy polityk),
    jest moim zdaniem jak narazie jedyna osoba, ktora otwarcie mowi o niewygodnych problemach
    spoleczenstwa i walczy ze spoleczna pruderia.
    Nie ma co, w ciekawych czasach zyjemy, gdzie polityczna "elita" - PO i PiS zajmuje sie skakaniem
    sobie do gardel a partie marginalne staraja sie zrobic cos dla Kowalskiego i Nowaka....

  • zigzaur

    Oceniono 7 razy -5

    Ja tam lubię ruch kobiecy,
    gdy położę się na plecy.

  • antyinteligent

    Oceniono 4 razy -4

    Przemoc domowa to konsekwencja dyscyplinowania ze szczytu społecznego,którym dzisiaj jest władza świecka a nie kościelna.

  • blski

    Oceniono 5 razy -3

    Nie moge sie powstrzymac od przytoczenia powiedzenia Johna Wayne (gral w westernach):
    "Popieram rownouprawnienie kobiet dopoki obiad jest na stole jak przychodze z pracy".

  • blski

    Oceniono 5 razy 5

    Wychowany bylem w rodzinie w ktorej kobiety nie tylko dominowaly, ale byly madrzejsze i lepiej wyksztalcone (babcia, matka i znacznie starsza siostra). Siostra i ja mielismy klopoty w ozenku. Siostra trafila w dziesiatke ale dopiero za czwartym razem, ja tez spodziewalem sie przynajmniej rownego partnerstwa mialem klopoty.
    Teraz jestem stary i majac czas na refleksje przypominaja mi sie wydazenia wskazujace na fakt, ze w innych rodzinach mezczyzna zwykle zajmowal sie takimi sprawami jak np. kupno domu.
    Cecha matki bylo tez, ze niczego i nikogo sie nie bala (mimo malej postury). Po zaaresztowaniu ojca UBcy zabrali kilka albumow zdjec i jakies ksiazki, zarzadala ich zwrotu (powiedzieli, ze potrzebne sa w sledztwie). Po jakims czasie wystapila do sadu o zwrot i wszystko grzecznie oddali (przywiezli do domu i nawet dali mi, paczke nieznanej w tamtych czasach, gumy do zucia - mialem chyba 4ry lata). Pozniej przez wiele lat skladali nam wizyty, raz przy rewizji stlukli wazon i bardzo przepraszali, innym razem podwiezli mnie do szkoly, z czego bylem niezwykle dumny. Wszystrko sie skonczylo po wyksciu ojca w 1956.

  • antyinteligent

    Oceniono 6 razy -2

    Lewicowe garkotłuki precz z łapami od szkół dla dzieci !!!!!

  • antyinteligent

    Oceniono 5 razy -1

    Utytułowani psychole zrzucają na Kościół winę za dyscyplinowanie socjologiczne.

  • antyinteligent

    Oceniono 3 razy 1

    Tak,zwłaszcza nauczycielki i matki ze szkół dla dzieci są niewolnicami doktorów Jekylów,nieudaczników wymuszających bezwzględne posłuszeństwo wobec siebie i swoich paranoicznych regulaminów i programów edukacji i wychowania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje