Senat ws. ustawy GMO bez poprawek. Teraz podpis prezydenta

30.11.2012 19:37
2009 r. Lubonia. Aktywiści Greenpeace zajmują pole, gdzie uprawiana jest genetycznie zmodyfikowana kukurydza.

2009 r. Lubonia. Aktywiści Greenpeace zajmują pole, gdzie uprawiana jest genetycznie zmodyfikowana kukurydza. (Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta)

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy o nasiennictwie. Ustawa zezwala na rejestrację i obrót nasionami zmodyfikowanymi genetycznie w Polsce. Jednocześnie rozporządzenie do tej ustawy ma zakazać uprawiania roślin GMO.
Za podjęciem uchwały ws. tej ustawy bez poprawek głosowało 50 senatorów, 29 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Wcześniej senatorowie większością głosów odrzucili wniosek opozycji o odrzucenie ustawy w całości.

Dopuszcza rejestrację nasion GMO

Ustawa o nasiennictwie zawiera zaledwie dwie regulacje dotyczące roślin genetycznie modyfikowanych. Dopuszcza rejestrację nasion GMO, a także legalizuje obrót nimi na terenie Polski. Pozostałe przepisy dotyczą wytwarzania i wprowadzania do obrotu materiału siewnego, w tym także odmian regionalnych i amatorskich. Ustanawia ona zasady dotyczące zgłaszania i rejestracji odmian uprawnych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych, a także przepisy dotyczące wytwarzania i oceny materiału siewnego roślin rolniczych, warzywnych, szkółkarskich, a także materiału rozmnożeniowego roślin warzywnych i ozdobnych.

Jak mówił senator Ireneusz Niewiarowski (PO), obowiązujące prawo nie dopuszcza rejestracji roślin GMO, ale prawo to jest nieskuteczne. Można bowiem zarejestrować odmianę GMO w innym kraju członkowskim UE; wówczas wpisywana jest ona w katalogu europejskim i jej uprawa jest legalna na obszarze Unii. Według obecnych przepisów w naszym kraju nie można nasionami GMO handlować, ale można je nabyć za granicą i wysiać na własny użytek. Z doniesień medialnych wynika, że w Polsce jest ok. 3 tys. hektarów upraw GMO, mimo zakazu. Obecne przepisy nie przewidują kontroli upraw na polu - dodał.

Możliwe zniszczenie tych upraw

Zdaniem Niewiarowskiego nowe regulacje umożliwią kontrolę, ponadto w razie wykrycia nielegalnej uprawy rolnik poniesie konsekwencje finansowe. Jako sankcja przewidziane jest opłata w wysokości 200 proc. wartości niedozwolonego materiału (GMO). Możliwe będzie też zniszczenie tych upraw w razie ich wykrycia.

W ocenie posłów koalicji PO-PSL nowe przepisy spowodują, że Polska uniknie wysokich unijnych kar i jednocześnie zabezpieczy się przed uprawami GMO, gdyż rząd zakaże wysiewania takich nasion.

Mimo zapewnień ze strony rządu, opozycja jest sceptyczna w stosunku do nowych przepisów. Zwraca ona uwagę, że zakaz uprawiania roślin GMO może okazać się nieskuteczny.

"Nie mamy do czynienia z ustawą o GMO, ale z głupotą polityczną i zwykłą dezinformacją" - mówił były minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL). Dodał, że wejście w życie ustawy o nasiennictwie umożliwia wprowadzenie od razu przez rząd zakazu upraw roślin GMO. Gdyby nie było ustawy o nasiennictwie, to wówczas na wprowadzenie zakazu musiałaby się zgodzić Komisja Europejska.

Organizacje ekologiczne nieco złagodziły swoje stanowisko ws. GMO po spotkaniu z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Według ich przedstawicieli przepisy ustawy o nasiennictwie są "wstępem do skutecznej ochrony Polski przed uprawami GMO, ale jedynie w sytuacji, gdy przygotowane przez rząd rozporządzenia zostaną wprowadzone jednocześnie z wejściem w życie ustawy, co podważy sensowność zakupu i uniemożliwi siew materiału siewnego GMO".

"GMO to nie to"

Organizacje ekologiczne, m.in. Greenpeace, Zielony Instytut, Inicjatywa Obywatelska "GMO to nie to" oczekują, podobnie jak prezydent, że rząd zajmie się całościowym uregulowaniem spraw dotyczących organizmów genetycznie modyfikowanych. Obecnie obowiązuje ustawa o GMO z 2001 r.

Z informacji uzyskanych z resortu rolnictwa wynika, że projekty rozporządzeń Rady Ministrów mają trafić do konsultacji społecznych po 5 grudnia br. Natomiast z informacji przekazanych ekologom przez ministerstwo wynika, że ustawa o nasiennictwie wraz z rozporządzeniami może wejść w życie przed końcem stycznia.

Dotychczas obowiązująca ustawa o nasiennictwie z 2003 r. zakazuje rejestracji w Polsce odmian roślin modyfikowanych, a także handlu tymi nasionami. Zakazy te są jednak niezgodne z prawem unijnym, w związku tym rząd w 2011 r. zdecydował się na znowelizowanie ustawy i wykreślenie tych zapisów. Spotkało się to z negatywnym przyjęciem ze strony opozycji i wieloma protestami ekologów. W rezultacie prezydent w sierpniu ubiegłego roku zawetował ustawę i zadeklarował, że przekaże do Sejmu własny projekt.

Prezydencki projekt trafił do Sejmu w styczniu br. Była to praktycznie wcześniej zawetowana ustawa rządowa, ale przywrócono w nim przepisy ustawy z 2003 r., gdzie był wpisany zakaz obrotu i rejestracji GMO.

Nad projektem zmian w ustawie pracował także rząd. W rezultacie Rada Ministrów zdecydowała we wrześniu br. na włączenie własnych przepisów do projektu prezydenckiego. Podczas prac w sejmowej podkomisji rolnictwa przywrócono przepisy dotyczące obrotu i rejestracji GMO, wpisano także upoważnienie dla RM do wydania rozporządzeń zakazujących uprawy roślin transgenicznych - kukurydzy MON 810 i ziemniaków Amflora. Sejm w listopadzie uchwalił ustawę o nasiennictwie. Przyjęcie przez Senat ustawy bez poprawek oznacza, że trafi ona od razu na biurko prezydenta.

Zobacz także
Komentarze (257)
Zaloguj się
  • kaczkodan

    Oceniono 1 raz -1

    Nie wolno zapominać, że krowy karmione GMO przestaną dawać mleko, a ryzyko dodatkowo zwiększą plany wybudowania szybkiej kolei.

  • india.wr

    Oceniono 1 raz -1

    W kraju katolików, gdzie bezkrytycznie wierzy sie w hebrajskie bajki, nikt nie będzie zajmował sie nauką i naukowymi aspektami GMO. Po co przemęczać mózg. lepiej z góry założyć, że bozia nie wymyśliła genetycznych modyfikacji więc GMO jest złe. W katolickiej Polsce nauka zawsze przygrywała z mitami, wierzeniami, plotkami jedna baba drugiej babie, rośnie liczba egzorcystów, wróżek, przepowiedni tarota.

  • zaanawetprzeciw_2.0

    Oceniono 2 razy 2

    No to teraz przez parę lat polscy rolnicy zastąpią sukcesywnie rodzime uprawy wydajniejszymi - modyfikowanymi - a wtedy sprzedajne Świnie przy korycie wyciągną z szuflady ACTA/SRACTA/SOPA/PIPA i ratyfikują żeby każdy polaczek-robaczek musiał bulić słoną kasę za uprawę np. kartofli opatentowanych (sic!) przez Monsanto, czy inne Abstergo.
    Ale wtedy już nie będzie odwrotu, bo te nieliczne niemodyfikowane uprawy będą krzyżówkami dawnych rodzimych i nowych - monsantowych - a przez to własnością intelektualną Monsanto.

    I o to tutaj chodzi drogie lemmingi.

  • janka22vip

    Oceniono 2 razy 0

    UWAGA! Koalicja rządząca przegłosowała 9 listopada 2012 r. w ustawę dopuszczającą obrót żywnością GMO w Polsce. Mimo tego, iż zdecydowana większość społeczeństwa uważa tą żywność za szkodliwą dla zdrowia. Mało tego ustawa nie narzuca obowiązku znakowania żywności GMO. Nie będziemy wiedzieć, czy kupowana żywność jest GMO, czy też nie. Wiele krajów Unii Europejskiej (m.in. Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria) oraz Szwajcaria zabroniło, na podstawie odpowiedniego uzasadnienia, upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych. Jedno jest pewne, raz dopuszczona uprawa żywności GMO w Polsce, będzie nieodwracalna ze względu na skażenia transgeniczne pomiędzy roślinami GMO, a ekologicznymi. Nie da rady zakazać pszczołom zapylania między sąsiadującymi polami GMO i EKO, w efekcie rolnicy uprawiający żywność EKO, stracą certyfikaty i będą zmuszeni do upraw GMO. Co ciekawe ustawa jakże ważna dla wszystkich Polaków przeszła w sejmie, praktycznie bez specjalnego rozgłosu w mediach. Jeżeli zależy Ci na tym co jesz Ty i Twoje dzieci - udostępnij tą informację dalej

  • kazole

    Oceniono 2 razy 0

    Nie mamy już stoczni (zlikwidowane) ani hut (są własnością hindusów) zostało jeszcze tylko Polskie Rolnictwo.
    Nikt w całej Europie nie kupi śmierdzących GMO-ziemniaków i przetworów mięsnych ze zwierząt karmionych GMO z naroślami rakowymi.
    Brak zakazu uprawy, handlu i badań nad GMO to śmierć polskiego rolnictwa jedynej rzeczy jaka jeszcze w Polsce pozostała. Jeżeli prezydent podpisze tą ustawę to będziemy importować nieskażone genetycznie ziemniaki z Chin, czy z Egiptu. Polskich ziemniaków, polskiego mięsa, polskich przetworów NIKT nie będzie chciał. Czy to jest w interesie Polaków? Ile miejsc pracy zniknie? Ile firm upadnie?

    Jeden podpis, a będzie to katastrofa dla polskiego rolnictwa i przemysłu przetwórczego.

  • xoslamoo

    Oceniono 1 raz -1

    Proszę o pomoc

    kwejk.pl/obrazek/1553187/nowe-wyzwanie.html

  • totalkosmos

    Oceniono 1 raz -1

    Art. 5. KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ:

    Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

    Art. 8.

    1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

  • smiki48

    Oceniono 3 razy 1

    a niedługo będzie zastosowany nbastępujący scenariusz. Do polskiego rolnictwa zostaną wprowadzone OPATENTOWANE geny roślin uprawnych, które będą rozadawane za darmo polskim rolnikom. Po paru latach, gdy te opatentowane geny wymieszają się z rodzimymi, i bedą praktycznie w większości produkowanych rośin, to koncerny, które są właścicielami patentów wystąpią do producentów z żądaniem zapłacenia wielkich pieniędzy z tyt.praw patentowych. Wyobraźcie sobie, że np, Coca Cola opatentowałaby wodę źródlaną i od każdej butelki wody sprzedawanej w sklepie naliczałaby sobie 2 złote z tytułu patentu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje