Łukaszenka dla agencji Reutera: Tak, jestem ostatnim dyktatorem na świecie. I nieco sobie zazdroszczę

27.11.2012 18:16
Aleksandr Łukaszenka

Aleksandr Łukaszenka (Fot. HANDOUT REUTERS)

- Trochę sobie nawet zazdroszczę. Jestem ostatnim dyktatorem w Europie. Na świecie też nie ma już innych... A mówią, że nawet czarny PR to dobry PR - powiedział w emocjonalnym wywiadzie prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka. "Ostatni dyktator" rozmawiał z agencją Reutera. Dziennikarze, którzy się z nim spotkali, napisali o nim: "Zawsze niepokorny, często kłótliwy, nierzadko prowokacyjny".
"Aleksandr Łukaszenka dodał ironię do arsenału, którym broni się przed krytyką zachodnich polityków. Etykietkę dyktatora, którą mu przykleili, traktuje jak odznakę honorową" - napisali dziennikarze Reutera, którzy mieli bardzo rzadką okazję porozmawiania z prezydentem Białorusi. Polityk kilkakrotnie podczas wywiadu miał być bliski utraty kontroli nad sobą.

- Jestem jedynym i ostatnim dyktatorem w Europie. Nigdzie indziej na świecie już ich nie ma... Przyjechaliście zobaczyć żyjącego dyktatora. Bo gdzie indziej moglibyście go zobaczyć? - mówił białoruski prezydent z "krzywym uśmiechem, gestykulując jednocześnie swoimi ogromnymi dłońmi". Także w dalszej części rozmowy polityk odnosił się do siebie jako "ostatniego dyktatora", a do swojego sposobu rządzenia - jako "dyktatury".

"Niemal krzyczał i zrywał się z krzesła z pociemniałą twarzą..."

Łukaszenka w trakcie rozmowy podkreślił kilka razy, że rządzona przez niego Białoruś na pewno nie ulegnie zachodnim wartościom i że "nie ma szans, aby doszło na niej do rewolucji". - Wam [w Europie - red.] nie podoba się droga, jaką idzie Białoruś. Chcielibyście, abyśmy wszystko tutaj sprzedali Rosji lub firmom zachodnim - mówił, "niemal krzycząc na dziennikarzy i zrywając się z krzesła z pociemniałą z gniewu twarzą".

Pytany o stosunki swojego kraju z Rosją i fakt, że Mińsk jest coraz bardziej zależny od Moskwy, znów się uniósł: - Jesteśmy tak samo od siebie zależni... Wam nie podoba się, że mamy z Rosją dobre stosunki. Takie są nasze uwarunkowania historyczne. W czasie ostatniej wojny razem walczyliśmy przeciw faszystom. Nie pozwoliliśmy was, Europejczyków, przerobić na niewolników waszego własnego fuehrera.

"Jak nie będą mnie już chcieli - wezmę teczkę i odejdę"

58-letni białoruski prezydent nazwał swój kraj "geopolitycznym centrum Europy" i wezwał do zaprzestania ataków na Białoruś. - Komu potrzebne są podwójne standardy? Komu potrzebna jest niestabilność w sercu Europy? Ani wam, ani nam, ani Rosji nie jest to potrzebne. Porozmawiajmy. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi - mówił.

Łukaszenka odniósł się też do pogłosek, że szykuje w rodzinie swoich następców. - Często mi wypominają, że podobno przygotowuję starszego syna do roli następcy. Ale przysięgam: nigdy nie omawiałem tego z rodziną czy synami. To wymyśla nasza piąta kolumna [opozycja - red.]. Nie będę też trzymał tej posady do końca życia. Gdy tylko naród wyrazi wolę rezygnacji z moich usług, wezmę teczkę pod pachę i odejdę - obiecał.

"Putin kocha judo. Mieliśmy też zagrać razem w hokeja"

"Ostatni dyktator", który rządzi na Białorusi niepodzielnie od 1994 r., zdradził też kulisy swojej znajomości z rosyjskim prezydentem. Łukaszenka opowiedział m.in. o problemach zdrowotnych Władimira Putina. - Jego problemy z kręgosłupem wzięły się z ostatnich ćwiczeń dżudo. On kocha dżudo. Podniósł chłopaka, wykonał rzut i skręcił kręgosłup - powiedział. - Był na macie, gdy doznał urazu kręgosłupa - dodał.

Łukaszenka powiedział też, że miał nadzieję zagrać w hokeja Putinem, lecz gospodarz Kremla odłożył mecz. Rzecznik Putina Dmitrij Pieskow odmówił skomentowania słów prezydenta Białorusi, która, jak pisze Reuters, ma bliskie, lecz często niebezproblemowe relacje z dawnym zwierzchnikiem kolonialnym.

Zobacz także
Komentarze (96)
Zaloguj się
  • kawa79

    Oceniono 101 razy 57

    Sacha Baron Cohen w roli Dyktatora:

    "Wyobraźcie sobie, gdyby Ameryka byłaby dyktaturą! Sprawilibyście, że 1% ludzi posiadałby cały majątek narodu. Pomoglibyście waszym bogatym kumplom, by byli jeszcze bogatsi, obniżając im podatki i dotując ich, jeśliby stracili pieniądze na ryzykownej grze. Zignorowalibyście wołania biedoty o opiekę medyczną i edukację. Wasze media wyglądałyby na wolne, ale w tajemnicy byłyby kontrolowane przez jedną osobę i jej rodzinę. Moglibyście podsłuchiwać telefony. Torturować więźniów-cudzoziemców. Ustawiać wybory. Kłamać, dlaczego idziecie na wojnę. Wypełnić więzienia przedstawicielami jednej rasy i nikt by się nie poskarżył. Moglibyście użyć mediów, by nastraszyć ludzi, by poparli polityków przeciwnych ich interesom. Wiem że to dla Was trudne, Amerykanie, ale spróbujcie sobie to wyobrazić!"

  • ignatz

    Oceniono 98 razy 60

    Kim Dzong Un nie lubi tego.

  • vikaromaniuta

    Oceniono 2 razy 2

    W Białorusi jest więcej wolności niż w Tuskolandzie ! Tam nie przychodzą o 6 rano do domu. Więźniów politycznych też jest mniej. No a mośki nie mogą się doczekać upadku Białorusi !

  • wieprzowinapozydowsku

    Oceniono 3 razy 1

    "Wam [w Europie - red.] nie podoba się droga, jaką idzie Białoruś. Chcielibyście, abyśmy wszystko tutaj sprzedali Rosji lub firmom zachodnim"

    No i ma racje. Jak alternatywa dla tego burdelu w obecnej Polsce musi byc dyktatura, to ja wole... dyktature.
    Pozazdroscic Bialorusi, ze nie rzadza nia idoci

    A jezeli chodzi o dyktature w Polandii, to w koncu Pilsudskiemu nadal w Polsce pomniki sie stawia.

    _______________________________________

    Zadnych kaczorow, zadnych donaldow!

  • supertlumacz

    Oceniono 2 razy 0

    Wywiad z AŁ dla France Press na temat Tarczy Rakietowej
    www.youtube.com/watch?v=OAw4l2gQWKQ&feature=related

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 5 razy 3

    Łukaszenko czuje się mocny,bo przeciętny Białorusin go popiera.

  • yarrrr

    Oceniono 9 razy -5

    Śmieszna / smutna jest miłość, jaką do Łukaszenki żywią niektórzy forumowcy. Jak można miłować dyktatora, który ogranicza ludzką wolność? Który uniemożliwia mówienie tego co się chce i głosowanie na tego, ja kogo się chce?
    Nie twierdzę, że u nas jest idealnie, ale można wyrażać swoje poglądy - pod warunkiem że kulturalnie, można głosować na kogo się chce. Można prowadzić działalność gospodarczą, a urzędy stają się powoli bo powoli, ale jednak bardziej ludzkie.
    Problem w tym, że Was boli, że nie macie. Nie potraficie odnaleźć się w tej rzeczywistości i być szczęśliwym. Naiwnie liczycie, że u dyktatora jak łukaszenka lub Kaddafi dostalibyście mieszkanko i darmową michę. Wolność macie za nic. W kraju, w którym o nią całe rzesze ludzi życie oddało, krew przelało. Żałosne barachła i miernoty.

  • watzek.jarzombek

    Oceniono 10 razy 4

    1. czytając rzeczy poświęcone Putinowi lub Łukaszence w GW dochodzę do przekonania, że są one równie obiektywne jak artykuły "Prawdy" z okresu Wisarionowicz poświęcone trockistom.
    2. szlag mnie trafia jak se jeżdżę po Białorusi i widzę, że ludzie tam chyba nie czytają GW. Prawie wszyscy popierają swego "Bat'ke", przeciwnicy to nie dość, że rzadkość to jeszcze jacyś tacy niedojrzali. Może zacząć akcje propagandową: "Każdy Białorusin prenumeruje GW", może nawet Unia forsę na to by wyłożyła, :-)
    w.j.

  • pancerna_pchla

    Oceniono 14 razy -4

    Ciekawe, czy uda mu się zwiać, czy zawiśnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje