Separatystyczne partie wygrywają w wyborach w Katalonii

25.11.2012 22:20
Artur Mas - lider separatystycznej  Konwergencji i Unii

Artur Mas - lider separatystycznej Konwergencji i Unii (Fot. Emilio Morenatti AP)

Separatystyczne partie w Katalonii zdobyły większość w wyborach do regionalnego parlamentu, lecz główna z nich - Konwergencja i Związek (CiU) - mimo zwycięstwa poniosła duże straty, co osłabia jej pozycję w walce o referendum niepodległościowe.
Po przeliczeniu wszystkich głosów - jak podano nad ranem w Barcelonie - rządząca w Katalonii separatystyczna Konwergencja i Związek wygrała wybory, zdobywając 50 miejsc w 135-osobowym parlamencie, jednak aż o 12 mniej niż wyborach w 2010 roku.

"Nie osiągnęliśmy naszego celu"

Szef CiU i premier Katalonii Artur Mas przyznał, że mimo zwycięstwa jego partia poniosła bolesną porażkę. - Nie osiągnęliśmy naszego celu - powiedział Mas. Spodziewał się, że jego partia zdobędzie absolutną większość w nowym parlamencie i - m.in. poprzez referendum - sama doprowadzi do utworzenia niepodległej Katalonii. CiU zabrakło do tej większości aż 18 mandatów.

Mas podkreślił, że pozostanie szefem rządu Katalonii, ale będzie poszukiwał koalicyjnego partnera. - Nie jesteśmy wystarczająco silni, by samemu utworzyć rząd i przeprowadzić proces utworzenia niezależnego państwa - powiedział lider CiU.

Prawdopodobnie koalicyjnym partnerem będzie Republikańska Lewica Katalonii (ERC), która jest największym zwycięzcą tych wyborów. ERC, która także jest zwolennikiem zerwania z Madrytem, zdobyła aż 21 miejsc w nowym parlamencie, dwa razy więcej niż w 2010 roku. Partie separatystyczne dysponować będą większością, która może pozwolić im na realizację niepodległościowych planów. Jednak - jak podkreślają hiszpańskie media - blok niepodległościowy w Katalonii będzie ideologicznie podzielony, tym samym niewystarczająco skuteczny w realizacji swych zamierzeń.

Socjaliści i Zieloni

Dotkliwą porażkę w wyborach poniosła Zjednoczona Socjalistyczna Partia Katalonii (PSC), która zdobyła tylko 20 mandatów, o 8 mniej niż w poprzednich wyborach. Dobry wynik odnotowała natomiast rządząca w Madrycie Partia Ludowa (PP), zdobywając 19 mandatów, a jeden więcej niż w głosowaniu dwa lata temu.

Do parlamentu weszli także z 13 mandatami Zieloni i przeciwna zerwaniu więzów z Madrytem partia Ciutadans, która zdobyła dziewięć mandatów. Po raz pierwsza w katalońskim parlamencie znajdzie się CUP (trzy mandaty) - zrzeszenie radykalnych lewicowych ugrupowań opowiadające się za nacjonalizacją banków, zamknięciem centrali nuklearnych i walką z korupcją, ale także za niepodległością Katalonii.

Wysoka frekwencja

Frekwencja w wyborach była rekordowo wysoka; wyniosła 68 proc., o 10 proc. więcej niż w wyborach w 2010 roku.

Plan referendum wywołał konflikt samorządu Katalonii i rządu centralnego. Podsycany jest wysokim bezrobociem i kryzysem gospodarczym. Separatyści uważają, że Katalonia za dużo pieniędzy przekazuje do centralnego budżetu, przez co sama tonie w długach. Według sondaży za niepodległością opowiada się 46 proc. Katalończyków, przeciw jest 42 proc., 14 proc. jest niezdecydowanych.

Analitycy utrzymują, że bez psychologicznego wsparcia zdecydowanej większości w parlamencie premierowi Katalonii Arturowi Masowi z Konwergencji i Unii trudno będzie przeciwstawić się konstytucji i zabiegać o referendum niepodległościowe. Konwergencja i Unia doprowadziła do wyborów na dwa lata przed terminem, gdy rząd centralny odmówił Katalończykom rozszerzenia ich autonomii budżetowej. Zdaniem premiera Masa, przywódcy CiU, samodzielna Katalonia potrafi skuteczniej walczyć z kryzysem niż jako kraj wchodzący w skład państwa hiszpańskiego.

Zobacz także
Komentarze (76)
Zaloguj się
  • kmieciuz

    Oceniono 110 razy 36

    Skoro mieszkańcy tak zdecydowali w demokratycznych wyborach, to należy im realizację tego wyboru umożliwić. Katalończycy wychodzą z założenia, iż sami poradzą sobie ze wszystkimi problemami. Nie ma problemu, to będzie ciekawy eksperyment - ciekawe jak poradzą sobie poza unią celną. Ja spodziewam się pięknej katastrofy - już czekam na tłumaczenia nieudaczników pokroju Faranga czemu się nie udało.

  • stpn

    Oceniono 61 razy 35

    Taka zagwoska historyczna, kiedyś marzeniem niektórych państw było zjednoczenie się, bo wiedziały że jako zjednoczeni są silniejsi i lepiej sobie radza z kryzysami. Teraz nastała znowu moda na separatyzm, przykład północne Włochy, kiedyś był lokomotywą napędzającą zjednoczenie włoch, teraz chca odlaczenia się od Włoch, Bawaria w Niemczech jest tylko niemiecka gdy gra reprezentacja Niemiec, powstają też tam pomysły separatystyczne (na mało skalę, ale jednak), marzenie RAŚ-iu o autonomii, Szkocja w UK, mamy erę wielkiego snobizmu i samolubstwa, kiedyś potęgę pewnych regionów budowało całe państwo, a teraz regiony te uważają że należy to tylko do nich, nie ma solidaryzmu narodowego, nic się na historii nie uczymy niesttey. Spoko nie mam nic przeciwko temu, tylko czy aby te"nowe" państwa poradzą sobie gdy spekulanci zniszcza ich waluty (bo o euro to raczej moga pomarzyć), zostana wyłączeni z UE (a więc jak będą chcieli coś eksortować do UE to będzie trzeba opłacić cło - towary przestaną być konkurencyjne), zostanie na nich nałożona kontrola paszportowa a może i wisowa i do tego alienacja na arenie międzynarodowej ? Nie lepiej się dogadać i być solidarnym ?

  • dzisiajjatez

    Oceniono 39 razy 23

    I tak oto nastał czas idiotów (w teorii polityki zwanych wyborcami), nie-zbyt-wiele potrafiących a pazernych (powszechnie nazywanych politykami) oraz zadufanych w sobie manipulatorów (prezesów, przewodniczących ect). Gdy wszyscy wokół "zbierają się w sobie" w Europie rozbicie dzielnicowe, tylko by socjopaci (inni rzadkawo do polityki idą, chyba że ambitne lenie) mogli swoje wydumane pomysły realizować. Katalońska Masa sądzi, że to samo co kibicowanie dla Barcy, może by ktoś im jednak przypomniał 1936 (i wszystko, co przedtem się wydarzyło). Dołóżmy do tego nierozgarniętego chłoptasia z Downning Street 10, który z miną niczym Chamberlain w 1938, zadowolony do domu wrócił...
    A ta cała horda przygł€pów (tak, po prostu tępych, niewyuczonych przygłupów), którzy zapominają - w wodzusiów wpatrzeni - co było przed Unią i co może po niej (i zamiast niej) być...

  • augenthaler

    Oceniono 27 razy 15

    Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka. Jest roznica miedzy Katalonczykami, Szkotami, Flamandami, o Bawarii, polnocy Wloch czy Gornym Slasku nie wspominajac.

    Katalonczycy i Szkoci to narody historyczne. Katalonia miala kiedys panstwo w unii z Aragonia, Szkocja byla krolestwem.

    Flamandowie to narod niderlandzkojezyczny.

    Bawarczycy to Niemcy, mieszkancy Lombardii to Wlosi, Gornoslazacy to (w wiekszosci) Polacy. W przypadku Niemiec i Wloch mamy troszke inne tradycje historyczne. Na tych terenach istnialo mnostwo samodzielnych podmiotow miedzynarodowych (panstw). Niemcy i Wlosi az do XIX wieku nie byli zjednoczeni. Niemcy w zasadzie nigdy sie w pelni nie zjednoczyli. Austria stojaca na czele Zwiazku Panstw Niemieckich nie partycypowala w tym procesie. Luksemburg, dawniej ksiestwo niemieckie, probuje sie od swojej niemieckosci odzegnywac. Nawet Austriacy, ktorzy zawsze czuli sie Niemcami, nagle po IIWS oswiadczyli, ze sa zupelnie odrebnym narodem.

    Istniaja wiec zasadniczne roznice, ktore wcale nie sa subtelne. Zadne ksiestwo slaskie nigdy nie bylo w pelni samodzielnym panstwem uznanym na arenie miedzynarodowej. Nie mowiac juz o tym, ze slaskie ksiestwa tlukly sie niemilosiernie miedzy soba. Az do XX wieku nikt nigdy nie slyszal o jakims narodzie slaskim. Istnieli Slazacy jako grupa regionalna i etnograficzna, ale nigdy jako narod.
    Co innego Szkoci czy Katalonczycy.

  • thegreatmongo

    Oceniono 72 razy 12

    Brawo Katalonia!

    Wszystkie argumenty przeciw niepodleglosci stosowano wobec Polski sto lat temu... Macie prawo sie rzadzic tak jak chcecie....

  • farmer_mendoza

    Oceniono 30 razy 10

    Katalończycy marzą o komuniźmie – raju utraconym w którym już prawie byli, tylko zły Franco przyszedł i zabrał im sprzed nosa. Nie ustaną, dopóki sami nie spróbują w to g... wdepnąć, tak samo jak ich równie mądrzy sąsiedzi Francuzi.

    Co jest przerażające, to że oni naprawdę wierzą nie w jakiśtam wyidealizowany komunizm, tylko w maoistowsko/sowiecką jego wersję, która pochłonęła więcej ofiar niż hitlerowski nazizm.

    Na demonstracjach w Barcelonie zawsze powiewają czerwone flagi z sierpem i młotem albo Mao, zupełnie jak w Paryżu.

  • 8pasazer

    Oceniono 11 razy 5

    Podstawowe pytanie brzmi: jak zostanie zorganizowany bank centralny nowego państwa i jak odniesie się ono do obecnej mody uzależniania przez dług. Jeśli będzie to droga Islandii, to OK.
    Przy okazji, z drugiej półkuli:
    petitions.whitehouse.gov/petition/peacefully-grant-state-texas-withdraw-united-states-america-and-create-its-own-new-government/BmdWCP8B
    "we petition the Obama administration to:
    Peacefully grant the State of Texas to withdraw from the United States of America and create its own NEW government."
    -polecam uzasadnienie oraz fakt, że podobną petycję wystosowano w większości stanów. A to jest początek. Gdy panujący nam teraz chory model finansowy w pełni okaże swoje oblicze, nie będzie petycji. Będzie ołów w powietrzu.

  • poyo

    Oceniono 21 razy 5

    śmiech na sali i kolejna kompromitacja artur'a mas'a - pajac zrobił wybory żeby zdobyć większość bezwzględną a stracił około 10% poparcia, hehehe i to w dodatku na rzecz ERC których elektorat chciał przejąć;)
    na dobrą sprawę jakby się opozycja zmówiła to znowu mogą zrobić rząd bez niego, jak kiedyś z maragallem a później z montillą

  • wierny_esbek

    Oceniono 10 razy 4

    Ubekistan powinnien odlaczyc sie od Polski. Nie potrzebujemy jej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje