Bangladesz: Ponad 120 osób zginęło w pożarze fabryki. Szyli m.in. dla C&A

25.11.2012 12:11
Pożar fabryki w Dhace w Bangladeszu

Pożar fabryki w Dhace w Bangladeszu (Fot. Hasan Raza AP)

- W pożarze fabryki tekstyliów na przedmieściach stolicy Bangladeszu zginęło co najmniej 109 osób - podały władze stolicy kraju. Wcześniej informowano o 121 ofiarach śmiertelnych.
Według strażaków płomienie pojawiły się w sobotę wieczorem. Dziewięciopiętrowy budynek fabryczny był pełny pracowników.

Ofiary to głównie kobiety

Walka z ogniem trwała około czterech godzin. Rano straż pożarna podała, że w spalonej budowli odnaleziono już co najmniej 121 ciał. Jednak po południu przedstawiciele lokalnych władz poinformowali, że wcześniej błędnie policzono liczbę ofiar. Z najnowszego bilansu wynika, że zginęło co najmniej 109 osób. Wśród ofiar są głównie kobiety. Kilka osób zginęło, skacząc z budynku.

Według świadków w fabryce przebywało ponad tysiąc osób.

Szyli m.in. dla C&A

Na razie nie są znane przyczyny wybuchu pożaru, który doszczętnie zniszczył fabrykę odzieży Tazreen Fashion, położoną około 30 km od Dakki. Jak podała agencja AFP, podobne zakłady często wyposażone są w wadliwą instalację elektryczną. - Gdyby były wyjścia awaryjne, ofiar byłoby znacznie mniej - powiedział jeden ze strażaków.

W fabryce Tazreen Fashion szyto ubrania na eksport do krajów zachodnich, m.in. dla holenderskiej firmy C&A - powiedział właściciel zakładu Delwar Hossain. - To ogromna strata. To pierwszy pożar w mojej fabryce, a mam ich siedem - powiedział AFP właściciel Delwar Hossain, odpierając zarzuty, że była źle zabezpieczona.

W Bangladeszu znajduje się 4,5 tys. fabryk odzieży. Kraj ten jest największym po Chinach eksporterem ubrań.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje