Komorowski o porażce szczytu UE: Zły sygnał, ale dramatu jeszcze nie ma

24.11.2012 13:29
Bronisław Komorowski, Angela Merkel

Bronisław Komorowski, Angela Merkel (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Prezydent Bronisław Komorowski ocenił w sobotę, że fiasko szczytu UE ws. budżetu na lata 2014-2020 nie jest dobrym sygnałem, jednak "dramatu nie ma". Prezydent zapowiedział, że Polska będzie teraz aktywnie zabiegać o jak najlepszy ostateczny kompromis.
Szczyt UE zakończył się w piątek brakiem porozumienia ws. nowego budżetu UE, ale przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy zapewniał o "dużym potencjale zgodności" i szansach na dojście do porozumienia na początku przyszłego roku.

- Oczywiście to nie jest dobry sygnał zarówno do środka UE, jak nie jest to dobry sygnał o UE wobec całego świata zewnętrznego. Ale dramatu nie ma - powiedział Bronisław Komorowski polskim dziennikarzom w Rydze. Prezydent od piątku przebywa na Łotwie z dwudniową oficjalną wizytą.

Po fiasku szczytu teraz czas na grillowanie

Jak zauważył, po fiasku szczytu w UE nastąpi trudny okres, bo "zaczną się targi i ukryte rozmowy, próby przeciągania na swoją stronę, ograniczania solidarności krajów przyjaciół funduszu spójności". - Będzie grillowanie, przekonywanie, budowanie pomysłów na kompromis w ramach UE, ale kompromis, który może być dla nas lepszy albo gorszy, więc będziemy również aktywni. Będziemy się dogadywali, spotykali, namawiali na utrzymanie solidarności i na wspólną argumentację - oświadczył prezydent.

- Staram się skutecznie zabiegać o to, by pozyskiwać przyjaciół, tych, którzy rozumieją potrzeby polskie i wydaje mi się, że to przynosi efekty - powiedział. Jak dodał, przykładem skuteczności takich działań jest to, że na szczycie po stronie Polski stanęła Francja. Prezydent tego kraju Francois Hollande był niedawno gościem w Warszawie.

Komorowski: Bez względu na wynik i tak dużo zyskamy

Prezydent przypomniał, że Łotwa należy do grona 15 państw przyjaciół polityki spójności. - Współpracujemy ze sobą i mamy nadzieję, że ten sojusz w kwestii ważnej dla Polski i dla Łotwy przetrwa okres próby, jaką jest w tej chwili czas po fiasku szczytu; okres, w którym niewątpliwie będą budowane różne pokusy, też dzielące solidarność krajów, które się upominają o wysokość funduszu spójności - powiedział.

Komorowski zaznaczył, że Polska oczywiście będzie "walczyć do końca", aby ostateczny kompromis w sprawie budżetu był jak najkorzystniejszy dla kraju.

- Ale chciałbym, aby była pełna świadomość w Polsce, że to chodzi i tak o ogromne pieniądze dla Polski, które bez względu na ostateczny wynik tego kompromisu (...) i tak będą oznaczały zupełnie nowe, ogromne szanse na modernizację kraju - zaznaczył Komorowski.

Podobnie oceniają to eksperci - goście wczorajszego magazynu EKG w TOK FM:



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (93)
Zaloguj się
  • katolik_polski1

    Oceniono 79 razy -3

    Polska w tej chwili otrzymuje najwieksze dotacje z Unii.
    W starej Unii zainwestowalismy 10% narodu jako sile robocza .
    Gdyby Unia miala sie rozpasc ,to bylaby dla Polski katastrofa .
    Jesli chodzi o pieniadze ,to wszelkie przyjaznie sie koncza .

  • voiceinthedesert1

    0

    Dlaczego moje komentarze są cenzurowane?

  • voiceinthedesert1

    0

    Dlaczego komentarze grzeczne i inteligentne są cenzurowane. Czego sie Polacy boją? Prawdy??????????????

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 1 raz 1

    Trudno winić p. Prezzydenta Bronislawa Komorowskiego za tą "porażkę". To raczej porażka "dyscypliny" p. Ageli Merkel, na której zamierzała ona zbudować europejski system fiskalny. Moim zdaniem, trudno będzie skłonić do takiej niemieckiej "dyscypliny" polski naród "bezstresowy" nowych pokoleń!

  • voiceinthedesert1

    0

    Trudno winić Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego o tą "porażkę". To raczej porażka "dyscypliny" p. Angeli Merkel, na której chciała ona zbudować europejski system fiscalny!

  • antyinteligent

    Oceniono 2 razy 0

    Niesamowite po ogromnych cięciach pieniądze i tak będą ogromne i będą ogromnym sukcesem polskiego rządu.

  • likierski

    Oceniono 3 razy 1

    Dotacje sa potrzebne ,zeby utrzymac dwor prezydenta,ktory kosztuje 180 milionow rocznie.Czy ktos kto ciagle popiera ten SYSTEM zdaje sobie sprawe ile to pieniedzy na jednego czlowieka kiedy jest coraz gorzej.Przed tym jak zminusujecie wbijcie na kalkulator 180 milionow i podzielcie przez swoje roczne pobory.

  • konfuziussagt

    Oceniono 3 razy -1

    Psy szczekaja, karawana jedzie dalej.

  • majk64

    Oceniono 6 razy 4

    Dramatu nie ma. Czas na polowanie, pora haratnać w gałę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje