Markowski: Teraz jest Brunon K., ale będziemy mieli problem z całym pokoleniem

24.11.2012 08:06
Radosław Markowski

Radosław Markowski (Fot. Wojciech Olkuonik / AG)

- To już piąty, czy siódmy rok, w którym młode pokolenie wyrasta w atmosferze jadowitości, podejrzliwości. Uczone jest codziennie, że prezydent kraju jest zdrajcą, "Komoruski", premier kraju to jakiś quasi-Niemiec, który chce nas sprzedać. Polska nie jest niepodległa, a jest kondominium rosyjsko-niemieckim. To są spustoszenia w świadomości młodych ludzi, które są - już teraz - nie do odrobienia - mówi "Gazecie Wyborczej socjolog prof. Radosław Markowski.
W polskiej polityce jest "wyjątkowe natężenie nienawiści" - ocenia Markowski pytany - w kontekście m.in. sprawy planowanego zamachu na Sejm - o to, czy w polskiej polityce "czuć proch".

- Śledzę portale internetowe w innych krajach, czytam w wielu językach słowiańskich, uczestniczę w międzynarodowych programach badawczych. Agresja, brak możliwości nawiązania dialogu, charakteryzuje nasz kraj znacznie bardziej niż kraje, które moglibyśmy o to podejrzewać. Dzieje się coś niedobrego. Coś złego stało się w polityce, potem przerzuciło się na świat dziennikarski, a teraz widzę, że przerzuciło się nawet na świat nauki - mówi.

- Teraz jest sprawa Brunona K., ale za chwilę będziemy mieli problem z całym pokoleniem, które nie będzie miało najmniejszego szacunku dla państwa i do demokratycznie wybranych władz kraju. Nie jestem zwolennikiem hołdów wobec władz, ale minimalnego respektu tak. To, że lider opozycji oskarża rząd o współudział zbrodni zabójstwa 96 osób w katastrofie smoleńskiej jest rzeczą niebywałą w żadnej demokracji - mówi Markowski.

Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej"

Zobacz także
Komentarze (536)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 460 razy 346

    Polskie warcholstwo, kłótliwość, ciągotki anarchistyczne, prywata i tym podobne "cnoty", to nic nowego. Historia dostarcza nam całą masę tego przykładów i tego skutków z rozbiorami na czele.
    "Dajcie Polakom rządzić, zniszczą się sami"
    Otto von Bismarck

  • dedrael

    Oceniono 180 razy 160

    Wszystko jedno kto i z której strony, choć "nauczyciele moralności" są bardziej surowi, jest to niedopuszczalne. Tutaj też, w komentarzach obok mojego. A stykamy się z takim zjawiskiem wszędzie. Każdy z nas kogoś nie znosi, nie toleruje, nienawidzi, nie akceptuje, nie rozumie. Czy to znaczy, że mamy się wzajemnie pozabijać, bo ktoś zachowuje się w sposób nieakceptowalny? Pozabijać? I to jest wyjście?

  • thorngorn

    Oceniono 277 razy 133

    A ja bym powiedział, że polskie młode pokolenie jest wychowywane w świadomości przedmiotowego traktowania przez władzę i mainstreamowe media. Mieliśmy przykłąd przepychania "za plecami" przepisów o ACTA. Mamy obecnie przykład cichego wprowadzania GMO do Polski. Widzimy jaką żenadę odstawia gazeta zamieszczając propagandowe artykuły w tym temacie.
    Do szału doprowadzają próby wciskania nam "politycznie poprawnej" wersji historii - mamy film o mordowaniu Żydów - i bardzo dobrze, bo to ciemna strona naszej historii. Ale gdzie filmy o udziale Żydów w wykańczaniu podziemia polskiego po 1945? Dlaczego gazeta cenzuruje wpisy o sytuacji na Bliskim Wschodzie? Aż tak się boicie?

    Pomijam sprawę frustrującej sytuacji gospodarczej, nienormalnych zasad rządzących tym Państwem. Nie dziwcie się więc, że ludzie uczą się jak robić bomby, bo to akt desperacji - co nie zmienia faktu, że niedopuszczalny, bo jak pokazuje historia w takich sytuacjach giną zawsze najmniej winni.

  • prawdziwy_liberal

    Oceniono 321 razy 131

    Bardzo trafne i smutne wnioski. Dzięki Kaczyńskiemu w siłę rośnie też pokolenie "Należy mi się" które zamiast same coś tworzyć, działać/ organizować będzie tylko rzucało kamienie i paliło opony szantażując wszystkich swoim "Należy mi się"

  • ubrana_prawda

    Oceniono 234 razy 122

    Problem z "bombowym" pokoleniem jest taki, że nie ma dla niego pracy, która daje stabilność i możliwość planowania przyszłości. Jak się żyje z dnia na dzień, bo się pracuje na umowę zlecenie, to powstaje podatność na demagogię i podszepty fałszywych proroków, rośnie frustracja. Wyciąga się wtedy muzealne światopoglądy i zwiera się szyki. Lech W. i jego kompani obiecywali drugą Japonię. Jest za to bałagan większy niż za PRLu (pamiętam tamte czasy). Rewolta tli się zawsze w głowach ubogich i oszukanych (nie licząc szaleńców, którzy byli, są i będą).

  • blue911

    Oceniono 182 razy 78

    Jest jedna prosta odpowiedz na ten problem: zaraza powstaje w kregu KK. Oni za czasow JPII przyzwyczaili sie,ze wszystko im wolno i ze moga zadac od panstwa i spoleczenstwa co tylko dusza zapragnie i teraz kiedy ta laska sie skonczyla kler dostaje histerii. Narod po prostu obudzil sie z amoku i dzialanie kokainy zbiorowej wyparowalo.To podobny syndrom jak mlodej modelki,ktora w mlodosci byla uwielbiana przez tlumy, a po pewnym wieku i zmarsczkach na twarzy i obwislej pupie publicznosc sie od niej odwrocila. Brakuje jej codziennych braw i slow uwielbienia. W obu wypadkach choroba jest nieuleczlana i zachowania takie prowadza w slepy zaulek.

  • macw1975

    Oceniono 241 razy 77

    Trochę mi to przypomina artykuły sprzed 89.
    "To nie władza jest zła, to wichrzycielskie elementy podburzają społeczeństwo za podszeptem wiadomych sił. Nie można dopuścić do destabilizacji sytuacji w kraju, władza ma obowiązek uderzyć w wiadome elementy z pełną mocą !"

  • ciotka_ltd

    Oceniono 113 razy 63

    Holla, panie Markowski (bo slowo 'profesor' w panskim przypadku nie przejdzie mi przez gardlo), co to za stawianie sprawy na glowie?
    Czy pana nikt dotad nie nauczyl, ze dzieci nie wychowuje sie poprzez 'smrodki dydaktyczne', a niekorzystne zjawiska spoleczne nie powstaja przez zle slowo?
    Jesli ze spoleczenstwem i panstwem wszystko jest normalne, to reakcja narodu jest pukanie sie w czolo na owe 'zle slowa' i eliminacja z zycia politycznego takich politykow - wypadaja z parlamentu i moga sobie wrzeszczec w lesie, bo spoleczenstwo generalnie jest zadowolone i ani mysli zmieniac sobie na gorsze.
    Czy myslisz pan, ze Niemcy zrodzili hitleryzm tylko z powodu niejakiego Adolfa, co ich zbajerowal? Jeslis tak, tos pan glupi.:)
    Jesli my, na Zachodzie, zdajemy sobie sprawe - chocby ze statystyk unijnych i amerykanskich - ze macie ponad 50% populacji tzw. spolecznie wykluczonych, ze ciagniecie sie w koncowce panstw, jesli mowa o tzw. indeksie poziomu zycia obywatela (i tak sztucznie podwyzszonym przez pseudo-studia dla pseudo-magistrow), ze nozyce dochodow tak sie u was rozwarly, ze jest to sytuacja de facto przedrewolucyjna ( w Polsce placa minimalna ledwie przekracza 30% sredniej krajowej, w UK - wyjatkowo rozwarstwionej jak na EU - to blisko 50%, a i Cameron placze, ze to alarmujace dane; procent tych na minimum mniej wuecej taki sam); jesli wasze minimum socjalne lokuje sie ponizej minimum biologicznego, i to w Gornej Wolcie, to prosze sie nie dziwic, ze rodza sie i Brunony K. (i to nie wsrod bezposrednio pokrzywdzonych, a moze jedynie spolecznie bardziej wrazliwych), i spoleczne poparcie dla Brunonow K. Bo ono jest, niech sie pan nie oszukuje. Ba, nawet ja sama - choc Polska obchodzi mnie jedynie badawczo i na spora odleglosc- uznalam to, co sie stalo, za zjawisko spolecznie korzystnie: szczesliwie nikt nie zginal, ale teraz 'waadza' (wraz z tzw. opozycja) zaczela sie bac. I albo zostanie zmieciona, gdy strzeli jej do lba ludziom geby sila zatykac, albo zacznie z tymi ludzmi wspolrzadzic. I dopiero wowczas bedziecie miec w Polsce demokracje, bowiem dotad sie z nia nawet nie macaliscie przez sciane, wypychajac na afisz jej fasady i pozory.
    I ani mysle owijac w bawelne: te zjawiska rodza sie dzieki takim jak pan, co maja czelnosc pouczac spoleczenstwo, ale nie maja juz chocby odrobiny pokory, by spoleczenstwa wysluchac.
    Brunon K. - o ile sama pamietam - byl do przewidzenia juz kilkanascie lat temu, gdy AWS mial byc ostatnia proba odwrocenia niekorzystnej tendencji. Juz wowczas wasi prawdziwi profesorowie mowili o spolecznych lekach, o takiej utracie poczucia bezpieczenstwa fizycznego, ekonomicznego i spoleczno-politycznego mas, ze z tego moze sie zrodzic tylko faszyzm. Ale - niestety - tych prawdziwych profesorow nikt nie sluchal, bo przeciez nie reklamowala ich Gazeta Wyborcza, medium, ktore ledwie w ciagu - wowczas - 10 lat zdolalo sie przeksztalcic z glosu spoleczenstwa we wroga publicznego polskich mas number one.
    Mozna by zreszta dlugo - ale mi sie nie chce.
    A wiec by podsumowac: masz pan, panie Markowski, dokladnie taki 'dialog' spoleczny, jakiegos pan to spoleczenstwo nauczyl - komunikacja jednostronna, nadawanie bez odbioru. A ze spoleczenstwo ma ograniczone mozliwosci bycia slyszanym, to - wybacz pan - moze sie w pewnym momencie zdenerwowac i zaczac walic w morde.:)

  • rodosek

    Oceniono 123 razy 23

    utkwiło szanownemu profesorowi w uszach komoruski a zapomniałeś profesorku co mówiono o lechu kaczyńskim? szanowny socjolog ma rację tylko w połowie, bo do agresji może doprowadzić nie tylko mówienie o zamachach itp. ale dlaczego nie wział pan pod uwagę że agresję może wywołać prowokujące zachowania palikota, biernosc naszych urzędnków w wyjaśnianiu katastrofy z 10 kwietnia, zamiana ciał, anwet na tym forum widać jak ogromna jest nienawisć do pisu, kościoła, katolików, każdy kij ma dwa końce rofesorku!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje