Wyrok ws. afery salezjańskiej: 8 lat dla księdza za wyłudzenie 418 mln zł

23.11.2012 17:21
2005 rok: początek procesu ws. afery salezjańskiej

2005 rok: początek procesu ws. afery salezjańskiej (Fot. Krzysztof Rak / AG)

Na 8 lat więzienia Sąd Okręgowy w Legnicy skazał ks. Ryszarda M., byłego szefa salezjańskiej fundacji w Lubinie (Dolnośląskie), oskarżonego m.in. o wyłudzenie pożyczek na łączną kwotę 418 mln zł. Skazano też cztery inne osoby.
Na ławie oskarżonych zasiadło 12 osób. Prokuratura zarzuciła im przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej, która miała na celu popełnianie oszustw wielkiej wartości na szkodę legnickiego banku, a także przestępstwa przeciwko dokumentom i obrotowi gospodarczemu. Zarzucała im również wyłudzenia kredytów lub pomoc w ich wyłudzeniu, a niektórym także udaremnianie egzekucji długów.

Pięciu skazanych, siedmiu uniewinnionych

Poza ks. Ryszardem M. na kary 4 lat bezwzględnego więzienia skazano Marka F. i Grzegorza S. W przypadku tych oskarżonych sędzia nie miał wątpliwości, że zgromadzone dowody jednoznacznie wskazują na popełnienie zarzucanych im czynów. - Liczba kredytów jest ogromna - mówił sędzia Jan Ryszard Nowak.

Na kary więzienia, ale w zawieszeniu, zostali skazani: Jan N. - 2 lata w zawieszeniu na 5 lat i Waldemar K. - półtora roku w zawieszeniu na 4 lata. Żaden z oskarżonych nie stawił się w sądzie na ogłoszenie wyroku.

Sąd uniewinnił: Franciszka K., Stanisława G., Mirosława M., Władysława K., Sylwestra K., Ryszarda Cz., Lesława K. Sędzia uznał, że nie ma wystarczających dowodów na to, że oskarżeni wchodzili w skład zorganizowanej grupy przestępczej.

Prokurator Ewelina Świętalska nie chciała komentować decyzji sądu uniewinniającego tylu oskarżonych. Powiedziała jedynie, że prokuratura wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i wtedy zdecyduje, czy będzie składać apelację.

Jak ksiądz rozkręcił przestępczy proceder

Proces w sprawie tzw. afery salezjańskiej rozpoczął się w styczniu 2007 r. w Sądzie Okręgowym w Legnicy.

Główną postacią przestępczego procederu - według prokuratury - był ks. Ryszard M. To on miał nawiązać kontakt z ówczesnym dyrektorem jednego z legnickich banków.

Według prokuratury zabezpieczeniem dla kredytów, zaciąganych przez instytucje salezjańskie (w tym parafię im. św. Jana Bosko w Lubinie, tamtejsze liceum salezjańskie oraz towarzystwo salezjańskie w Lubinie) były sfałszowane dowody na terminowe lokaty bankowe. W rzeczywistości takich lokat nie było. Z 65 pożyczek udzielonych salezjanom (na łączną kwotę 418 mln zł) ponad 130 mln nie spłacono. Proceder miał miejsce w latach 1999-2001.

Jak twierdzi prokuratura, w skład grupy przestępczej (nie ustalono, kto nią kierował) wchodziło kilku księży, b. dyrektor banku, w którym zaciągano kredyty, i biznesmeni.

Ukradł 418 mln, teraz twierdzi, że jest bez majątku

W toku procesu oskarżeni duchowni twierdzili, że nie mają praktycznie żadnych źródeł utrzymania, utrzymuje ich parafia lub zakon. Tak twierdził Ryszard M., który oświadczył, że mieszka w parafii i jest na utrzymaniu tamtejszego proboszcza. Twierdził, że nie ma żadnego majątku ani nieruchomości.

Według prokuratury pieniądze z pożyczek przeznaczano m.in. na spłacanie poprzednio zaciągniętych kredytów i na inwestycje kościelne. - Ustalono ponadto,

że pieniądze z tych pożyczek przekazywane były na cele inne niż potrzeby instytucji salezjańskich i trafiały m.in. na konta osób fizycznych i firm, a także na konta zagraniczne, np. firm w Nowym Jorku. Inwestowano je np. na giełdzie i w nieruchomości - mówiła prokurator.

- To z całą pewnością jedna z największych afer finansowych w kraju - mówiła tuż po zakończeniu śledztwa Krystyna Zarzecka z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, która sprawę badała od 2003 r.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (205)
Zaloguj się
  • walekpapla

    Oceniono 1 raz 1

    Widzę, że Belzebub z Torunia wychował sobie dobrego "fachmana" od przekrętów. Oj mają pasterze już sporą kadrą fachowców. No to dalej: ALLELUJA I DO PRZODU.

  • redemptor66

    Oceniono 2 razy 2

    Wszystkie gwiazdy i anieli na niebie wskazują, że już biskup diecezjalny - za tą działkę co mu z tej afery odpalili - pośle wielebnego na jakąś oddaloną od kraju parafię gdzie będzie sprawował posługę głosząc tak zwane słowo boże o uczciwości co by do nieba się dostać.
    A tak przy okazji czy on - ten wielebny - nie czytał tak zwanego słowa bożego gdzie stoi czarne na białym, że umiłowanie mamony prowadzi do grzechu.

  • leon_zarawdowiec

    Oceniono 2 razy 2

    I co z tego?Co z tego, że Kościół rękami czynowników wyłudza, że sutannicy od ponad 1000 lat w Polszcze niczego nie robią tylko wyłudzają kasę,budynki,kwartały miast,a dzięki wyłudzonym wieki temu latyfundiom "martwej ręki" wyłudził wielkie połacie tego ciemnego i głupiego kraju? Co z tego, że mózgi ciemnemu narodowi z rozumu wyżymaczkami ambony wyżyma, skoro Elżbieta Dewotowicz-Podsutannowicz z pewnego ks.salezjanina i bossa Caritasu Subocza na złość faktom zrobiła ikony normalnościo-moralności "Sprawy dla Rep'a"?!Przez lata sutannowym piankę z szparek ich wymiata,a tyjący krzywdą sierot i nieszczęśników życiowych Caritas-"Caritasem świętym" nazwała mimo że ten bezszczebelnie chciał wycyckać ciężko upośledzonego Rafałka Ciężczaka czyniąc się... hipotecznym właścicielem domu, a Rafałka chciał uczynić jeno podnajemcą na jegocaritasowej łasce! Co z tego?-a NIC z tego!Jeśli się chce,ma się za sobą kamery i usłużnie podtykane mikrofony w drżących rękach dzierżone to dzięki wrodzonym gruczołom toczącym podsutannowe mazidło nawet bez wazeliny wejdzie się tam,gdzie na pozór zdawałoby się wejść niepodobna!Pani Elżbieta Dewotowicz-Podsutannowicz to kobieta we wszystkie stosowne i niestosowne gruczoły wyposażona jest-i basta, więc weszła, gdzie wejść niepodobna dziewoja ta nadobna! Dzięki w/w wyposażeniu na pewno do końca swego - a kto wie, może i końca TV jak dom publicznej!-na stanowisku doTRWA, i niejednego jeszcze Hiper Victora za swoją "moralność dziennikarską" dostanie!!

  • redemptor66

    0

    Zaprawdę powiadam Wam Najdostojniejsi Siostry i Bracia,
    - godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne aby obnażać prawdziwe oblicza kościelnych oszustów, dewiantów i zbrodniarzy, specjalistów od interpretowania życzeń Pana Stwórcy Wszechrzeczy, którzy na twarzach nosili i noszą faryzejską maskę pokory oraz pobożności, w ustach świętobliwie pieszczą słowa miłości, miłosierdzia i przebaczenia, ale ser¬ca zawsze mają kamienne i zimne, dusze pychą, rozpustą, zaś usta obłudą i hipokryzją wypełnione a dłonie wiecznie głodne mamony. Rzymski katolicyzm jest szkołą szalbierstwa, hipokryzji i cynizmu. Toż to ten ewangeliczny „Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi. Tej ziemi!
    Nie ma kłamstwa, na które nie byliby gotowi, gdy chodzi o zwalczanie przeciwnika; nie ma bredni, której by w swoje owieczki (i baranki) nie spodziewali się wmówić. Sprowadzają walkę do tumanienia i terroryzowania najciemniejszych w nadziei, że w ten sposób zawsze będą mieli większość.
    Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" ? (Ap 18. 4).

  • redemptor66

    Oceniono 1 raz 1

    Wystrzegajcie się uczonych w Piśmie rzymsko-katolickich faryzeuszy, tych konsekrowanych szamanów, agentów UB i SB, pedofilów i innej maści seksualnych dewiantów, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach i pierwsze krzesła w świątyniach, i pierwsze miejsca na ucztach; którzy pasożytują i pożerają domy moherowych wdów i dla pozoru długo się modlą; tych spotka szczególnie surowy wyrok. [ Marek Ewangelista

  • baxa

    Oceniono 1 raz 1

    ukradł 418 a nie spłacone jest tylko 130.....czyli 288 milionów jest spłacone!!!a tak nawiasem przez 11 lat prowadzone było sledztwo.Ktos pewnie chciał aby nie ujrzało światła dziennego ale sie nie udało.
    Obydwie strony sa winne i ten co brał i ten co dawał pożyczke.jakby nie było mozliwosci brania i dokładnie było sprawdzane to afery by nie było....ja nie moge pojąc jak bank moze dawac pozyczki księżom.ja nie dostałam pozyczki z banku gdzie mam konto bo mam rente na czas okreslony.a chciałam tylko 1000 zł.poszłam do komercji i spłaciłam i nawet kartę kredyt dostałam.z której niewiele korzystam ale od czasu do czasu sie przydaje.ale ja nie mam w banku układów a dyrektorowi banku to chyba rozum odebrało...ta pażernośc niejednego zgubiła!!!

  • antykkk

    Oceniono 3 razy 3

    al dla wielu to autorytety moralne. Jak nie pedofil to złodziej ....i pijak

  • costa3500

    Oceniono 3 razy 3

    Co za odważny sędzia,nie obawia się klątwy i potępienia bożego

  • 0zoja29

    Oceniono 3 razy 3

    księża nie maja majątku, ale należą do kościoła i to kościół powinien być obciążony zwrotem ukradzionych pieniędzy!!!! Hańba, hańba, hańba, znowu ogromne pieniądze idą na kościół !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje