Giertych: Matura z religii to drobiazg. Ale może poważnie zaszkodzić Platformie

23.11.2012 15:02
Roman Giertych

Roman Giertych (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

Religię na maturze obiecał biskupom jeszcze Roman Giertych. Dzisiaj zdania nie zmienił, ale o sprawie mówi już inaczej. - Matura z religii może być, ale tylko fakultatywna i obejmująca wszystkie wyznania i etykę. A ten opór PO służy tylko i wyłącznie PiS-owi.
Równo sześć lat temu ówczesny minister edukacji Roman Giertych zapowiadał: - W 2010 roku religia stanie się jednym z przedmiotów maturalnych - mówił na zwołanej w tej sprawie konferencji prasowej. Twierdził też, że sprawa jest przesądzona. - Jest to wynik wielu konsultacji, oczekiwań Kościoła katolickiego, a także oczekiwań uczelni, które mają wydziały teologiczne - przekonywał. Jednak rządy się zmieniły i od pomysłu oczywiście odstąpiono. Sprawa jednak wróciła po środowym spotkaniu komisji wspólnej rządu i episkopatu. Biskupi dalej forsują religię na maturze i twierdzą, że tym razem "nie odpuszczą".

"Takie drobiazgi jak matura z religii"

Dzisiaj jednak sam Roman Giertych w rozmowie z portalem Gazeta.pl o sprawie mówi już nieco inaczej. - Eskalowanie napięcia pomiędzy PO i Kościołem służy wyłącznie PiS-owi. To się odbije w następnych wyborach. Tym bardziej że takie drobiazgi jak matura z religii nie mają większego znaczenia dla państwa - podkreśla, pytany, czy dalej chciałby religii na maturze.

Zdaniem byłego ministra edukacji sam pomysł nie jest zły, bo religii chcą rodzice. - Jeżeli wprowadzimy fakultatywną maturę z religii, to szybko się przekonamy, czy dzieci będą do niej przystępować. Na razie widzę, że rodzice chcą, by dzieci uczyły się religii. Spada liczba szkół, w których w ogóle nie uczy się religii. I wcale nie maleje odsetek dzieci uczestniczących w tych zajęciach. Jeżeli rodzice i młodzież będą sobie życzyć matury z religii, to czemu jej nie zrobić? - pyta Giertych.

"Egzamin powinien być opracowany przez MEN"

W ostatnich latach nieprzychylnie na ten pomysł patrzyło Ministerstwo Edukacji. Problem polegał na tym, że treść zadań maturalnych byłaby prawdopodobnie opracowywana przez Kościół. Podobnie jak nauczanie religii, które odbywa się na podstawie programów opracowanych przez Kościół i przedstawionych MEN tylko do wiadomości.

- Jeżeli byłaby możliwość zdawania z religii, to nie mogłaby być to tylko religia katolicka. To musiałaby być religia ze wszystkich wyznań w Polsce. Egzamin powinien być tworzony przez MEN i akceptowany przez wszystkie związki wyznaniowe, prawosławnych, protestantów czy żydów. Etyka w sumie też by mogła być. Ze wszystkiego, czego naucza się w szkole, można zdawać maturę - przekonuje Giertych.

"Jest tysiąc innych ważnych rzeczy do zrobienia"

Kiedyś Giertych przekonywał o wadze religii na maturze, dziś podkreśla, że cała sprawa to drobiazg. - Jest tysiąc ważnych rzeczy do zrobienia, a matura z religii to w gruncie rzeczy drobiazg. Opór wygląda jak pomysł Palikota. Tylko Palikot walczy o 5 proc., a Platforma walczy o 45 proc., więc to jest zupełnie coś innego. Bo co innego, jak Palikot mówi bzdury, żeby zebrać elektorat antyklerykalny, a co innego, jak mówi to PO, która walczy z PiS o zwycięstwo w najbliższych wyborach - mówi.

I przestrzega: - Teraz sondaże są dobre, bo Donald Tusk złapał oddech trotylowy w tym znaczeniu, że sprawa trotylu zaszkodziła PiS. Ale czy będzie to trwało? Wątpię. PiS pewnie wróci do Piotra Glińskiego i będziemy mieli powtórkę z rozrywki. Jeśli też negocjacje unijne nie skończą się dobrym kompromisem, będziemy mieli powrót do dobrych notowań PiS.

Dzisiaj w sondzie Gazeta.pl zdecydowana większość pytanych, bo aż 74 proc., opowiedziała się nie tylko przeciwko maturze z religii, ale w ogóle przeciwko religii w szkole. Za maturą z tego przedmiotu było jedynie 4 proc.

Zobacz także
Komentarze (131)
Zaloguj się
  • fred_filozof

    Oceniono 1 raz 1

    I ten jegomość został umieszczony na stanowisku ministra edukacji? Nieprawdopodobne...

    Religia nie powinna była nigdy przekroczyć progu szkół publicznych, a to z tego trywialnego powodu, że nie jest żadną nauką.
    Każda dziedzina nauki polega na udowadnianiu (bądź obalaniu) formułowanych tez.
    W religii mamy do czynienia z czymś odwrotnym: arbitralnymi dogmatami. Religia niczego nie dowodzi (nawet nie stara się tego robić) - zamiast tego każe kwestionującym stawiane tezy (wyssane z palca) udowadniać nieistnienie postulowanych zjawisk(!!!). <Sztandarowy tekst: nie wierzysz w Boga? To udowodnij, że go nie ma!>. Czysty absurd i szaleństwo. Dla bardziej obeznanych z tematem - po prostu doskonała sztuczka retoryczna - w końcu duchowieństwo od niepamiętnych czasów niczym innym się nie zajmowało jak doskonaleniem sztuki władania językiem (i ludem), tj. manipulacją. Gdy to było niewystarczające to szły w ruch miecze i pochodnie...

    Czy naprawdę można byłoby o człowieku który zdał maturę z religii powiedzieć, że osiągnął dojrzałość i potrafi samodzielnie myśleć skoro posiadł wiedzę (???), która z jakąkolwiek logiką nie ma nic wspólnego i w żaden sposób nie przystaje do rzeczywistości?

    Jeżeli ktoś jest wierzący bądź czuje potrzebę chodzenia na religię - jego sprawa. Ale państwo, szkoły, edukacja - muszą być świeckie bo to jest gwarant normalności.

  • wlodek150

    0

    Odnoszę wrażenie że Giertych nie ten sam co kiedyś. Chyba chce wrócić do polityki, ale już nie z PiS-em, ale z PO.

  • m.arco

    Oceniono 1 raz -1

    Był niezłym ministrem chociaż zawalił świetny pomysł z mundurkami. Ale jak widać Giertych to konformista.

  • justin2312

    Oceniono 1 raz 1

    Ministrowie nieudacznicy polityczni zawodowo okłamujący Narody rączka w rączkę z autorytetami religijnymi robią odwiecznie idiotów z normalnych obywateli
    Matura w moim przekonaniu powinna być sprawdzianem przede wszystkim samodzielnego myślenia na podstawie nabytej wiedzy. NIESTETY ! Politycy i autorytety religijne robią wszystko by OBYWATEL normalny nie musiał już samodzielnie logicznie myśleć, bo oni zrobią wszystko za niego. w dobrej wierze dla dobra ogółu polityków i religijnych autorytetów rozbudzając namiętnie naukowo STRACH u normalnych ludzi !

  • kiks4

    0

    To rzeczywiście dobry pomysł. Jeszcze kilka takich a młodzież będzie miała motywację do nauki w zagranicznych szkołach. Z dużą korzyścią dla siebie

  • kiks4

    0

    Religia to nie jest wiedza tylko wiara- nie da się sprawdzić na egzaminie, czy ktoś wierzy czy nie.
    Wiedzą jest religioznawstwo- z tego przedmiotu można zdawać egzaminy. Tylko że tego w szkołach nie uczą.

  • kiks4

    0

    Matura to egzamin sprawdzający wiedzę ucznia. Religia to nie jest wiedza tylko wiara- nie da się sprawdzić na egzaminie, czy ktoś wierzy czy nie.
    Wiedzą jest religioznawstwo- z tego przedmiotu można zdawać egzaminy. Tylko że tego w szkołach nie uczą.

  • miki2012

    Oceniono 1 raz 1

    uważam, że pan giertych nie ma racji. ta sytuacja nic nie pomoże pis-owi, ale zaszkodzi i po i kościołowi. platformie zaszkodzi w sytuacji gdy ulegnie żądaniom kościoła i zgodzi się - w innym przypadku nie. kościołowi paradoksalnie zaszkodzi sytuacja gdyby rząd uległ żądaniu hierarchów - "cichy" odpływ ludzi, tj. kościoły pełne, ale oddziaływanie na wiernych minimalne. gdy rząd ulegnie zyska tylko palikot i sld, ale tylko do wyborów (gwałtowny wzrost ilości oddanych głosów "sprzeciwu" wobec ewentualnej decyzji), ale suma sumarum nic to nie zmieni gdyż po wyborach nowi rządzący "dogadają" się z hierarchami. więc jak na początku stratny będzie tylko kościól jeśli wygra, lub platforma jeśli ulegnie...

  • stan-1

    Oceniono 1 raz 1

    We wszystkich szkołach gdzie rodzice imiennie nie wyrażali wcześniej zgody a dyrektorzy wprowadzili religię bez stosownych oświadczeń wywalić te lekcje razem z dyrektorami. Niech modlą się w pośredniaku o zdrowie bo o rozum już nie czas.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje