Speckomisja: Sugestie o kreowaniu przez ABW zamachu są nieprawdziwe. Nawet PiS: Zagrożenie było realne

22.11.2012 19:35
Okolica Sejmu RP

Okolica Sejmu RP

- W sprawie przygotowywanego zamachu bombowego na Sejm ABW działała profesjonalnie i zgodnie z prawem - ocenili członkowie sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. Zdaniem speckomisji ABW nie wykreowała zamachu.
Sejmowa komisja ds. służb specjalnych zebrała się w siedzibie ABW w Warszawie, gdzie przez kilka godzin zapoznawała się z działaniami, które doprowadziły do zatrzymania Brunona K. planującego zamach terrorystyczny na Sejm.

- Sugestie o wykreowaniu przez ABW sprawy zamachu bombowego są nieprawdziwe - oświadczył szef komisji Konstanty Miodowicz (PO). Dodał, że jest to opinia całej komisji.

- Mamy do czynienia z przecięciem przygotowań do zbrodniczego zamachu - powiedział Miodowicz po informacjach przedstawionych przez szefa ABW gen. Krzysztofa Bondaryka i oficerów odpowiedzialnych za operację. Dodał, że sposób poinformowania opinii publicznej o całej sprawie "wpisuje się w standardy prezentowania tego rodzaju informacji".

PiS: To zagrożenie miało realny wymiar

Przeciwnego zdania jest zastępca szefa speckomisji Marek Opioła (PiS). Powiedział, że niezrozumiałe jest to, dlaczego na tak wczesnym etapie śledztwo w tej sprawie zostało upublicznione. - Dlaczego się odbyła taka konferencja prasowa, dlaczego to wszystko miało miejsce? Ten ogrom materiałów, który został przedstawiony na konferencji prasowej (ABW i prokuratury), zupełnie inaczej się ma do tego, co nam pokazano - powiedział Opioła. Dodał jednak, że przekazane członkom komisji informacje były wyczerpujące. - Wizyta w Agencji przekonała mnie, że to zagrożenie miało realny wymiar. Nie można mówić, że jest to coś wymyślonego, coś niestworzonego, coś rozdmuchanego. Naprawdę te wszystkie przygotowania były bardzo zaawansowane i ten materiał jest w moim wyobrażeniu niepodważalny - powiedział dziennikarzom Opioła. - Zobaczymy, jak podejdzie do tego sąd - zaznaczył.

Zbigniew Sosnowski z PSL powiedział, że w sprawie niedoszłego zamachu ABW działała zgodnie z prawem i z korzyścią nie tylko dla służby, ale i dla państwa. - Należycie, wzorowo wręcz, wykonała swoją robotę, za co należy się podziękowanie - ocenił Sosnowski.

"Uznanie dla wszystkich funkcjonariuszy"

Stanisław Wziątek (SLD), relacjonując posiedzenie komisji, powiedział, że jej członkowie "wyrazili uznanie wszystkim funkcjonariuszom".

- Komisja stwierdziła, że zadziałali profesjonalnie i mogliśmy przez to uniknąć zagrożenia - powiedział Wziątek. Jak dodał, komisja na posiedzeniu była w komplecie i nikt nie zgłaszał zdania odrębnego. - Przekazane materiały, dobrze zrobiona prezentacja dały nam przekonanie, że to naprawdę była skuteczna robota, a zagrożenie było bardzo, bardzo realne - powiedział.

Jak mówił Wziątek, posiedzenie rozpoczęło się od wprowadzenia dokonanego przez szefa ABW gen. Krzysztofa Bondaryka, następnie zaprezentowano chronologiczną informację o działaniach, jakie podjęła Agencja, a na końcu była runda pytań. - To były pytania bardzo dogłębne, bardzo szczegółowe. Na każde z nich praktycznie uzyskaliśmy odpowiedź - powiedział poseł SLD.

Na wspólnej konferencji ABW i Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie poinformowano, że 9 listopada został zatrzymany, a 11 listopada aresztowany przez sąd pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Brunonowi K. postawiono zarzut przygotowywania zamachu bombowego na budynek Sejmu w czasie, gdy mieli w nim przebywać prezydent, premier i ministrowie. Według prowadzących śledztwo powodowały nim motywy nacjonalistyczne, ksenofobiczne i antysemickie.

Próba zamachu

W akcji prowadzonej od końca 2011 r. ABW ustaliła, że naukowiec wykonuje bomby i potrafi je odpalać zdalnie oraz dokonuje rozpoznania Sejmu. Nakręcił też filmy z próbnych detonacji materiałów wybuchowych.

Kodeks karny przewiduje od 3 miesięcy do lat 5 pozbawienia wolności dla tego, kto czyni przygotowania do przestępstwa "usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej". Inny zarzut dotyczy przygotowań do "eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych albo innego gwałtownego wyzwolenia energii" - za co grozi do 3 lat więzienia.

Według ABW i prokuratury mężczyzna zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu 4 tony materiałów wybuchowych umieszczonych w samochodzie. Podejrzany uważał, że "sytuacja w kraju zmierza w złą stronę z uwagi na fakt, że w zasadzie wszystkie stanowiska rządowe, władcze i władzę sprawują osoby, które on określał mianem obce - poinformowano podczas wtorkowej konferencji. Według prokuratury podejrzany nie jest związany z żadną organizacją polityczną, ale działał pod wpływem sugestii innej osoby, sam werbował kolejne o podobnych poglądach, które pomogłyby mu w zamachu.

W trakcie przeszukań w kilkudziesięciu miejscach w kraju odnaleziono m.in. materiały wybuchowe, zapalniki, piloty do zdalnego inicjowania wybuchu, kilkanaście sztuk broni palnej i amunicję, kamizelki kuloodporne, hełmy, stroje maskujące, sfałszowane tablice rejestracyjne oraz książki o tematyce pirotechnicznej. Mężczyzna przyznał się do niektórych zarzutów - prowadzenia szkoleń dla osób, które zwerbował, oraz przeprowadzenia próbnych detonacji - podano na konferencji.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (147)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 159 razy 127

    No to pan Opioła ma po takiej wypowiedzi przerąbane w pisie przecież prezes wyrażnie dał do zrozumienia na konferencji że to ściema która ma coś przykryć

  • jamcijest44

    Oceniono 120 razy 92

    Jestem w ciężkim szoku jak zawsze gdy ktoś z PiSu odezwie się w miarę normalnie. Pan Opioła chyba tam jeszcze nowy i nie wyczaił obowiązującego "tryndu", ale po takiej wtopie panowie Hofman, Błaszczak i Brudziński z pewnością wezmą go teraz w obroty. Idę o zakład, że już wkrótce radykalnie zmieni zdanie i zacznie "mówić Macierewiczem"...

  • yamako

    Oceniono 70 razy 58

    Co za wtopa. Szybko teraz konferencja, że wypowiedź posła Opoli została zmanipulowana i przekłamana. Albo wypad z PISu.

  • yarrrr

    Oceniono 99 razy 55

    Co tam dowody i analizy. Zawsze się znajdzie frustrat i kretyn na forum, bo będzie nawoływał do zamordowania "całej tej bandy", żydów i wszystkich rzekomo winnych jego nieszczęściu. A że sam jest bancwołem, leniem i nieudacznikiem to już niby inna sprawa.

  • jogar

    Oceniono 62 razy 50

    Nawet poseł Pis przyznał, że zagrozenie było realne!!! No no a prezes o tym wie już?

  • 10danek

    Oceniono 62 razy 46

    A teraz wszyscy zwolennicy zamachow "prawdziwych" i zamachow "organizowanych" przez sluzby powinni wystrzrlic sie w poeietrze na lasce trotylu ze wstydu. Nawet jeden z PiS potwiwrdzil to Co normalni ludzie mowia od dawna. Nie wstyd wam gamonie?

  • franek-janek

    Oceniono 58 razy 36

    To jest PiS, facet chcial wysadzic w powietrze polskie wladze, Macierowicz szybko dodal ze nie rzad a PiS, teraz ABW czyli organ wladzy chce wysadzic swoja wladze. W ten sposob PiSowi udaje sie odwracac uwage od realiow karmiac nasze potulne wladze idiotyzmami, a wladza nie moze sobie z tym idiotami poradzic.

  • ugrydul

    Oceniono 45 razy 31

    Czy trotyl Brunona K pochodził z wraku Tupolewa? Tak pytam bo się nie znam...

  • mariuszdd

    Oceniono 32 razy 24

    Poseł jest na krótkiej liście Kaczyńskiego

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje