Komornik może zabrać pieniądze każdemu. Wystarczy zbieżność nazwisk

22.11.2012 09:12
Pieniądze

Pieniądze (Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)

Do wszczęcia egzekucji komornikowi wystarczy znajomość imienia i nazwiska dłużnika. Nie ma obowiązku weryfikacji innych danych. Oznacza to, że pieniądze może stracić nawet osoba niemająca długu - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". O pomyłkę przez zbieżność nazwisk nietrudno.
Sąd w orzeczeniu o spłacie wierzytelności nie podaje numeru PESEL, daty urodzenia czy nawet adresu zamieszkania dłużnika. Prawo tego nie nakazuje. To z tego powodu dochodzi do absurdalnych pomyłek komorników, którzy znają jedynie imię i nazwisko osoby, od której muszą wyegzekwować spłatę należności.

- Nie mamy żadnej możliwości weryfikacji danych, które uzyskujemy od wierzyciela - potwierdza cytowana przez "DGP" Agnieszka Powichrowska, rzeczniczka warszawskiej izby komorniczej.

Trzeba sądzić się z wierzycielem

Zbieżność nazwisk doprowadziła m.in. do zajęcia przez komornika ponad 26 tysięcy złotych emerytce z Sochaczewa - czytamy w "DGP". Kobieta nie miała żadnych długów, ale nazywała się tak samo, jak inna, zadłużona mieszkanka tego samego miasta. Komornik przyznał, że doszło do pomyłki, ale pieniądze nie zostały zwrócone. Dlaczego? Bo trafiły już do wierzyciela - komornik musi przekazać je w ciągu czterech dni.

Osoba pokrzywdzona w ten sposób przez komornika, niestety, niewiele może zrobić. Prawo nie przewiduje możliwości odzyskania pieniędzy od komornika. Pozostaje walka w sądzie. Nie można jedna wystąpić przeciwko izbie komorniczej. Zwrotu pieniędzy należy domagać się bezpośrednio od wierzyciela.

Komentarze (151)
Zaloguj się
  • Robert Kormoran

    0

    zamiast o Smoleńsku ,lepiej gdyby Sejm zajął się naprawą prawa w państwie a właściwie bezprawia...to co się dzieje to sie nie mieści w głowie ,aby kraj europejski miał takie luki prawne.Komu zależy aby tak było i naby tego nie zmienić? Głupota czy lenistwo?

  • modraczek.2

    0

    istne bzdury parują z tego artykułu... Gdy jest zajęcie komornicze - wyrok otrzymuje wierzyciel, komornik i dłużnik. Aby dotarło do dłużnika jest podawany adres. Zajęcie np. poborów otrzymuje zakład pracy i dłużnik :)
    Nie wiem kto pisał artykuł...ale to stek bzdur

  • hurdy-gurdy-x

    0

    Oczywiście rozumiem, że komornicy nie są zainteresowani w zmianie tego absurdu :-)

    na razie pracuje się dobrze :-)

  • slmako

    Oceniono 1 raz 1

    NA MINISTRA OD SPRAWIEDLIWOSCI PRAWNIK I TO Z JAJAMI A NIE FACET CO BALDACHIM NOSI NA bOZE CIALO ZA KLECHA

  • jamarcin

    0

    "q....a, q....e łba nie urwie"....jest takie powiedzenie....

  • safom

    0

    To jest tak, jak przy prawie grzebią (tworzą) wszyscy. I Ci od pługa, i Ci od warsztatu, i ci co nic nie robią, i trochę Ci, co prawda znają prawo, ale jeszcze mają "do przepchnięcia" czyjś interes.

  • bezrobotny55

    0

    To trzeba najpilniej zmienić prawo, a tymczasowo wysłać stosowne pisma pouczające, ostrzegawcze, nakazujące, zakazujące, wyjaśniające itp. - Drogą Służbową i urzędową, , od Ministra Sprawiedliwości i Prezesa właściwego Sądu, do każdego sędziego i komornika w Polsce!

  • bezrobotny55

    Oceniono 1 raz 1

    <Sąd w orzeczeniu o spłacie wierzytelności nie podaje numeru PESEL, daty urodzenia czy nawet adresu zamieszkania dłużnika. Prawo tego nie nakazuje. >
    To trzeba najpilniej zmienić prawo, a tymczasowo wysłać stosowne pisma pouczające, ostrzegawcze, nakazujące, zakazujące, wyjaśniające itp. - Drogą Służbową i urzędową, , od Ministra Sprawiedliwości i Prezesa właściwego Sądu, do każdego sędziego i komornika w Polsce!

  • maciek-2013

    0

    Mam podobny problem.

    Komornik zczyścił z mojego konta 3000 złotych tytułem nie zapłaconej polisy, bo w 2007 ktoś podał zakładowi uzezpieczeń moje dane jako osobę , która kupiła jego samochód. Dane adresowe były nieaktualne - w tamtym miejscu nie mieszkałem od dawna.

    Zakład ubezpieczeń nie musiał sprawdzić, czy adresat (czyli ja) wogóle tam mieszkam. Tak samo firma windykacyjna i sąd ( !!! ). Komornikowi oczywiście nie chciało się sprawdzić mnie w rejestrze adresowym, bo po co się męczyć. I tak w majestacie prawa zabrano mi pieniążki.

    Finał sprawy jest taki sam, jak innych podobnych:
    1. ODKRECENIE TEGO WSZYSTKIEGO W SADACH I U KOMORNIKA oraz ODZYSKANIE PIENIEDZY (JESLI SIE UDA) ZJMNIE PONAD ROK
    2. JESLI CHCIALBYM KORZYSTAC Z POMOCY ADWOKATOW, KOSZT ICH PRACY BEDZIE POROWNYWALNY Z ZABRANA Mi KWOTA
    3. PROKURATURA PEWNIE UMOZY SPRAWE Z POWODU PRZEDAWNIENIA.

    Dziękuję ci Polsko za to, że jesteś państwem prawa, a politykom za to, że zajmują się bardziej priorytetowymi sprawami niż moja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje