"Pracowity Polak, wygodny Niemiec" - "FAZ" i "Die Welt" rozprawiają się z Gauckiem i danymi

21.11.2012 10:24
Niemiecka prasa

Niemiecka prasa (Źródło: FAZ.de i Welt.de)

Niemiecka prasa analizuje wypowiedź prezydenta Niemiec na temat pracowitości Polaków. "W czasie pierwszej wizyty prezydenta RFN Joachima Gaucka w Polsce był nieco bardziej żenujący, ale jeszcze bardziej poruszający moment" - pisze "Die Welt".
Przypomina o tym, że Gauck za pierwszy swojej podróży zagranicznej w charakterze głowy państwa wybrał właśnie Polskę. Wtedy to przyjmujący go prezydent Bronisław Komorowski wręczył mu prezent: oprawiony w ramy plakat Solidarności z 1989 roku. "Gauck ucieszył się, lecz jednocześnie powiedział, że od dawna posiada taki plakat i wisi on w jego mieszkaniu. Gospodarze byli skonsternowani - i równocześnie zachwyceni, a ostatni z niedowiarków musiał skonstatować: dostojny gość jest jednym z nas" - dodaje autor artykułu.

"Die Welt" przypomina, że w poniedziałek i wtorek Gauck przebywał w Neapolu, gdzie spotkał się z kolegami z urzędu z Włoch i Polski. Na konferencji prasowej powiedział, że "dzisiaj Polacy są bardziej pracowici niż Niemcy". To zdanie wywołało szeroki odzew w niemieckich mediach.

Na prezydenta oburzyli się m.in. internauci na forum tabloidu "Bild". "Ten facet ma chyba jakieś omamy" - czytaj komentarze >>>

"Od kilkudziesięciu lat patrzy on z podziwem na Polaków, ale dopiero w poniedziałek dał poznać, jak bardzo ceni ich siłę, optymizm i ufność. Ponieważ temat wolności był zawsze bliski jego sercu, zaskarbił sobie w Polsce wiele sympatii, być może więcej niż we własnym kraju. (...) Dopiero niedawno Gauck zwrócił uwagę na to, jak bardzo Polacy cenią Niemców i - zamiast się bać - życzą sobie, aby sprawowały wiodącą rolę w reformowaniu Europy. Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w sierpniu w Berlinie: - Bardziej niż niemieckiej potęgi obawiam się braku aktywności ze strony Niemiec. To zdanie imponuje Gauckowi, zwłaszcza że dba on o to, aby Berlin pokazywał się na arenie europejskiej jako kraj pewny siebie" - pisze "Die Welt". Dziennik wskazuje, że z żadnym innym krajem nie łączą urzędującego prezydenta Niemiec tak bliskie związki jak z Polską.

FAZ: Co naprawdę oznaczają te dane? Sprawdźmy...

"O pracowitym Polaku i wygodnym Niemcu" - taki tytuł nosi artykuł zamieszczony we "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w którym autor dowodzi, że prezydent Niemiec "trochę się pomylił " interpretując w ten sposób analizę organizacji OECD.

"Nikt nie neguje, że Polska rozwija się w ostatnich latach w imponujący sposób. Jej gospodarka rozwijała się jako jedyna w Europie także w dobie kryzysu gospodarczego i finansowego. (...) Z badań OECD za rok 2011 wynika, że Polacy przepracowali średnio 1939 godzin" - dziennik przyznaje, że to więcej niż średnia unijna, która wynosi 1776. Niemcy natomiast przepracowali 1419 godzin.

Jednak zdaniem autora artykułu wymowa tych liczb jest inna. "Mówią one, że te osoby, które rzeczywiście były zatrudnione, pracowały więcej godzin. Ta grupa osób jest jednak w Niemczech wyraźnie większa niż w Polsce i ma inny skład (...). Poziom zatrudnienia w Niemczech w drugim kwartale tego roku wyniósł 72,7 proc. i jest to najwyższy poziom w skali międzynarodowej. W Polsce zaledwie 60 proc. wszystkich osób w wieku produkcyjnym miało pracę, mniej niż średnia określona przez OECD, która wynosi 67,7. Przy tym stopa bezrobocia w Niemczech, która ostatnio wynosiła 5,4 proc., była o połowę niższa od stopy bezrobocia w Polsce, która wynosi 10,1 procent" - czytamy.

I dalej: "W Niemczech przede wszystkim wzrost liczby zatrudnienia kobiet przyczynił się do zaniżenia w średniej statystycznej przepracowanych godzin w ciągu roku (...). W Niemczech więcej niż co piąty zatrudniony pracuje w niższym wymiarze godzin, w Polsce - nawet nie co dziesiąty. W Niemczech przepracowane godziny są rozłożone na wiele więcej głów. Pozostaje pytanie o generalną ocenę wydajności i konkurencyjności gospodarki narodowej. Na produkt krajowy składają się osoba, czas i wydajność (...). Aby ponownie zacytować OECD, tym razem w kategorii PKB za godzinę, w Polsce jego wartość to 20,50 euro, w Niemczech - 42,29".

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



Zobacz także
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • koballt

    Oceniono 61 razy 49

    Pastor Gauck jest fanem Polski od lat 80. gdy był osamotnionym opozycjonistą w NRD i z nadzieją patrzył na to co robiliśmy w Polsce. Co do gospodarki to oczywiście niemieckie media mają rację. U nas aż 40% ludzi w wieku pracowniczym nie ma pracy:)

  • kmrp

    Oceniono 79 razy 33

    To chyba normalne, że człowiek przyciśnięty głodem jest bardziej pracowity od sytego. Moim zdaniem rzekoma pracowitość Polaków jest tylko dowodem naszej biedy i nic więcej. Bo mentalnie to my raczej pracować nie umiemy. Nie, nie. Gdy za 100 lat będziemy tak bogaci jak Niemcy teraz, to też nie będzie nam się nic chciało.

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 36 razy 28

    Niemcy wspaniale odbudowali się gospodarczo po przegranej 2.wś. W 1945r. ich przemysł legł w gruzach, kraj utracił miliony młodych mężczyzn zdolnych do pracy, miliony zginęły lub zostało kalekami, przemysłowe Zagłębie Ruhry zostało zmiecione w pył przez alianckie bomby, wiele miast zamieniło się w ruiny, doszło do rozbioru kraju, Niemcy utraciły ok.1/3 terytorium, głównie na rzecz Polski, ale też ZSRR i Czechosłowacji. A jednak już 20-30 lat po wojnie gospodarczo dominowali w Europie. Cały świat chciał kupować niemieckie produkty, każdy na świecie pragnął posiadać niemieckie marki, które były synonimem solidnej, stabilnej, bezpiecznej waluty. 45 lat po zakończeniu wojny doszło do zjednoczenia Niemiec Zachodnich i NRD, a raczej do wcielenia NRD do RFN. W tym samym roku Niemcy zdobyli mistrzostwo świata w piłce nożnej.
    Niemców można lubić lub nie, ale tylko głupek mógłby ich nie doceniać. Dziś Niemcy to największy zagraniczny inwestor w Polsce, największy odbiorca polskiego exportu i największy zagraniczny pracodawca w Polsce. W dzieciństwie wszechobecna propaganda zaszczepiła Polakom niechęć do Niemców, ale dziś coraz więcej Polaków zaczyna odczuwać sympatię do tego kraju i do samych Niemców. Ja nie chcę, aby mój nastoletni dziś syn rozmawiał ze swoimi niemieckimi rówieśnikami przez pryzmat wojny, kampanii wrześniowej, czterech pancernych i Oświęcimia. To byłoby chore i niemądre. Niech sobie gadają o Lewandowskim i Borussii Dortmund albo o nowym filmie. Historię trzeba znać, ale chyba już czas zająć się tworzeniem przyszłości i nowych relacji polsko-niemieckich. Bardziej normalnych relacji.

  • adherent1

    Oceniono 38 razy 26

    Ustalmy co jest priorytetem.
    Wielkość bezrobocia?
    Proszę bardzo Wg OECD Polak pracuje 1937 godzin
    Niemiec pracuje 1413 godzin czyli Polak więcej o 524 godziny.
    Zmniejszając ilość godzin pracy na osobę w Polsce daje się
    zatrudnienie następnym - tylko na to trzeba lat. Tak zrobił
    w Niemczech Szreder.
    Wydajność pracy - Proszę bardzo
    Niemiecka fabryka montuje przyrząd z 3 części wykonanych
    w Polsce i jednej wykonanej w Malezji - wzrost wydajności
    w Niemczech jest możliwy tylko przez obniżenie ceny płaconej
    podwykonawcom czyli zmniejszenie tej wydajności w Polsce.

  • annik

    Oceniono 40 razy 22

    Wreszcie ktoś mówi prawdę. Legendarna niemiecka pracowitość to wielki mit, który chętnie wszyscy kupują. Pracuję na codzień z Niemcami i widzę tę niemiecką solidność i pracowitość. Niekończące się mittagpause i przerwy na papierosa z częstotliwością raz na godzinę. Regularne zgłaszanie niedyspozycji i branie dnia wolnego szczególnie w poniedziałki . Bynajmniej nie jest to żaden urlop, ale tutaj po prostu można sobie rano zadzwonić powiedzieć, że się źle czuję i przedłużyć sobie weekendowy odpoczynek nawet o 3 dni.
    Potęga niemieckiej gospodarki została zbudowana przez niewolniczą pracę auslanderów (przed wojną obozy pracy, po wojnie tzw gastarbeiterzy czyli Turcy, Jugole, Polacy pracujący za pieniądze, które nie zainteresowałyby żadnego Niemca). To nikt inny tylko zapraszani do roboty obcokrajowcy odbudowywali niemieckie miasta, a pieniądze dostali Niemcy z planu Marshalla . Dużo by można jeszcze opowiadac o niemieckich legedach o pracowitości i solidności Niemców.

  • desperato

    Oceniono 16 razy 16

    gość jest w porzo. Zgadzam się z nim. Jest Niemcem odbiegającym o typowego obrazu. Oby takich więcej "przychylnych" Polsce. Natomiast faktem jest że opinia o czasie pracy "zabolała" Niemców (ok - niemiecki periodyk), a nam powinna dodawac wiary w siebie - której nam wyraźnie brakuje.

  • moa.k

    Oceniono 12 razy 12

    Tylko czekać aż któryś z komentujacych pomyli wartość godziny pracy ze stawka za godzinę.

  • talbor73

    Oceniono 15 razy 11

    Prezydent Niemiec wywołał dyskusję, która tak naprawdę nie ma sensu. Niemcy nie powinni bać się pracowitości Polaków bo sporo z nich pracuje w niemieckich koncernach na terenie Polski. A więc tak naprawdę pracuje dla każdego Niemca, na jego wysoki poziom życia, emeryturę. Powinni się raczej martwić co będzie gdy Polacy zaczną żądać za swoją pracę większej kasy.

  • zdzisiek66

    Oceniono 2 razy 2

    "W Polsce zaledwie 60 proc. wszystkich osób w wieku produkcyjnym miało pracę, mniej niż średnia określona przez OECD, która wynosi 67,7. "

    Ja bym się raczej martwił tym, że te 60 % pracujących dostaje pensje w wysokości 1/4 pensji niemieckich.

    "Przy tym stopa bezrobocia w Niemczech, która ostatnio wynosiła 5,4 proc., była o połowę niższa od stopy bezrobocia w Polsce, która wynosi 10,1 procent."

    No, tu nie przesadzajmy. Jakby odliczyć pracujących na czarno lub za granicą i tych, którym się pracować w ogóle nie chce, to zostanie może ze 3%.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje