Gen. Koziej: Coś panu prokuratorowi pomyliły się czas i miejsce. W ABW trzeba zmian

21.11.2012 07:58
Gen. Stanisław Koziej, prok. Artur Wrona

Gen. Stanisław Koziej, prok. Artur Wrona (Fot. Wojciech Olkuśnik, Jakub Ociepa / Agencja Gazeta)

- Prokurator popełnił błąd, myląc wątki. To była niezręczność - powiedział gen. Stanisław Koziej o słowach szefa Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie nt. ABW. Prok. Artur Wrona mówił, że nie trzeba w niej żadnych zmian. Według gen. Kozieja z kolei agencja ma zbyt wiele kompetencji, a Polsce potrzeba odrębnego ośrodka analizy informacji.
Od kilku tygodni trwa dyskusja na temat ograniczenia kompetencji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Szef krakowskiej prokuratury apelacyjnej prok. Wrona oświadczył wczoraj, że według niego "funkcjonariusze ABW winni mieć uprawnienia, które posiadają obecnie".

- Coś panu prokuratorowi pomyliły się czas i miejsce mówienia. Uważam, że to była niezręczność, bardzo niedobra, przy takiej okazji poruszać kwestie nieleżące w jego kompetencjach. Popełnił błąd, myląc wątki - ocenił dziś na antenie Programu 1 Polskiego Radia gen. Koziej.

"Musi być większa specjalizacja konkretnych służb"

Szef BBN zgodził się z premierem, który niedawno zapowiedział odebranie ABW części uprawnień śledczych. - To jest właściwy krok. Podobne wnioski przedstawiliśmy w strategicznym przeglądzie bezpieczeństwa narodowego, które zresztą przekazaliśmy panu premierowi - mówił gen. Koziej. - Uważamy, że takie skumulowanie różnych funkcji w jednej służbie nie jest dobrym rozwiązaniem. Musi być większa specjalizacja między służbami, które rozpoznają wywiad, dostarczają informacji, a tymi, które te informacje analizują i przedstawiają, i wreszcie tymi, które śledzą i ścigają przestępców - tłumaczył.

Jak dodał szef BBN, w Polsce potrzeba na nowo zorganizować służby specjalne, tak aby powstało jedno "centrum zintegrowanych analiz służb specjalnych". - Teraz tych ośrodków jest sporo, może za dużo, każdy z nich produkuje własne informacje i decydent od każdego z nich je otrzymuje. Tymczasem ktoś powinien wcześniej temu decydentowi analizować, porównywać, wyciągać wnioski z informacji - skwitował gen. Koziej.

Zobacz także
Komentarze (63)
Zaloguj się
  • zenblue1

    Oceniono 1 raz 1

    Polska tylko pod jednym względem przypomina USA--mnożone są służby specjalne

  • takiezlewiesci

    Oceniono 1 raz 1

    ABW- agencja-bajeru-wodnego... he

  • ciotka_ltd

    0

    Klikam na spotkanie Gowin-PiS, a tu mi wyskakuje Koziej i Wrona.:)
    Bujajcie sie, redachtory z Agory...

  • pregierz

    Oceniono 1 raz 1

    walczyć kliki !! walczyć !!!

  • stalowy_jez

    0

    A jak tam mama Brunona ?

  • szccepmi

    Oceniono 5 razy -5

    Na tym forum ukazują się tylko komentarze, które pasują do sztandaru. Niech żyje cenzura!!!

  • pijatyka

    Oceniono 4 razy 4

    Pan prokurator PRZYBYŁ na konferencję bronić ABW ;->

  • czesarna

    Oceniono 1 raz 1

    Poważna osoba zwykle wypowiada poważne uwagi w poważnych sprawach w odpowiednim momencie i odpowiedzialnie.. Koziej, który wcale nie jest alfą i omegą, wszczyna spór medialny z prokuraturą apelacyjną na zasadzie chlapnięcia baby z magla, zamiast (ewentualnie) zaprosić odpowiednią lub odpowiednie osoby kompetentne w określonej dziedzinie do wymiany poglądów. Rada Bezpieczeństwa Narodowego w żadnym razie nie jest organem decyzyjnym, a w żadnym razie żadna osoba z jej grona indywidualnie. Koziej jest zdania, że ma takie przywileje jak jakaś Semka lub Zawisza.

  • petersouth

    Oceniono 2 razy 0

    Idea zmiany filozofii funkcjonowania służb specjalnych dotycząca przewartościowania realizacji zadań z śledczych na informacyjne jest bardzo słuszna (od tego są stosowne instytucje prawne choćby prokuratura). Wątpliwości budzi tylko fakt kto ma takie zmiany opracować. Powołanie "zespołu" przez Kolegium, które przez kilka lat toleruje i akceptuje normatywne dokumenty planistyczne i sprawozdawcze służb specjlanych w obecnej formie swiadczy o niekompetencji w tym zakresie. Poza tym tylko część służb specjalnych posiada uprawnienia śledcze a co z tymi (np. SWW, SKW), które takich uprawnień nie posiadają. Jakiej zmiany formuły działania należy oczekiwać. Czy powołanie do życia kolejnego państwowego analitycznego filtra politycznego (np. centrum analitycznego) coś zmieni. Nie. Najważniejszym i najbardziej wrażliwym dla służb elementem winna być koordynacja działań i wymiana informacji pozwalająca właściwie zadaniować poszczególne służby, szczególnie przy zagrożeniach typu sieciowego (rozproszonego, bo np. zagrożenia terrorystyczne nie są kierowane tylko na obiekty np. wojskowe - odpowiedzialna SKW, SWW ale także na elementy infrastruktury cywilnej - odpowiedzialna ABW i AW). Działalność obcych wywiadów np. wojskowego GRU nie jest kierowana tylko na sferę obronną Polski czy NATO ale także na dziadziny np. bezpieczeństwa energetycznego UE (a zatem w zależności od zidentyfikowanych celów obcych służb czy instytucji należy koordynować działania polskich służb zarówno cywilnych jak i wojskowych na neutralizację zagrozęń poprzez realizację konkretnych zadań od informowania organów państwa defacto obywateli - to dla ich bezpieczeństwa utrzymuje się służby, aż do prowadzenia skomplikowanych działań własnych służb specjalnych np. dezinformacji). A zatem dla właściwego funkcjonowania polskich służb specjalnych potrzebny jest przede wszystkim kompetentny organ koordynacyjny i jako jego część składowa organ analityczny. Kolejnym wyzwaniem takiej reformy polskich służb specjalnych bez wątpienia będzie wybór kryteriów doboru kompetentnych funkcjonariuszy do ww. składowej polskiego systemu funckjonowania służb specjalnych. Mam nadzieję, że nie będzie się to odbywać wg. klucza partyjnego czy jako kolejnych rodzinno-przyjacielskich synekur.
    Wypowiedź Pana Prokuratora Wrony na wczorajszej konferencji może być traktowana tylko i wyłacznie jako skandaliczna. Niestety cały szereg innych elementów dot. potencjalnego zamachu świadczy o intencji jaka przyświecała ABW i Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie. Stop reformie służb specjalnych w Polsce!
    Ponadto co do meritum sprawy to na podstawie przedstawionych materiałów tylko jedno jest pewne Brunon K. potrafił wyprodukować znaczną ilość materiałów wybuchowych. Ale brak jest już wiedzy na temat czy posiadał ilość składników potrzebną do wyprodukowania 4 ton materiałów wybuchowych, czy miał szczegółowy plan realizacji zamachu bombowego, jak zawansowane były przygotowania i czy potencjalna "grupa zbrojna (terrorystyczna) - poza oficerami ABW" posiadała oprócz wiedzy Brunona K. jakikolwiek potencjał do przeprowadzenia zamachu na taką skalę jak sugeruje to ABW i Prokuratura (np. czy posiadał możliwości finansowe do jego organizacji). Sprawa Brunona K. potrzebna była ABW jak rybie woda. Niestety "elity" polityczne od prawa do lewa dały się zmanipulować i dziś wypowiadają swoje opinie m.in. jak to dobrze funkcjonują nasze służby specjalne. A jeśli tak jest to po co je reformować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje