Macierewicz: Zamach był wymierzony w PiS i pana prezydenta

20.11.2012 14:04
- Loża pana prezydenta znajduje się bezpośrednio nad klubem parlamentarnym PiS. Rozumiem, że zamach byłby wymierzony w klub PiS i pana prezydenta - oświadczył poseł PiS Antoni Macierewicz.
Według ABW i prokuratury podejrzany, przygotowując zamach, miał się kierować motywami o charakterze nacjonalistycznym, ksenofobicznym i antysemickim. Brunon K. miał mówić, że aktualna sytuacja społeczna i gospodarcza w naszym kraju zmierza w złą stronę z uwagi na fakt, że władzę sprawują osoby, które on określał mianem "obce".

Ale zdaniem Macierewicza rząd w tym wypadku gra informacją o niedoszłym zamachowcy. - Nie ma wątpliwości, że strona rządowa podjęła pewnego rodzaju politykę informacyjną mającą na celu wzrost w społeczeństwie poczucia zagrożenia działalnością terrorystyczną. Wskazując na bardzo określony typ poglądów i zachowań - mówi portalowi Fronda.pl Antoni Macierewicz.

"Zagrożenie skierowane przeciw PiS"

Poseł PiS uważa, że zaatakowanie premiera i prezydenta "wygląda w sposób dosyć szczególny". - Czekam na dalsze informacje. Jeśli mieliśmy do czynienia z realnym zagrożeniem, to miało być ono skierowane przeciw PiS jako najbliższym ludziom siedzącym pod lożą pana prezydenta i to mnie bardzo niepokoi - mówi Macierewicz.

ABW udaremniła zamach na Sejm, rząd i prezydenta. 45-letni pracownik jednej z wyższych szkół w Krakowie planował wysadzenie parlamentu ładunkiem czterech ton materiałów wybuchowych. Podejrzany częściowo przyznał się do winy.

Brunon K. został aresztowany pod zarzutem przygotowań do zamachu terrorystycznego z użyciem materiałów wybuchowych. Prokuratura Apelacyjna w Krakowie 5 listopada zleciła śledztwo w tej sprawie krakowskiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Celem ataku miał być Sejm, w którym poza premierem i rządem obecny miał być także prezydent. Chodziło prawdopodobnie o posiedzenie dotyczące budżetu.



Zobacz także
Komentarze (515)
Zaloguj się
  • dublet

    0

    Ile promili miał niejaki Lech K. i dlaczego nie podano tego do publicznej wiadomości?

  • adelaide.o

    Oceniono 5 razy -3

    kłamcy z komisji Millera, których wiele wniosków i ustaleń odrzuciła prokuratura wojskowa w prowadzonym śledztwie,

    "(..)angażują się w wyjaśnianie nieporozumień i przekłamań, związanych z tą sprawą. Osoby te będą korzystać z pomocy Centrum Informacyjnego Rządu" ??

    czy to ci kłamcy będą korzystając z pomocy Centrum Informacyjnego Rządu na polecenie premiera Donalda Tuska "wyjaśniać nieporozumienia
    i przekłamania" ?! i

    czyje ?!

    te swoje, które głosili będąc w komisji Millera ?!

    i te ogłoszone w raporcie komisji Millera, których wiele prokuratUra w prowadzonym niezależnym śledztwie podważyła i uznała za niesłuszne i nierzetelne ?!

    Ja myślałam, że prezydent Komorowski jest politykiem niezależnym, suwerennym ale i w tym się chyba niestety szpetnie pomyliłam.

    Wychodzi na to, że w Polsce wszystko zależy od Putina i posłusznego mu Tuska !

    To niesłychana hańba, to bezczelność !

    To obraza dla czci i pamięci polskich bohaterów pomordowanych w Katyniu przez sowieckich morderców na rozkaz sowieckiego państwa !

    Było utrwalonym obyczajemn i tradycją, że 10 kwietnia każdego roku to urzędujący prezydent Rzeczypospolitej Polskiej osobiście, przewodniczył

    uroczystościom katyńskim.

    Czyżby Bronisław Komorowski, urzędujący prezydent RP miał zamiar bezprecedensowo obniżyć rangę tych tak ważnych dla wszystkich Polaków uroczystości,

    wysyłając na nie tylko jakiegoś podrzędnego ministra, zwłaszcza gdy premier rządu polskiego bezczelnie lekceważąc uroczystości katyńskie i smoleńskie

    zafundował sobie w tym czasie, za nasze pieniądze wycieczkę do Afryki tak jak kiedyś do Peru ?!!

    W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku zginąło tragicznie 96 osób; w tej liczbie, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, śp. Lech Kaczyński wraz

    z Małżonką, i towarzyszącą Mu polską delegecją państwową na uroczystości katyńskie, dla uczczenia czci i pamięci tysięcy polskich bohaterów pomordowanych

    w Katyniu przez sowieckich morderców na rozkaz sowieckiego państwa, z śp. Ryszardem Kaczorowskim (w latach 1989–1990 Prezydent RP na Uchodźstwie) i polską

    delegacją państwową, składającą się z najważniejszych oficjeli państwa polskiego; przedstawicieli parlamentu, rządu, wojska, najważniejszych urzędów

    i instytucji państwowych oraz Kościołów w Polsce,

    którym to uroczystościom jak co roku, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Najukochańszej Ojczyzny Naszej, miał przewodniczyć.

    Do Smoleńska też powinien udać się Bronisław Komorowski, urzędujący prezydent RP, i to On powinien przewodniczyć ceremonii odsłonięcia pomnika ofiar

    katastrofy smoleńskiej a nie jakiś pośledni minister !

    Czyżby hrabia z ruskiej budy, z jakiejś nieuzasadnionej obawy, pychy czy próżności i lekceważenia, miał zamiar stworzyć precedens aby celowo, z rozmysłem,

    obniżyć rangę tych tak ważnych dla wszystkich Polaków uroczystości, wysyłając na nie jakiegoś podrzędnego ministra, zwłaszcza gdy premier rządu polskiego

    bezczelnie lekceważąc uroczystości katyńskie i smoleńskie zafundował sobie w tym czasie, za nasze pieniądze wycieczkę do Afryki tak jak kiedyś do Peru ?!!

  • adelaide.o

    Oceniono 3 razy -1

    Jasno widać jak te "prostowanie" Polaków, jak te "tłumaczenie" Polakom organizowane przez premiera Donalda T. i jego rząd, wspierane przez prezydenta Komorowskiego, będzie wyglądać ;

    WCZEŚNIEJ, 9 KWIETNIA, I WCZORAJ 10 kwietnia 2013 r. w czasie uroczystości żałobnych w smoleńsku i polskich mediach tym "prostowaniem" Polaków i wyjaśnianiem zajęli SIĘ RZĄDOWI, ETATOWI PROPAGANDZIŚCI, ETATOWI PROPAGANDZIŚCI, W OSOBACH "DORADCÓW" PREZYDENTA KOMOROWSKIEGO ORAZ na prawach wyłączności media, PRORZĄDOWE, ANTYPISOWSKIE, GŁÓWNIE POSTKOMUNISTYCZNE np. "Gazeta Wyborcza"

    To wyłącznie redaktorzy "Gazety Wyborczej" i inne prorządowe media, dostąpili tego zaszczytu i "prostowali" w tych dniach Polaków, tłumaczyli im, czytaj "wmawiali im", że raport komisji Millera jest rzetelny, że tylko premier Donald T. i rząd zachowują się godnie a wszyscy inni, ci którzy krytykują raport MAK i komisji Millera a więc Jarosław Kaczyński, Maria Kaczyńska, PiS, kluby "Gazety Polskiej" i większość, czyli dziesiątki milionów Polaków, którzy uważają raport MAK i komisji Millera za nierzetelne to "hucwa".

    I te prorządowe media, z "Gazetą Wyborczą" na czele będą "prostować" kręgosłup Polakom nadal z pomocą i pod szyldem BIURA INFORMACYJNEGO RZADU WMAWIAĆ POLAKOM BREDNIE GŁOSZONE PRZEZ LASKA I JEGO KOLESIÓW Z OŚMIESZONEJ NAWET PRZEZ NACZELNĄ PROKURATURĘ WOJSKOWĄ I PŁK EDMUNDA KLICHA BYŁEJ KOMISJI MILLERA !

    OBSERWOWAŁAM WYSTĄPIENIA PREMIERA DONALDA T.; TYLKO W JEDNYM Z NICH, WCZORAJ, WIDOCZNIE ZA PORADĄ SPINDOKTORÓW ZACHOWAŁ SIĘ PRZYZWOICIE, OKAZUJĄC PRZYNAJMNIEJ POZORY ŻAŁOBY I WYGŁASZAJĄC KILKA POJEDNAWCZYCH ZDAŃ, TAKŻE WOBEC ŚP.ŚP. LECHA KACZYŃSKIEGO I JEGO MAŁŻONKI.

    W INNYCH, TYCH 9 KWIETNIA I WCZEŚNIEJ, TAK JAK NA FILMIE ANITY GARGAS, DONALD T. ZACHOWYWAŁ SIĘ JAK TYPOWY PRZESTĘPCA; LATAŁY MU OCZKA, BYŁ ZDENERWOWANY, SPIĘTY, NASTROSZONY, CHAMSKI, UŚMIECH JEGO TO BYŁ GRYMAS, BIŁA OD NIEGO BEZGRANICZNA PYCHA I NIENAWIŚĆ, LEKCEWAŻENIE WOBEC ROZMÓWCÓW. DZIESIĄTKI MILIONÓW

    POLAKÓW, KTÓRZY KRYTYKUJĄ, RAPORT MAK I KOMISJI MILLERA, JEGO SAMEGO ORAZ RZĄD, OKREŚLIŁ

    JAKO ... "jakieś instytucje antypaństwowe ? instytucje niepaństwowe " ? czy on wiedział co mówi ? czy aby na pewno był trzeźwy ? bo jakoś dziwnie mu się

    język plątał i Graś musiał ratować sytuację, bezczelnie i po chamsku kończąc konferencję prasową i wypraszając dziennikarzy !

    Wszystko to pokazał film Anity Gargas.

    CZY DONALD TUSK NIE ROZUMIE ? PRZECIEŻ TAK JAK KOŚCIÓŁ STANOWIĄ HIERARCHOWIE I MILIONY WIERNYCH TO TAK SAMO NARÓD, PAŃSTWO, TO MY WSZYSCY; NARÓD I PAŃSTWO STANOWIĄ WSZYSCY, W TYM PREZYDENT, SEJM, PREMIER I RZĄD ORAZ WSZYSTKIE ORGANY I INSTYTUCJE PAŃSTWA ALE I MILIONY POLAKÓW, WSZYSCY POLACY, TAKŻE TA WIĘKSZOŚĆ, TE MILIONY POLAKÓW, KTÓRE KRYTYKUJĄ JAKO NIERZETELNY, RAPORT RUSKIEGO MAK I KOMISJI MILLERA, WYPOWIEDZI PREZYDENTA, PREMIERA I RZĄDU,

    FAKT OBNIŻANIA RANGI UROCZYSTOŚCI ŻAŁOBNYCH W KATYNIU I SMOLEŃSKU PRZEZ PREZYDENTA, PREMIERA I RZĄD.

    OBSERWOWAŁAM TEŻ JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO I WIDZIAŁAM, ŻE W PRZECIWIEŃSTWIE DO PREMIERA BYŁ SMUTNY ALE BARDZO SPOKOJNY, ZACHOWYWAŁ SIĘ, MÓWIŁ, DO ROZMÓWCÓW, DZIENNIKARZY, ODNOSIŁ SIĘ GODNIE, SPOKOJNIE, Z SZACUNKIEM NAWET GDY ODPOWIADAŁ NA DRAŻLIWE PYTANIA.

    Gdyby to nie było straszne, bezprawne i szkodliwe to byłoby śmieszne co wyprawia premier Donald Tusk bo przecież nawet dotychczasowe polskie śledztwo prowadzone przez prokurature wojskową, już w dotychczasowych ustaleniach, w wielu szczegółach, podważyło rzetelność ustaleń ruskiego MAK i komisji Millera !!!

    Czy premier Donald Tusk zamierza bezprawnie wpływać na niezależne polskie śledztwo i forsować jako właściwe, rzetelne, zgodne z ustalonymi faktami i prawdą, wszystkie ustalenia komisji Millera ?

    nawet te już zakwestionowane w prokuratorskim śledztwie ?

    Toż to jawne bezprawie ...!!!

  • adelaide.o

    Oceniono 3 razy -1

    Niespotykane chamstwo, zarozumialstwo, pycha i nienawiść do większości, do milionów Polaków, którzy nie zgadzają się z ustaleniami raportu ruskiego MAK, komisji Millera, i informacjami rozpowszechnianymi przez Donalda T. i jego rząd, przy wsparciu prezydenta Komorowskiego i Jego doradców, a podważonymi
    a nawet ośmieszonymi w wielu szczegółach, w polskim śledztwie, gdy Donald T. nazywa Polaków sektą.

    Większość Polaków oczekuje na zakończenie polskiego śledztwa a wobec zanegowania, ośmieszenia nawet przez dotychczasowe ustalenia polskiego śledztwa, wielu szczegołów raportu ruskiego MAK i komisji Millera, Polacy nie zgadzają się z głoszoną przez ruskich, Putina, Donalda T, i jego rząd, prezydenta Komorowskiego
    i jego doradców etc. tezą, że już teraz można wykluczyć zamach czy tzw. wybuchy na pokładzie samolotu.

    Mają rację polscy parlamentarzyści, którzy nie chcieli w tej uroczystej chwili w Sejmie, pamięci zmarłych w tragicznej katastrofie

    smoleńskiej, czcić pod przewodnictwem największej kłamczuchy w Polsce, nasłynniejszej, jedynej w świecie kopaczki, która sterowana zdalnie przez

    moskiewskiego Wowę i polskiego matoła, 3 lata temu, przekopywała głęboko na 1 m, smoleńskie bagno i jednocześnie superdokładnie je przesiewała a później

    kłamała Polaków, że razem z ruskimi oraz polskimi patomorfologami i prokuratorami uczestniczyła w sekcjach ofiar!

    To prawda, płk. Edmund Klich ma rację; w tym dniu, 10 kwietnia 2010 roku, jeżeli w Smoleńsku była zła pogoda lub zapowiedziana była zła pogoda, polski rządowy samolot Tu-154 M Lux (101) nie powinien polecieć do Smoleńska, mógł polecieć na inne lotnisko.

    Ale tym zajmowały się, za to odpowiedzialne były służby, ministerstwa i agendy rządowe, organy polskiego państwa podległe premierowi Donaldowi T.

    Wg obowiązującego prawa polskiego, wg ustroju państwa, wg prerogatyw przysługujących prezydentowi, premierowi i rządowi Rzeczypospolitej Polskiej to te wszystkie podległe premierowi polskiego rządu organy polskiego państwa i sam premier byli odpowiedzialni za zorganizowanie i przeprowadzenie bezpiecznego transportu urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiekj, Lecha Kaczyńskiego wraz z towarzyszącą Mu Małżonką i polską delegacją państwową, do Smoleńska, czy na inne lotnisko i do Katymia oraz z powrotem do Polski.

    Nie ma już żadnej komisji Millera, jej byli członkowie są prywatnymi osobami, nie mają obecnie żadnego umocowania prawnego i to co będą mówić nie ma żadnej mocy prawnej, to będzie ich prywatne zdanie chyba, że przesłucha ich prokuratura a ich zeznania uzna za dowód w śledztwie.

    Premier nie ma prawa nazywać Polaków sektą bo to przestępstwo, to zwykłe podłe chamstwo i pogarda!

  • adelaide.o

    Oceniono 2 razy 0

    TO BZDURA PROKURATOR GENERALNY KŁAMIE ALBO JEST KOMPLETNYM IGNORANTEM I WPROWADZONO GO W BŁĄD !

    TO KOMPLETNA BZDURA, ŻE ODCZYTY "TNT" MOGŁY SIĘ POJAWIĆ NA TYCH DETEKTORACH, "gdy urządzenia zbliżano do przedmiotów codziennego użytku" - SPRAWDZANO TO, PRZY UŻYCIU TAKICH DETEKTORÓW W MOJEJ OBECNOŚCI I JEST TO NIEMOŻLIWE, TO KOMPLETNA BZDURA !

    "Możemy lokować swoje oczekiwania w okresie miesięcy letnich - dodaje prokurator generalny Andrzej Seremet. Tym samym, że względu na zmianę terminu zakończenia badań prokuratura nie wypowiada się jednoznacznie, czy w Smoleńsku mogło dojść do zamachu. O tym mówi jedna z wersji".

    WG MOJEJ WIEDZY TYCH PRÓBEK NIE MA NA TERENIE POLSKI BO OFICJALNIE ICH NIE PRZYWIEZIONO, NIE MOGĄ BYĆ I U RUSKICH I W POLSCE A JA WIEM, ŻE NA PEWNO MAJĄ JE RUSCY BO ZOSTAŁY POZOSTAWIONE U RUSKICH, CHYBA, ŻE JAKIEŚ BEZ ICH WIEDZY ZOSTAŁY DO POLSKI PRZYWIEZIONE I DLATEGO PROKURATURA TAK SIĘ CZAI ...?!

    Z NIEKTÓRYCH DZIAŁAŃ, STWIERDZEŃ, PROKURATURY MOŻNA SĄDZIĆ, ŻE WOJSKOWI ŚLEDCZY WSPIERAJĄC OD CZASU DO CZASU Z MUSU OFICJALNĄ PROPAGANDĘ DONALDA T. JEGO RZĄDU, PREZYDENTA KOMOROWSKIEGO I JEGO DORADCÓW JEDNAK DLA ZABEZPIECZENIA NA WSZELKI WYPADEK WŁASNEJ DOOPY, DLA ZABEZPIECZENIA SOBIE ALIBI PROWADZĄ PODWÓJNĄ GRĘ I BYĆ MOŻE PRZYJDZIE CZAS, ŻE POWIEDZĄ PRAWDĘ ...!!!

    TERAZ NAJWAŻNIEJSZE, ŻE PROKURATOR GENERALNY SEREMET, KTÓRY TEŻ NIERAZ WYCHODZI PRZED SZEREG, PRZYZNAŁ PUBLICZNIE ; "(...) Tym samym, że względu na zmianę terminu zakończenia badań prokuratura nie wypowiada się jednoznacznie, czy w Smoleńsku mogło dojść do zamachu. O tym mówi jedna z wersji (...)".

    BO TO ZNACZY TYLE, I AŻ TYLE, ŻE DONALD T., JEGO RZĄD, PREZYDENT KOMOROWSKI I JEGO DORADCY OKŁAMUJĄ POLAKÓW ...,!!!

    Po tym jak TVP1 zaprezentowała dwa sprzeczne filmy o katastrofie smoleńskiej zaraz potem zafundowała widzom gorącą dyskusję na ich temat.

    Goście, którzy mieli dyskutować na temat filmu "Śmierć Prezydenta" National Geographic oraz "Anatomia Upadku" Anity Gargas, przede wszystkim się kłócili.

    Przez większą część programu "Na pierwszym planie" goście Piotra Kraśki i o sam albo się przekrzykiwali, albo uciszali nawzajem. Nie zabrakło wzajemnych oskarżeń.

    Prowadzący red. Kraśko, prof. Ireneusz Krzemiński i red. Wroński z "Gazety Wyborczej" zachowywali się po chamsku, jak wściekłe brytany i dziw, że nie pogryźli czy nie poturbowali adwersarzy, drwili z nich mówiąc, że plotą bzdury, drwili z milionów Polaków ale sami nie znosili żadnej krytyki.

    prof. Krzemiński wykazując się wielkim chamstwem, pychą i nienawiścią, lekceważeniem wobec adwersarzy, zachowywał sie jak jakiś kacyk partyjny w PRL-u, jakby był co najmniej sekretarzem wojewódzkim zbrodniczej PZPR za wczesnego PRL-u ! do Michała Karnowskiego, który próbował wtrącić się i zakwestionować jego wywody, wypalił: z widocznym grymasem i zawartą w mimice i w głosie wielką nienawiścią - "Michał, uspokój się się na chwilę!"

  • adelaide.o

    Oceniono 2 razy 0

    Oprócz wielu pomniejszych decydentów, odpowiedzialność za to, że doszło do katastrofy smoleńskiej, 10 kwietnia 2010 r. powinni ponieść m.in.; premier Donald Tuska szef rządu, bo to rząd był organizatorem corocznego *wyjazdu*, na uroczystości katyńskie, środowisk katyńskich, zawsze 10 kwienia, bo to rządowi podlegały odpowiedzialne za zorganizowanie bezpiecznego wyjazdu prezydenta i towarzyszących Mu osób, odpowiednie agendy, ministerstwa i służby, były szef MON Bogdan Klich oraz szef M S Z___R a d o s ł a w___S. i były szef MSWiA Jerzy Miller.

    Oni sami gdyby mieli odrobinę honoru zaraz po katastrofie powinni podać się do dymisji albowiem jako osoby odpowiedzialne za zorganizowanie bezpiecznego transportu prezydenta i towarzyszących Mu osób ponoszą polityczną i moralną odpowiedzialność za tę katastrofę,

    Ma rację poseł Joachim Brudziński twierdząc, że "Państwo polskie zostało upokorzone - zarówno przez Rosjan, jak i przez indolencję i takie kabotyństwo takich polityków, którzy dzisiaj stoją na czele Polski".

    Wszystko to, jak pan premier Donald Tusk, jak ministerstwo spraw zagranicznych, jak pan minister Arabski, szef kancelarii premiera, jak pan minister Miller szef MSWiA i pan minister S i k o r s k i___traktowali, najwyższy w Polsce urząd i osobę pana prezydenta, i to, jak potraktowali tę wizytę, wpisuje się w ich udział w wojnie wszczętej w 2005 roku, przez Donalda Tuska, przeciw braciom Kaczyńskim, przeciw urzędującemu prezydentowi państwa polskiego, przeciw PiS, przeciw milionom Polaków, ich syympatyków i wyborców, jest niepodważalnym dowodem ich nagannego i przestępczego stosunku do najwyższego urzędu w Polsce i do urzędującego prezydenta.

    TAK JAK RUSKI MAK BYŁ WIELOKROTNIE BIEGŁYM "W SWOJEJ" NIEJAKO SPRAWIE BO ZALEŻNE OD NIEGO SPÓŁKI REMONTOWAŁY SAMOLOTY, M.INN. SPÓŁKA SYNA GEN. ANODINY W WYNIKU CZEGO MIAŁY O TO PRETENSJE RÓŻNE PAŃSTWA, BO MAK TAKŻE ODBIERAŁ, TE REMONTY ZATWIERDZAŁ SAMOLOTY DO LOTÓW A PÓŹNIEJ BADAŁ PRZYCZYNY KATASTROF,

    PODOBNIE BYŁO W PRZYPADKU POLSKIEGO TU-154MLUX (101) TAK TERAZ TAKŻE CZŁONKOWIE KOMISJI MILLERA BĘDĄ NA SIŁĘ "UWIARYGADNIAĆ" TO CO NAWET WG DOTYCHCZASOWYCH USTALEŃ POLSKIEGO ŚLEDZTWA SAMI W BADANIU PRZYCZYN KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ SCHRZANILI !!!

    CIEKAWE CO POWIEDZĄ, NA TO, CO UJAWNIŁ PROKURATOR GENERALNY SEREMET - "(..) Tym samym, ze względu na zmianę terminu zakończenia badań prokuratura nie wypowiada się jednoznacznie, czy w Smoleńsku mogło dojść do zamachu. O tym mówi jedna z wersji (..)".

    IDENTYFIKACJA W WIELU PRZYPADKACH BYŁA FIKCJĄ. NIEKTÓRYM RODZINOM WMÓWIONO, ŻE TO SZCZĄTKI CZŁONKA ICH RODZINY !

    NIE WIEM CZY JAKIEŚ OSOBY OCALAŁY Z KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ, ALE MOGŁY OCALEĆ I JEŻELI ICH NIE UNICESTWIONO TO MOGĄ ŻYĆ I DZISIAJ.

    DLATEGO NACZELNA PROKUTATURA WOJSKOWA NAKAZAŁA NIEDAWNO PRZEPROWADZENIE BADAŃ DNA WSZYSTKICH SZCZĄTKÓW OFIAR.

    NIE WIEM CZY JESZCZE ŻYJĄ ROSJANIE, ŚWIADKOWIE, KTÓRZY TWIERDZILI IŻ TYRZY OSOBY OCALAŁY, BO WIELU ŚWIADKÓW, KTÓRZY COKOLWIEK WIEDZIELI UNICESTWILI RUSCY, PO

    PROSTU, ŚWIADKOWIE CI ZNIKNĘLI BEZ ŚLADU. ALE POTWIERDZAM, ŻE BYLI ROSJANIE KTÓRZY TWIERDZILI IŻ WIDZIELI TRZY OCALAŁE Z KATASTROFY OSOBY.

    MAM TAKĄ WIEDZĘ OD OSÓB, M.INN. TAKŻE OD ROSJAN KTÓRZY ROZMAWIALI PONOĆ Z TYMI CO WIDZIELI OCALAŁYCH.

    "Centralne Laboratorium Kryminalistyczne analizuje 255 wymazów z wraku samolotu i gleby. Kiedy te w grudniu 2012 roku trafiły one do Polski, naczelny prokurator wojskowy Jerzy Artymiak przyznał, że niektóre z detektorów użytych w Smoleńsku wykazały na czytnikach cząsteczki trotylu. Zastrzegł przy tym jednak, że pojawiały się także wtedy, gdy urządzenia zbliżano do przedmiotów codziennego użytku."

  • adelaide.o

    Oceniono 2 razy 0

    Nie można powoływać się na wszystkie badania czarnych skrznek ponieważ w Polsce dotąd nie ma wszystkich czarnych skrzynek a więc nie można ich było zbadać, jeżeli badano to kopie przygotowane przez ruskich (a te mogą być zmanipulowane) i tylko jeden oryginał tzw. polskiej skrzynki !

    Nadal jednak wierzę w rzetelność i chęć dojścia do prawdy ze strony polskiej prokuratury wojskowej i oczekuję, że jeżeli nie będzie bezprawnych nacisków rządu to w oparciu o pomoc ekspertów, naukowców, polskich i zagranicznych, w tym amerykańskich i z innych państw, NATO, międzynarodowych instytucji
    i organizacji lotniczych etc. etc. odnalezione zostaną i opracowane, nowe dowody, zweryfikowane zostaną dowody i wnioski oraz raport MAK, Komisji Millera
    i opracowane zostaną ostateczne wnioski, które zweryfikuje polska prokuratura wojskowa a ostatecznie polski, niezawisły sąd jako najważniejszy biegły.

    Jeżeli uda się do tego doprowadzić, sprawa zostanie wyjaśniona, prawnie rozstrzygnięta i wszystkie strony będą musiały uznać rozstrzygnięcia polskiego niezawisłego Sądu.

    Ja nie identyfikuję się ze wszystkim, w czambuł, co mówi prezes Jarosław Kaczyński a tym bardziej z tym co mówi poseł Joachim Brudziński. Ale w tym przypadku, potwierdzam to co Oni mówią! My Polacy, nie odpuścimy!

    Prędzej czy później my sobie z tą sprawą poradzimy. My jako społeczeństwo, jako Naród.

    Zginęło 96 osób, w tym dwóch prezydentów i wiele innych z najważniejszych, osób w polskim państwie i dlatego a nie dla zemsty, sprawa musi być do końca wyjaśniona, przyczyny katastrofy muszą zostać ustalone, nie wiem i nie twierdzę czy to był czy nie był zamach, nie jestem zwolennikiem jakichś wirtualnych teorii spiskowych

    ale uzasadnionych poszlak i podejrzeń, niewyjaśnionych faktów, dziwnych, ustalonych już w polskim śledztwie faktów, zaniechań i nieprawidłowości jest wiele. Muszą one zostać do końca wyjaśnione. Nawet gdyby to był zamach inspirowany z zewnatrz to nie mógł zostać przeprowadzony bez winy osób odpowiedzialnych
    w Polsce za bezpieczny transport prezydenta i towarzyszących Mu osób do Smoleńska i dalej do Katynia i z powrotem do Polski!

    Osoby winne powinny ponieść odpowiedzialność polityczną tzn. powinny zostać zdymisjonowane z zajmowanych stanowisk, następnie powinny stanąć przed polskim niezawisłym sądem, który w rzetelnym, sprawiedliwym procesie, orzeknie ich winę i ukarze je lub je uniewinni i oczyści z zarzutów!

    Nie dla zemsty, dla sprawiedliwości, dla uniknięcia takich strasznych zdarzeń w przyszłości, dla bezpieczeństwa państwa polskiego dla bezpieczeństwa Polaków!

    I wiem jedno; wszyscy ci, którzy dzisiaj za to w sposób polityczny i moralny ponoszą odpowiedzialność, czy powinni ponieść taką odpowiedzialność, będą mieli kiedyś postawione zarzuty, zostaną oskarżeni, staną przed niezawisłym polskim sądem i jeżeli sąd ten, w rzetelnym, sprawiedliwym procesie uzna ich za winnych a wyrok sie uprawomocni, poniosą również odpowiedzialność karną, natomiast tylko ci, którzy zostaną przez ten sąd uniewinnieni będą oczyszczeni bo niepodległa Rzeczypospolita upomni się o swoich rodaków.

    Organizatorem corocznego *wyjazdu* (nie mylić z organizatorem uroczystości katyńskich), na uroczystości katyńskie, środowisk katyńskich, zawsze 10 kwienia, był polski rząd, bo to rządowi podlegały odpowiedzialne za zorganizowanie bezpiecznego wyjazdu, odpowiednie agendy, ministerstwa i służby.

  • adelaide.o

    Oceniono 2 razy 0

    W RAZIE POTRZEBY I UZGODNIENIA OBU STRON TAKIE DEBATY MOGŁYBY BYĆ KONTYNUOWANE WEDLE POTRZEB.

    Nie jestem zwolenniczką tzw. "teorii spiskowych" ale tak jak prokuratura wojskowa, uważam, że na tym etapie polskiego śledztwa, gdy wrak samolotu i wszystkie najważniejsze dowody, w tym czarne skrzynki pozostają nadal, w posiadaniu Federacji Rosyjskiej, brak jest podstaw do rezygnowania z badania jakiejkolwiek tezy, także tej o możliwym zamachu czy awarii, jakkolwiek nie twierdzę, że miał miejsce zamach czy awaria!

    Od początku nie miałam zaufania do ruskiej komisji MAK, m.inn. z tegp powodu, że istnieje konflikt interesów albowiem, komisja ta nadzorowała lub była w inny sposób związana m.inn. z ruskimi zakładami, które, wcześniej remontowały polskie samoloty Tu-154MLux, w tym i ten o nr 101, który uległ katastrofie a ponadto MAK, jest komisją ruską a nie międzynarodową, nie jest komisją niezależną od rosyjskich władz a wręcz przeciwnie całkowicie im podlega!

    Zaś po pewnym czasie utraciłam zaufanie, także do polskiej komisji państwowej, tzw. Komisji Millera i jej raportu a to m.inn. z tego powodu, że Komisja ta niektóre ważne fakty i dowody nterpretowała tendencyjnie, często wybiórczo, uznaniowo, nierzetelnie, jeszcze inne bagatelizowała lub pomijała a niektóre wręcz ukryła i nie ma ich w raporcie końcowym!

    Po umorzeniu śledztwa smoleńskiego przez prokuraturę cywilną, utraciłam też zaufanie do prokuratury cywilnej albowiem tak jak większość opozycji sejmowej
    i znakomita większość Polaków uważam, że decyzja o umorzeniu była tendencyjna i prawnie błędna, nieuzasasdniona!

    Uważam też, że fakt, iż umorzono śledztwo nie znaczy, że premier, szefowie "siłowych" ministerstw, oraz szef MSZ są oczyszczeni i mogą być uznani za niewinnych, a zwłaszcza, że umorzenie to nie zwalnia ich od odpowiedzialności politycznej! za winnych czy niewinnych, może ich uznać tylko sąd, po rzetelnym precesie! Gdyby mieli odrobinę honoru to razem z premierem ustąpiliby ze stanowisk i sami zażądali procesu sądowego aby się oczyścić, jeżeli uważają się za niewinnych. To skandal, że mogą oni wszyscy, stale mataczyć, zacierać ślady niszczyć dowody i są przesłuchiwani przez prokuraturę będąc na swoich stanowiskach!

    Nawet na podstawie tych ustaleńktóre przedstawiła Prokuratura gołym okiem widać, że nie są bez winy, że niewłaściwie wypełniali swoje obowiązki bo przecież za wszystkie nieprawidłowości swoich podwładnych minister, szef agendy czy służby powinien odpowiadać. Szef ministerstwa, agendy rządowej czy służby jest szefem, ma tak prestiżowe stanowiskio i wynagrodzenie właśnie z tytułu tej wielkiej odpowiedzialności za to wszystko co robią lub czego nie robią Jego podwładni.

    Niedopuszczalne jest aby premier, szef rządu, mający do dyspozycji ministerstwa, agendy i służby państwa polskiego, składając zeznania w Prokuraturze, w tak ważnej sprawie, odpowiadał, że nie wie lub nie pamięta...! To są kpiny! Jeżeli ma amnezję to winien ustapić z urzędu, bo nie jest zdolny go pełnić i stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa!

    Nadto Już na podstawie tego co ustaliła Prokuratura jasno widać, że wszyscy szefowie agend rządowych, szefowie ministerstw i służb, które były odpowiedzialne za zorganizowanie i przeprowadzenie bezpiecznego transportu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i towarzyszacych Mu osób powinni być zdymisjonowani ...! Tak byłoby w każdym innym cywilizowanym państwie na świecie ...! A w wielu innych państwach na świecie i w przedwojennej Polsce oni sami strzeliliby sobie w łeb ...!

    To premier Donald T., jako szef rządu, odpowiada politycznie, za wszystko co zrobili lub czego nie zrobili podlegli mu członkowie rządu, a więc szefowie ministerstw agend rządowych i służb, dlatego gdyby miał odrobinę honoru powinien sam ustapić ze stanowiska, podać się do dymisji a nie trwać razem ze wszystkimi szefami agend rządowych, ministerstw i słuzb jakby był przyspawany do stołka ..!

  • adelaide.o

    Oceniono 2 razy 0

    POprawni i pokój społeczny miłujący nieraz nawoływali do wojny polsko-polskiej jak np. na spotkaniu spolecznegoi komitetu wyborczego hrabiego
    z ruskiej budy Wajda i inni jawnie krzyczeli, że to wojna, nawoływali do wojny.

    Po co ta durna Pitera wtrąca się w ogóle do dyskusji na tematy o których bladego pojęcia nie ma.

    Ta hipoteza z trzema "ocalałymi" a raczej rannymi ale widzianymi jako żywe osobami które wg naocznych świadków jeszcze żyły, jest zaskakująca, kontrowersyjna i tajemnicza ale przecież znana bo nawet w polskich mediach m.inn. w tv, polski dyplomata przekazał w dniu katastrofy taką wiadomość.

    W każdym bądź razie czy to prawda czy nie to nie jest to sprawa do śmiechów, driwn, żartów i chichów takiej durnej baby bo chodzi o życie trzech Polaków
    a rzecz ma się u ruskich na ich terytorium, gdzie znikały miliony istnień ludzkich !

    Jeżeli premier nie powoła nowej komisji w sprawie badania przyczyn katastrofy smoleńskiej to Lasek i jego kolesie nie mają żadnego prawa wydawać jakiegokolwiek raportu a jeżeli nawet wydadzą jakiś kontrraport jak to durnowato nazwał to nie będzie on miał żadnej rangi, żadnego znaczenia prawnego a tym bardziej procesowego !

    Będzie to tylko bajer a konkretnie brednie, mające na celu na siłę "prostować" Polakom kręgosłupy, wmawiać im na siłę, że to co nawet wg ustaleń dotychczasowego śledztwa Naczelnej Prokuratury Wojskowej schrzanili ci sami ludzie będąc w komisji Millera to jednak rzetelny raport.

    Przecież to bzdura, parodia i obraza inteligencji Polaków i wojskowych śledczych!

    JAKIKOLWIEK DYSKURS A TYM BARDZIEJ W TAK WAŻNEJ SPRAWIE MOŻNA PROWADZIĆ TYLKO JAWNIE, PRZY OTWARTEJ KURTYNIE A WIĘC MUSIAŁYBY TO TRANSMITOWAĆ NA ŻYWO MEDIA
    A PRZY TYM OBYDWIE STRONY DYSKURSU MUSZĄ DOJŚĆ WCZEŚNIEJ DO JAKIEGOŚ KONSENSUSU, MUSZĄ MIEC USTALONE RÓWNE PRAWA.

    MUSI BYĆ USTALONA DYSCYPLINA DYSKURSU, ABY NIKT NIKOGO NIE OBRAŻAŁ, NIE KRZYCZAŁ NIE ODBIERAŁ GŁOSU ITD.

    DZIENNIKARZOM NALEŻY DAĆ MOŻLIWOŚĆ ZADAWANIA CHOCIAŻ JAKIEJŚ USTALONEJ LICZBY PYTAŃ ABY MOGLI BARDZIEJ ZROZUMIALE PRZEDSTAWIAĆ TELEWIDZOM TO CO BĘDĄ OBSERWOWAĆ.

    ANI LASEK ANI JEGO KOLESIE NIE POWINNI MIEĆ PRAWA WYWYŻSZAĆ SIĘ PONAD INNYCH A WINNI WYKROCZEŃ PRZECIW USTALONEJ DYSCYPLINIE CZY RACZEJ WCZEŚNIEJ UZGODNIONEMU PORZĄDKOWI PRZEBIEGU DYSKURSU I PRAC POWINNI BYĆ WYPRASZANI.

    PRZEWODNICZYĆ, GOSPODARZAMI POWINNY BYĆ NIE OSOBY Z MEDIÓW BO TO NIE DEBATA WYBORCZA ALE OSOBY Z UZNANYM AUTORYTETEM NAUKOWYM, OGÓLNIE SZANOWANE, ZNANE ZE SPOKOJU, INTELIGENCJI I POTRAFIĄCE POPROWADZIĆ DEBATĘ NAUKOWĄ, NP. AKTUALNI REKTORZY UCZELNI UNIWERSYTECKICH.

    DEBATA POWINNA SIĘ ODBYWAĆ NP. NA JAKIEJŚ UCZELNI WYŻSZEJ.

    A WSZYSTKO TO, NIE DLA OGRANICZENIA MOŻLIWOŚCI DYSKUSJI CZY PRAC ALE PO TO ABY NIE ZAKOŃCZYŁO SIĘ TO KŁÓTNIĄ BEZ JAKICHKOLWIEK KONSTRUKTYWNYCH WNIOSKÓW JAK DEBATA W TVP1.

    PO TEJ DEBACIE POWINNA BYĆ OTWARTA, NICZYM NIEOGRANICZONA, TRANSMITOWANA NA ŻYWO KONFERENCJA PRASOWA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje