Aresztowano podejrzanego o planowanie zamachu terrorystycznego na polskie władze

20.11.2012 07:13
- W Krakowie aresztowano podejrzanego o planowanie zamachu terrorystycznego na najważniejsze organy państwa - informuje Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Celem ataku był Sejm i być może prezydent. Jak podaje krakowska "GW", niedoszły zamachowiec to pracownik krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego. Doniesienie na niego najprawdopodobniej złożyła żona zatrzymanego.
Rzecznik krakowskiej prokuratury apelacyjnej informuje, że od 5 listopada trwa postępowanie przygotowawcze w sprawie planowanego zamachu. Podejrzany został aresztowany pod zarzutem przygotowań do zamachu terrorystycznego z użyciem materiałów wybuchowych na konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Według wiarygodnych, ale nieoficjalnych źródeł "sprawa jest poważna, przygotowania były zaawansowane, a celem ataku mógł być m.in. Sejm i prezydent".

Zatrzymany mężczyzna to mieszkaniec Krakowa, w średnim wieku. Ma wyższe wykształcenie techniczne. Od kilkunastu tygodni przygotowywał się do ataku bombowego. Według informacji Radia RMF FM niedoszły zamachowiec chciał podłożyć ładunek wybuchowy w okolicach Sejmu w trakcie jego posiedzenia. Celem ataku mógł być też prezydent. Atak mógł się odbyć 11 listopada. Mężczyzna przyjeżdżał do Warszawy, by dokonywać rekonesansów. Miał się już częściowo przyznać do winy.

Premier wiedział od początku listopada

- Jak na chwilę obecną prokuratura potwierdziła, że aresztowano człowieka, który taki zamach miał przygotowywać. Sprawa wygląda na poważną, wiemy, że ewentualnym celem miały być organy konstytucyjne państwa: prezydent, Sejm, rząd RP - przyznał w "Poranku Radia TOK FM" rzecznik rządu Paweł Graś. - O sprawie jakiś czas temu został poinformowany premier - dodał Graś. Doprecyzował, że szef rządu wie o sprawie od kilkunastu dni.

Według wiceprzewodniczącego sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marka Opioły z PiS komisja na pewno zajmie się sprawą. - Będziemy chcieli poznać szczegóły sprawy podczas posiedzenia komisji. To sytuacja nadzwyczajna, niespotykana w obecnym czasie - podkreślił Opioła. - Nie mam jeszcze informacji na ten temat, również czekam na konferencję, choć w mojej ocenie posłowie komisji powinni być w pierwszej grupie osób informowanych o takich wydarzeniach, na równi z najważniejszymi organami państwa - podkreślił.

- W czwartek sejmowa komisja ds. służb specjalnych zajmie się sprawą planowanego zamachu na konstytucyjne ograny państwa - zapowiedział szef komisji Konstanty Miodowicz z PO. Dodał, że komisja powinna otrzymać informacje dotyczące "tła sprawy, jak i przebiegu i perspektyw śledztwa". Podkreślił, że on sam wie o sprawie tyle, ile podają media. - ABW pracuje profesjonalnie i zawęża do minimum krąg osób poinformowanych o takich sprawach - dodał.

Więcej szczegółów o 10.00

Szczegóły sprawy zostaną przekazane podczas konferencji prasowej o godz. 10 w siedzibie ABW w Warszawie. Weźmie w niej udział m.in. szef krakowskiej prokuratury apelacyjnej Artur Wrona.

Za przygotowywanie zamachu na konstytucyjne organy RP grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Prokuratura badać będzie również złamanie artykułu 163 § 1 pkt 3 kk dotyczącego "sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych albo innego gwałtownego wyzwolenia energii, rozprzestrzeniania się substancji trujących, duszących lub parzących".

Zobacz także
Najczęściej czytane