"Ja, Krzysztof Wyszkowski, przepraszam Lecha Wałęsę". Wyszkowski: Wałęsa sam się przeprosił

19.11.2012 22:31
Oświadczenie Krzysztofa Wyszkowskiego

Oświadczenie Krzysztofa Wyszkowskiego (Źródło: TVN)

B. działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, wykonał wyrok sądu i przeprosił b. prezydenta Lecha Wałęsę za zarzucenie mu współpracy z SB - podała po 21.00 Polska Agencja Prasowa. Przeprosiny, rzeczywiście, zostały wcześniej wyemitowane w telewizji. Jednak Wyszkowski odpowiada: To nie ja przepraszałem.
"W dniu 16 listopada 2005 roku w programach informacyjnych 'Panorama' 2 programu TVP i 'Fakty' telewizji TVN wyemitowano moje oświadczenie, iż powód Lech Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i pobierał za to pieniądze. To oświadczenie stanowiło nieprawdę i naruszało godność osobistą i dobre imię Lecha Wałęsy, wobec czego ja, Krzysztof Wyszkowski, odwołuję je w całości i przepraszam Lecha Wałęsę za naruszenie jego dóbr osobistych" - napisano w oświadczeniu wyemitowanym w TVN.

W prawomocnym wyroku z marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie b. prezydenta za wypowiedź w telewizji z 16 listopada 2005 r., w której nazwał Wałęsę tajnym współpracownikiem SB. W tym samym dniu były prezydent otrzymał od IPN status pokrzywdzonego i zapowiedział, że będzie od tego momentu pozywał do sądu osoby, które nadal będą twierdzić, iż był agentem służb specjalnych PRL.

Zgodnie z wyrokiem przeprosiny miały ukazać się w lokalnej "Panoramie" TVP2 oraz "Faktach" TVN.

Wyszkowski: Nie przeprosiłem i nie przeproszę

Po 22.00 w serwisie Niezależna.pl ukazało się z kolei oświadczenie Wyszkowskiego, z którego wynika, że jest on oburzony publikacją przeprosin w telewizji. "W dniu 19 listopada 2012 r. po "Faktach" TVN zamieszczono komunikat, w którym Lech Wałęsa sam siebie - w moim imieniu - przeprasza za nazwanie go przeze mnie tajnym współpracownikiem o ps. 'Bolek'. Taką możliwość dał mu absurdalny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z marca 2011 r." - pisze Wyszkowski i dodaje, że "nie przeprosił i nie przeprosi Wałęsy".

Już w maju 2011 r. Wyszkowski wydał oświadczenie, w którym napisał, że nie zamierza przepraszać Wałęsy. Argumentował m.in., że sąd może orzec o obowiązku przeprosin, ale - jak dowodził Wyszkowski - "nie może go zmusić czy nakłaniać do złożenia konkretnie sformułowanego oświadczenia, jeżeli miałby głosić nieprawdę, zaświadczać coś, o czym nie jest przekonany, albo - czego zupełnie nie rozumie".

Wyszkowski wyjaśniał także, iż wykonanie wyroku sądu poprzez oświadczenia w dwóch telewizjach to wydatek rzędu "setek tysięcy złotych", co przekracza jego finansowe możliwości.

Zobacz także

Najnowsze informacje