Niemcy: "Na ulice Polski wróciła tradycja, która doprowadziła do zabicia Narutowicza"

19.11.2012 20:14
Marsz ONR w Warszawie, 22 września 2012

Marsz ONR w Warszawie, 22 września 2012 (Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta)

"Na ulice Polski wróciła tradycja, która w 1922 roku doprowadziła do zamordowania prezydenta Gabriela Narutowicza" - czytamy w poniedziałkowym wydaniu lewicowej, berlińskiej gazety "Neues Deutschland". Niemiecka prasa pisze m.in. o sobotniej demonstracji w Sejmie, zapowiedzi ustąpienia Waldemara Pawlaka i kradzieżach samochodów.
Po raz pierwszy od wielu miesięcy lewicowe partie w Polsce zjednoczyły się we wspólnej akcji - pisze "Neues Deutschland", berlińska gazeta zbliżona do postkomunistycznej partii Die Linke.

Gazeta szczegółowo relacjonuje wspólną inicjatywę SLD, Ruchu Palikota, PPS i przedstawicieli lewicowych organizacji pozarządowych, którzy pod hasłem "Za Europą, przeciw faszyzmowi" demonstrowali w sobotę w Sejmie. Do czynu pobudziły lewicę nacjonalistyczne i antysemickie hasła, "które szokowały część opinii publicznej podczas Marszu Narodowców w Święto Niepodległości 11 listopada" - tłumaczy "Neues Deutschland".

"Na ulice Polski wróciła tradycja, która w 1922 r. doprowadziła do zamordowania prezydenta Gabriela Narutowicza" - dodaje dziennik. Pożywką dla faszystów jest kryzys i pogłębiająca się bieda - powtarza gazeta za szefem SLD Leszkiem Millerem opowiadającym się za socjalną Europą.

"Trzeba jeszcze wspomnieć dwa charakterystyczne fakty" - stwierdza autor komentarza. - "7 listopada Sejm - głosami rządzącej Platformy Obywatelskiej i PSL, a także opozycyjnego PiS - przyjął uchwałę, w myśl której Narodowe Siły Zbrojne, faszystowska gałąź polskiego podziemia, odpowiedzialna za morderstwa na Żydach i mniejszościach narodowych, uczczona została jako siła patriotyczna. A prezentowany od 9 listopada w polskich kinach film 'Pokłosie', piętnujący morderstwa na Żydach (jak choćby w Jedwabnem w 1941 r.), w prawicowych pismach krytykowany jest jako plucie we własne gniazdo".

Tusk traci zastępcę

Wiodące niemieckie dzienniki odnotowują zapowiedzianą przez Waldemara Pawlaka rezygnację z funkcji wicepremiera i ministra gospodarki. "Tusk traci zastępcę" - tytułuje doniesienie "Süddeutsche Zeitung", a "Frankfurter Allgemeine Zeitung": "Zmiana w Polskim Stronnictwie Ludowym".

Obydwie opiniotwórcze gazety zaznaczają, że "zwycięzca sobotnich wyborów w PSL, Janusz Piechociński, apelował do Pawlaka, by nie ustępował ze stanowiska. Jednocześnie zapewnił, że w koalicji z liberalną PO Tuska PSL pozostanie niezawodnym i rozsądnym partnerem".

"FAZ" przypomina, że Waldemar Pawlak już podczas pierwszej kadencji Donalda Tuska był w latach 2007-2009 wicepremierem i ministrem gospodarki. Stanowiska te przejął ponownie po zwycięstwie koalicji rządowej w 2011 r.

Berlin: "Litewskie i polskie bandy kradną auta lub części"

"Jest i już go nie ma: - tak mniej więcej można przetłumaczyć tytuł porad konsumenckich na łamach dziennika "Tagesspiegel". Dotyczą szkód spowodowanych kradzieżą aut, tylko częściowo pokrywanych przez ubezpieczenie, nawet w wypadku odnalezienia samochodu. "Mekką złodziei jest Berlin. Biorąc pod uwagę liczbę zarejestrowanych samochodów nigdzie indziej tyle z nich nie pada łupem złodziei" - pisze gazeta.

W ubiegłym roku berlińska policja odnotowała 7340 przypadków kradzieży samochodów, w porównaniu do 2010 r. to wzrost o 2,2 procent. Spadła natomiast ilość kradzieży w Brandenburgii: od stycznia do października 2012 r. o 12 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. "Berlin i Brandenburgia cierpią z powodu bliskości do Europy Wschodniej" - pisze berliński dziennik. "Przede wszystkim litewskie i polskie bandy kradną auta lub części samochodowe i przez granicę przewożą je dalej na wschód - wynika z najnowszego raportu Federalnego Urzędu Kryminalnego. Droga niejednego niemieckiego samochodu kończy się w Tadżykistanie albo Uzbekistanie".

Najczęściej kradzione są volkswageny, co - jak stwierdza "Tagesspiegel" - nie dziwi: produkty z Wolfsburga są bowiem wiodącą marką w Niemczech. Ulubieńcem złodziei jest jednak konkurencja z Monachium - terenowy BMW X5/X3. Na tysiąc samochodów tego modelu - 16,7 procent pada łupem złodziei.

"Związki automobilowe radzą zakładanie blokad, alarmów i GPS-ów, co jednak po czasie przestaje skutkować. Najnowszy trik, ulubiony złodziei zwłaszcza mercedesów klasy C: kieszonkowcy kradną klucze samochodowe z kieszeni ich ofiar i spokojnie odjeżdżają. Do Polski, na Litwę i potem dalej, ciągle, ciągle dalej" - kończy gazeta.

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (176)
Zaloguj się
  • kazek100

    Oceniono 392 razy 174

    No bo faktem jest, że z tym wychwalaniem NSZ to się nasz parlament lekko wygłupił. Ja rozumiem, że to były czasy niejednoznaczne, ludzie często pogubieni, ale żeby ją czcić na takim poziomie - spora przesada.

    I głupio wyszło, że to obcokrajowcy musieli naszych ignorantów sprowadzić na ziemię.

  • mantresa

    Oceniono 204 razy 174

    "Na tysiąc samochodów tego modelu - 16,7 procent pada łupem złodziei." - to cytat z powyższego artykułu. To teraz ja zapytam panią redaktor - ile procent pada łupem złodziei na 100 samochodów tego modelu?

  • staalkeer

    Oceniono 244 razy 112

    Neues Deutschland ("Nowe Niemcy") – dziennik, organ dawnej partii komunistycznej NRD (Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności, Sozialistische Einheitspartei Deutschlands, SED). Gazeta utworzona w 1946, wydawana w Berlinie i kolportowana w całym kraju w nakładzie rzędu 400 tysięcy egzemplarzy. Jedno z najważniejszych narzędzi propagandy komunistycznej w NRD.

    "Neues Deutschland", wspólnie z czechosłowackim dziennikiem partyjnym "Rudé právo" i polskim "Trybuna Ludu" był organizatorem dorocznego wyścigu kolarskiego – Wyścigu Pokoju.

    Po zjednoczeniu Niemiec nakład "Neues Deutschland" drastycznie się zmniejszył i sięga dziś około 40 tysięcy egzemplarzy, pozostaje jednak najczęściej czytanym dziennikiem ponadregionalnym we wschodnich krajach związkowych. Światopogląd prezentowany przez gazetę jest bliski światopoglądowi partii socjaldemokratycznej Die Linke, do której należy część udziałów dziennika.

    pl.wikipedia.org/wiki/Neues_Deutschland
    Nie ma jak cytować jakieś niszowe niemieckie gazetki i stwarzać wrażenie zobaczcie tak w Niemczech o was mówią. To jakby cytować kurier podchalański gdzie został zamieszczony artykuł że w Austrii murzynów biją. Albo przynajmniej w tekście trzeba zaznaczyć coś więcej o tej gazecie. Bo mogę sie założyć że 90 % czytających nie znając tej gazety pomyślało że to jakiś duży szanowany opiniotwórczy dziennik. Moim zdaniem takie cos nie przystoi.

  • drozd215

    Oceniono 132 razy 78

    Niemcy to bardzo wrażliwy naród, życie ludzkie u nich zawsze było najważniejsze.

  • prof-antoni

    Oceniono 100 razy 56

    Niemcy uwierzyli za zbrodnie odpowiadaja nazisci , a nie oni.

    do tego chetnie dziela sie ta wina z innymi narodami

  • mordellus

    Oceniono 50 razy 44

    Mieszkam od lat w Niemczech i bawią mnie artykuły w polskiej prasie o tym kraju. Moze powinni je pisać fachowcy?
    Do rzeczy: „Neues Deutschland“ jest tutejszą „Trybuną Ludu“ którą czytają tylko emerytowani Enerdowcy.
    Bez znaczenia, po co zatem robić z tego sensację.

  • plumgazeta

    Oceniono 64 razy 36

    No wreszcie.
    Nie hitler zabił żydów , a tradycja.

  • wodakrolewska

    Oceniono 14 razy 14

    "Związki automobilowe radzą zakładanie blokad, alarmów i GPS-ów, co jednak po czasie przestaje skutkować"
    A ja radzę kupić sobie citroena

  • kazik2500

    Oceniono 117 razy 13

    Nie podpuszczaj, Michnik. No chyba ze masz zamiar zasugerowac interwencje na rzecz demokracji ze strony IDF.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje