"Zemsta Sawickiego?". "Rozumiem decyzję Pawlaka o dymisji. Nie można być upartym"

17.11.2012 20:22
- Rozumiem decyzję Pawlaka o dymisji, sam taką kilka miesięcy temu podejmowałem. Nie można być upartym - powiedział z uśmiechem Marek Sawicki, były minister rolnictwa z ramienia PSL. Pojawiły się komentarze, że Pawlak przegrał przez "taśmy PSL", które zmusiły Sawickiego do dymisji. "Zemsta Sawickiego" - napisało kilku komentatorów.
Po wyborze Janusza Piechocińskiego na nowego prezesa PSL niektórzy komentatorzy oceniają, że Pawlak przegrał przez aferę z "taśmami PSL" i jej skutki. "To się chyba nazywa zemsta Sawickiego" - napisał wprost Łukasz Szelecki, reporter Polsat News.

Minister rolnictwa Marek Sawicki odszedł w lipcu z rządu po ujawnieniu tajnego nagrania. Na zwolnienie ministra rolnictwa nalegali premier Donald Tusk i właśnie wicepremier Waldemar Pawlak. Podczas nagranej rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina i b. prezesa podległej Sawickiemu Agencji Rynku Rolnego Władysława Łukasika działacze mówili o nadużyciach działaczy PSL.

Czy zdaniem Sawickiego to teraz Pawlak powinien odejść z rządu? - Pawlak to człowiek honoru, jeśli coś zapowiedział, to pewnie tak zrobi - powiedział były minister rolnictwa. - Wtedy, kiedy okazuje się, że zaufanie w środowisku jest podważone, nie można być upartym. Trzeba przyjąć wynik wyborów. Jest weekend, jest czas na to, żeby premier Pawlak porozmawiał z prezesem Piechocińskim. Być może wyjaśnią sobie pewne sprawy - powiedział Sawicki.

"Pawlak był zajęty pracą w rządzie"

Były minister rolnictwa nie chciał powiedzieć, na kogo głosował. - To demokratyczny wybór. Tajny. Pozostanie to moją słodką tajemnicą.

Zdaniem Sawickiego "wiele elementów zdecydowało o wygranej Piechocińskiego, nie tylko kwestia wystąpień liderów, ale także aktywności w ostatnim czasie". - Pawlak był bardziej zajęty pracą w rządzie, Piechociński - bardziej zajęty sprawami organizacyjnymi. Różnica głosów między nimi była niewielka.

- Spora grupa delegatów jest zaskoczona, ale nie nazwałbym tego szokiem - powiedział Marek Sawicki. - Być może pod nowym przywództwem to marzenie, o którym mówił Janusz Piechociński - dużego, silnego i osiągającego w wyborach 15 proc. stronnictwa da się zrealizować - dodał.

"Ważne, by nie doszło do podziału"

Według Sawickiego "Polskie Stronnictwo Ludowe jest partią demokratyczną i niezależnie od siły i pozycji Waldemara Pawlaka okazuje się, że było zapotrzebowanie na zmiany". - Ważne, żeby po kongresie nie doszło do podziału w PSL, każdy - niezależnie jak głosował - powinien współpracować. Zawsze jak wygrywa nowy prezes, jest zmiana, zobaczymy jak to wszystko Piechociński poukłada.

Sawicki jest zdania, że "decyzja Kongresu wymaga wewnętrznych rozmów, jest też otwarte pytanie, co na zmiany w PSL powie koalicyjna Platforma". - Piechociński pewnie o umowie koalicyjnej będzie rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem. Mówiłem o tym wielokrotnie, że ważniejsza jest wola współpracy i chęć porozumienia - bo nawet najlepiej spisane cyrografy, wtedy kiedy nie ma woli współpracy - okazują się niewiele warte.



Zobacz także
Komentarze (57)
Zaloguj się
  • michelange75

    Oceniono 106 razy 68

    Gratulacje dla p. Piechocinskiego. Teraz trzeba go konsekwentnie rozliczac z obietnic ktore od dluzszego czasu skladal.
    Natomiast widocznie widac roznice w klasie dwoch bylych kandydatow na stanowisko prezesa PSL.
    Jeden sie obraza, rzuca wszystko i odchodzi drugi naklania go do pracy organicznej.
    Tylko czy ten pierwszy a mianowicie Pawlak wie co to znaczy praca dla ogolu, a nie tylko dla swojego srodowiska.
    Sawicki zrobil dobra robote aby przewietrzyc PSL.

  • ulanzalasem

    Oceniono 51 razy 15

    To próba pozostawienia wszystkiego po staremu, która jest przypudrowana udawaną zmianą na górze ;)

  • dr.kwasenbrau

    Oceniono 81 razy 73

    Poznałem Piechocińskiego tak naprawdę na sesji rady gminy Lesznowola jakieś 3-4 lata temu. Na sali pełnej oszołomów, idiotów, urzędników bojących się o stołki, mieszkańców paranoików, był JEDYNYM racjonalnym dyskutantem. Był przygotowany merytorycznie, znał subtelności infrastruktury gminy, znał plany zagospodarowania. Batycka-Wąsik była tylko cieniem i ostateczne wnioski o sytuacji w gminie zawdzięczamy słowom Piechocińskiego, nie demagogii i oszołomstwu.

  • roztoka

    Oceniono 44 razy 40

    PIECHOCIŃSKI JEST TYPEM SWEGO RODZAJU TRYBUNA LUDOWEGO, któremu akurat udało się porwać salę Kongresu. Trybun nie musi być tożsamy z demagogiem, aczkolwiek granicę sa tu bardzo cienkie. Miał on odwagę odwołać się do najgłębszych marzeń o uczciwej polityce. Tylko w ten sposób mógł on zwyciężyć, bo co innego miał on do zaoferowania? Przecież w odróżnieniu od Pawlaka nie miał on stołków do rozdania.

    PRZYPOMINAM JEDNAK, ŻE BYŁ W PSL TAKI PREZES DEMOKRATYCZNIE WYBRANY, NAZYWAŁ SIE ROMAN BARTOSZCZE, którego że bruździł przeciwko ludowcowej sitwie pochodzącej z ZSL, szybciutko w 1991 roku raz dwa wzięto pod ramiona (m.in. Zych) i z posiedzenia władz zniesiono na dwór. Z Piechocińskim może być podobnie.Może nie aż tak spektakularnie...

  • amgc63

    Oceniono 36 razy 36

    Nie bede tęsknili za Waldkiekm.

  • cillian1

    Oceniono 36 razy 26

    jeśli to zemsta, to jaka tam demokracja, o której pajace z PSL od 17 mówią?

  • bakoy

    Oceniono 57 razy 21

    A ja myślę,że ich miejsce jest w stodole a nie w sejmie czy w rządzie.

  • remo29

    Oceniono 26 razy 18

    A mnie to przypomina niedawne wybory na szefa PZPN...
    --
    parada karzełków

  • srull

    Oceniono 40 razy 16

    Sawicki naucz się mówić po polsku.. Tyle chciałbym Ci powiedzieć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje