Rozmowy ws. Funduszu Kościelnego: Kościół zgadza się na notę, ale wciąż chce większego odpisu

16.11.2012 20:07
Minister Michał Boni, abp Stanisław Budzik

Minister Michał Boni, abp Stanisław Budzik (Fot. Daniel Adamski, Wojciech Surdziel / AG)

Minister Boni proponuje "notę obustronną", Kościół się na nią zgadza, ale obstaje przy swoich żądaniach finansowych - to sytuacja po piątkowym spotkaniu przedstawicieli rządu i Kościoła ws. likwidacji Funduszu Kościelnego. Choć premier zapowiedział ją już w exposé, rozmowy od kwietnia nie przynoszą żadnych rezultatów, bo Kościół żąda ponad 0,5 proc. odpisu z podatku, na co, wg rządu, nie stać budżetu
Rząd proponuje likwidację funduszu i wprowadzenie w zamian możliwości odpisu 0,3 proc. podatku dochodowego na rzecz Kościołów i związków wyznaniowych. Episkopat chce więcej: między 1 a 0,5-0,6 proc. podatku. Również inne Kościoły i związki wyznaniowe domagają się zwiększenia wysokości odpisu, a Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny w ogóle sprzeciwia się zmianom.

- Zaproponowałem przygotowanie propozycji noty obustronnej, w której zawarte byłoby podsumowanie dotychczasowych ustaleń - powiedział po rozmowach Boni. Poinformował, że w nocie miałaby się znaleźć "wola wyrażana przez obie strony przejścia z Funduszu Kościelnego na odpis podatkowy wskazywany przez obywateli".

Rząd: Przez 4 lata będziemy dokładać...

Według tego, co mówił, rząd bardzo idzie Kościołowi na rękę. Zapis dotyczący mechanizmu odpisu będzie identyczny z tym, jaki funkcjonuje przy odpisach dla organizacji pożytku publicznego. - Zaznaczylibyśmy, że osoby starsze - renciści i emeryci - mogłyby wskazywać ten odpis do realizacji ZUS, aby nie stwarzało to dodatkowych komplikacji administracyjnych - powiedział Boni.

Dodał, że w nocie znalazłyby się także ustalenia, które zaproponował jeszcze w czerwcu dot. czteroletniego mechanizmu gwarantującego wyrównanie kwoty środków z budżetu państwa, gdyby w okresie przejściowym środki zebrane z odpisu były mniejsze niż te, które dziś są przekazywane z Funduszu Kościelnego. Proponowany jest także zapis o dokonywaniu co dwa, trzy lata oceny funkcjonowania tego systemu.

W nocie znalazłaby się także wysokość odpisu. - Z zaznaczeniem przez stronę kościelną, że w okresie kryzysu gospodarczego, w okresie obowiązywania procedury nadmiernego deficytu, wystąpiłyby po stronie Kościoła samoograniczenia do dzisiaj obowiązującej kwoty przekazywanej na Fundusz Kościelny - podkreślił szef MAC.

W ciągu kilku najbliższych dni projekt noty zostanie przekazany do wspólnych ustaleń. - Kolejne posiedzenie zespołów odbyłoby się w pierwszej dekadzie grudnia - dodał Boni.

Abp Budzik: Albo kompromis, albo fundusz zostaje

Przewodniczący kościelnej komisji konkordatowej metropolita lubelski abp Stanisław Budzik potwierdził, że Kościół zgadza się na notę. Nie zmienia to faktu, że rozmowy znów nic nie przyniosły, bo Kościół obstaje przy swoich żądaniach ws. wysokości odpisu. - Wiele szczegółów zostało wyjaśnionych, pozostała natomiast otwartą kwestia wysokości odpisu podatkowego. Strona kościelna proponowała 1 procent, w analogii do organizacji pożytku publicznego, strona rządowa obstaje przy 0,3 procentu. Od osiągnięcia kompromisu w tej sprawie zależy, czy negocjacje zakończą się podpisaniem umowy, która zostanie skierowana do parlamentu, czy też pozostaniemy przy dotychczasowym kształcie funduszu - ocenił abp Budzik.

Szef MAC Michał Boni zapowiedział w październiku, że będzie proponował porozumienie ramowe ws. funduszu. - Kwestie dotyczące wysokości odpisu być może umieścimy w szerokich ramach tego porozumienia, a o ostatecznym kształcie tego projektu będzie decydował parlament - mówił.

Dodał, że podsumowanie stanu prac odbędzie się 21 listopada podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.

Co udało się ustalić? Trzy kwestie

Boni zaproponował w czerwcu harmonogram okresu przejściowego po likwidacji Funduszu. Zakłada on, że państwo przez cztery lata będzie wyrównywało różnicę pomiędzy kwotą z odpisu podatkowego a wysokością obecnej dotacji (ok. 90-100 mln zł).

Rozmowy zespołów konkordatowych: rządowego i kościelnego rozpoczęły się na początku kwietnia. Zespoły są zgodne w trzech sprawach: 1. co do konieczności umowy pomiędzy rządem a episkopatem ws. kwestii finansowych, 2. potrzeby transparentnego rozliczenia działalności Funduszu oraz 3. konieczności przedstawienia negatywnych skutków ustawy z 1950 roku o utworzeniu Funduszu Kościelnego (który powstał jako rekompensata za bezprawne zagarnięcie przez państwo dóbr kościelnych na rzecz skarbu państwa).

Obecnie z Funduszu Kościelnego pokrywane są ubezpieczenia duchownych, którzy nie mają umów o pracę, m.in. misjonarzy i zakonników zakonów kontemplacyjnych. Fundusz finansuje działalność charytatywną, oświatowo-wychowawczą, remonty i konserwacje zabytków sakralnych oraz utrzymanie wydziałów teologicznych na wyższych uczelniach. Działa na rzecz wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych. W planie budżetu na 2013 r. rząd zaplanował przekazanie na Fundusz Kościelny ponad 94,3 mln zł.

Zobacz także
Komentarze (542)
Zaloguj się
  • mszczuj_von_kain

    Oceniono 1001 razy 973

    Ale dlaczego kościół ma stawiać jakieś wymagania, bo jak nie, to "zostajemy przy funduszu"?

    Przecież to nie jest umowa, której bez zgody kościoła nie można zmienić. To jest państwo - ono pisze przepisy a obywatele ich słuchają.

    W ramach kompromisu ja proponuję, żeby zlikwidować podatkowe przywileje kościoła, wprowadzić vat i pit / cit od tacy i "co łaska" ślubów, pogrzebów i chrztów, a księży zobowiązać do rejestrowania działalności gospodarczej i opłacania zusu. Czyli potraktować ich jak całą resztę przedsiębiorców.

  • lumpior

    Oceniono 836 razy 804

    Ich należy opodatkować jak innych ciężko pracujących.

  • face42

    Oceniono 828 razy 800

    co znaczy "kościół żąda więcej?"
    niech spie... na drzewo!
    czy ktoś jeszcze rządzi w tym kraju, halo?!

  • qfadrat

    Oceniono 711 razy 693

    Liberum Veto! Niech Kosciol, jak Wieczny i Swiety, wroci do czasow Chrystusa, kiedy to apostolowie zyli w ubostwie. Jak hierarchowie schudna i posprzedaja BMW i Mercedsy, wtedy moze opamietaja sie w swojej pazernosci.

  • oswiecona_z_miasta

    Oceniono 450 razy 434

    1% to Kościół może dostać jako Organizacja Szkody Publicznej! A póki taka formalnie nieistnieje to niech zagląda do kieszeni swoich wiernych, uczęszczających na msze.

  • as

    Oceniono 432 razy 412

    Niech się Kościół odpierd...li od moich podatków. Niech go utrzymują katolicy, których jest podobno 98%. 30.000.000 ludzi i każdy rocznie po stówie=30.000.000.000.

  • drakaina

    Oceniono 240 razy 238

    Panowie biskupi, czytajcie przepisy ze zrozumieniem! Przecież nawet teraz każdy, kto chce, może 1) odpisać 1% podatku na dowolny związek wyznaniowy; 2) zrobić darowiznę. O co więc chodzi? Czyżby jednak te dane o 95% katolików były kłamstwem? Czyżbyście się bali, że ze składek wiernych się nie utrzymacie??

    A tak swoją drogą, może media uświadomiłyby podatnikom, że jakikolwiek procent z budżetu na kościół oznacza zabranie tych pieniędzy innym sferom budżetowym: szkolnictwu, szpitalom, kulturze, nauce, sportowi, infrastrukturze. Kościoły powinny być finansowane z dodatkowych podatków płaconych przez wiernych, a nie z budżetu, bo cokolwiek zabierają budżetowi, zabierają nam wszystkim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje