Prokuratura: Ani śladu po wybuchu w tu-154

16.11.2012 06:00
Wrak Tu-154. Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r.

Wrak Tu-154. Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r. (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

- Z makabrycznych zapisów protokołów przeprowadzonych w Polsce sekcji ofiar katastrofy smoleńskiej wynika jasno: na pokładzie tu-154 nie było żadnego wybuchu. To była katastrofa lotnicza - pisze na pierwszej stronie "Gazeta Wyborcza".
Chodzi o zwłoki trzech ofiar katastrofy pod Smoleńskiem z 2010 r.: Przemysława Gosiewskiego, Zbigniewa Wassermanna i Janusza Kurtyki. Ich ciała były ekshumowane na wniosek rodzin. "Gazeta" zapytała wojskowych śledczych, czy pierwsze przeprowadzone w Polsce sekcje zwłok potwierdzają lansowaną przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego hipotezę o wybuchu ("Mamy coraz więcej dowodów, coraz więcej opinii naukowców, że jeszcze w powietrzu doszło do dwóch wybuchów" - mówił kilka dni temu).

Co zatem stwierdzili biegli? Nie było opalenia włosów ani osmalenia rzęs, oparzeń skóry, popękanych bębenków. Niczego takiego nie wykryto podczas polskich sekcji zwłok ofiar. A szukano śladów po fali ciśnieniowej i cieplnej.

Oto fragment analizy po sekcji zwłok jednej z ofiar katastrofy: "Szczegółowa analiza powstania najbardziej charakterystycznych obrażeń: do powstania rozległych obrażeń głowy (...) doszło w wyniku działania od przodu z dużą siłą narzędzia lub przedmiotu tępego o dużej powierzchni, które spowodowało zmiażdżenie głowy w wymiarze przednio-tylnym, z następowym zerwaniem powłok, rozkawałkowaniem kości (...)Zdaniem biegłych do powstania śmiertelnych obrażeń ciała mogło dojść w następstwie katastrofy statku powietrznego (...)".

Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej"

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (311)
Zaloguj się
  • eryn_7

    Oceniono 2 razy 0

    Bardzo interesujące, tylko dlaczego przebadano wyłącznie 3 z 96 ciał ofiar i dlaczego nie z udziałem ekspertów przedstawicieli prawnych rodzin, do czego rodziny oskarżanych o przyczynienie się do wypadku ofiar, powinny mieć prawo. Prawo do niezależnego badania dowodów przez obronę i jej ekspertów, to podstawa praworządnego postępowania przy wysuwaniu oskarżeń mających prawne konsekwencje, a wiadomo, że komisja Millera oskarżyła już zmarłych pilotów, a komisja MAK również głowę państwa, dowódcę sił powietrznych i innych obecnych na pokładzie, zmarłych funkcjonariuszy państwa polskiego. O pomówieniach prasowych i internetowych, godzących w dobre imię zmarłych pasażerów i załogi, wolę już nie mówić.
    Dlaczego odmawia się rodzinom prawa do obrony dobrego imienia swoich bliskich poprzez odmowę niezależnego przebadania dowodów śledztwa?
    To wbrew sprawiedliwości i praworządności!
    Oraz wbrew procedurom mogącym w najlepszy sposób ujawnić prawdę, którą większość Polaków chce poznać.

  • zenblue1

    Oceniono 3 razy -1

    prokuratura nie znalazła też śladów powieszenia u Leppera i porywaczy Olewnika

  • losiu4

    Oceniono 2 razy -2

    po ponad 2 latach prokuratura w końcu wzięła się za robotę. Weź wybiórcza mnie nie rozśmieszaj. Zajady mam. I co jeszcze wsiowa prokuratura nie stwierdzi?

    Pozdrawiam

    losiu

  • plumgazeta

    Oceniono 2 razy -2

    Blaszany bębenek.

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 7 razy -5

    no rzeczywiście, żadnych śladów, przebadano 3 ciała z 96

    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zgineli-od-wstrzasu-i-oparzen,131197.html
    www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100412/KRAJ/610170356

    te zwęglone ciała, pewnie jeszcze z wojny

  • topiramax

    Oceniono 3 razy -1

    I ani śladu po moim wpisie. Ciekawe.

  • marcinus73

    Oceniono 3 razy -1

    Z gory mowie, ze w wybuch nie wierze. Moim zdaniem to piloci popelnili blad.
    Ale, tak sobie mysle co by bylo gdyby... Ciagle sie pojawia argument, ze nie bylo wybuchu, bo nie ma sladow na cialach. Ale... przeciez zeby "sciagnac" samolot na ziemie, nie trzeba DUZEJ bomby go rozrywajacej (wtedy bylyby slady na cialach), wystarczy mala (lub kilka malych).
    Co by bylo, gdyby byly male wybuchy niszcace, ma przyglad dzwigary skrzydel? Albo urywajace stery? Albo urywajace kawalek skrzydla? To wystarczyloby do wprawadzenie samolotu w stan niesterowny i spowodowania, ze spadnie.
    Do tego odpowiednio dobierajac moc, moze nawet wygladalyby te wybuchy podobnie do udezen w drzewa?
    Hmmm....
    (OK, OK, te wybuchy pozostawilyby jednoznaczne slady... A tych nie wykryto - chodz niektorzy mowia, ze one sa...)

  • pablobodek

    Oceniono 7 razy 7

    Kiedy obywatele Polski poznają treść rozmowy telefonicznej braci K. przed lądowaniem w Smoleńsku?!
    Czy brzmiała ona - "Każ im lądować. Od czego masz Błasika" !!
    Domagam się podania treści tej rozmowy.

  • plumgazeta

    Oceniono 2 razy -2

    12 Kwietnia 2010 za TVN
    "- Na obecnym etapie śledztwa nie ma danych, z których wynikałoby, że na pilotów prezydenckiego samolotu, była wywierana presja - poinformował Seremet. W tym zakresie będą jednak analizowane przez wojskowych prokuratorów czarne skrzynki z rozbitego Tu-154. Zaznaczył, że eksperci będą próbować wychwycić tło rozmów, tak by ustalić "czy padały jakieś sugestie wobec pilotów".

    Kontrolerzy przesłuchiwani po raz kolejny

    Na miejscu wypadku pracują nie tylko rosyjskie, ale i polskie ekipy prokuratorów, patomorfologów i ekspertów ds. wypadków lotniczych. Według Seremeta, to właśnie ci ostatni będą musieli wypełnić "najistotniejsze zadanie w całej sprawie". Z udziałem polskich prokuratorów przesłuchiwani są dwaj rosyjscy kontrolerzy z wieży lotniska w Smoleńsku."

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje