Życie intymne Marii Konopnickiej rozpaliło feministki i Artura Zawiszę. O co kruszymy kopie?

15.11.2012 13:59
Ulotka Feminoteki z Marią Konopnicką/Artur Zawisza

Ulotka Feminoteki z Marią Konopnicką/Artur Zawisza (Fot. tokfm.pl/Agencja Gazeta)

Jedna z czołowych poetek i pisarek, której nowele zna każdy Polak, wróciła na czołówki. Nie chodzi o rocznice, tylko o tajemnice alkowy. Czy autorka "Roty" była lesbijką, bo przez 20 lat żyła z kobietą? Naukowcy nie mają pewności.
Na początku był mem. Feminoteka odpowiedziała uczestnikom Marszu Niepodległości, że śpiewając "Rotę" promują twórczość Marii Konopnickiej, która jest "ikoną polskiego ruchu LGBT".

"Kłamstwo konopnickie"

Sprawą oburzył się Artur Zawisza, znany ze swoich radykalnych wypowiedzi, który od kilku dni bryluje w mediach jako jeden z organizatorów niedzielnego pochodu. Powiedział wczoraj w Panoramie, że homoseksualizm Konopnickiej to wymysł feministek .

W rozmowie z Gazeta.pl Zawisza tłumaczył, że porównał "lesbizm" Konopnickiej do Oświęcimia... ironicznie.

Bzdury, nie ma dowodów

Jak to z tą Konopnicką było? Mgr Paweł Bukowski, starszy kustosz i dyrektor Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu . - Nieprawda. Bzdury opowiadają niedouczeni ludzie. Fałszowanie historii. Sami mają problem ze sobą i szukają u innych - mówi w rozmowie z TOK FM. Dworek w Żarnowcu, gdzie teraz jest muzeum, Konopnicka dostała od narodu na 60. urodziny.

Nie była w intymnym związku z malarką Marią Dulębianką? - Nie ma na to dowodów. Nie rozstała się z mężem, miała ośmioro dzieci [dwoje zmarło - red.]. Nie żyli razem, ale korespondowała z nim, wysyłała mu pieniądze. Trzeba poczytać, jakie były realia w tamtym czasie. Bez zgody męża kobieta nie mogła podróżować między zaborami. Konopnicka pozwolenie miała, podróżowała i przeniosła się do Warszawy, żeby dzieciom zapewnić dobry byt. Nie można było tak zrobić, żeby ot, tak zostawić dorobek życia - upiera się dyrektor.

Dyrektor Muzeum Konopnickiej: Nas to boli

Badacz przyznaje, że mąż miał wady, np. grał w karty. Ale intymny związek z Dulębianką, 20 lat młodszą, uznaje za "wymysł bez punktu zaczepienia i dowodów naukowych". - To wszystko jest wymyślone, żeby podważyć autorytet. Jakby coś było na rzeczy, toby nie było 400 szkół i świetlic jej imienia. Byłyby protesty - uważa dyrektor. - Szuka się sensacji, żeby książkę sprzedać. To potem idzie w internet, ktoś podłapie i nagłaśnia. A to krzywdzenie osoby. Nie wiem, komu to przeszkadza - zastanawia się Bukowski.

- Będę musiał wypunktować to towarzystwo. Myślimy o książce. Tak nie może być. Szum się robi celowo. Nas to boli - zastanawia się. - "Rotą" weszliśmy w niepodległość. Ponadczasowa twórczość wielokierunkowa się obroni. Mimo różnych ataków - dodaje.

Tomasik: pomijana relacja

O homoseksualizmie Konopnickiej pisał m.in. Krzysztof Tomasik, dziennikarz i pisarz, autor książki "Homobiografie". - Wraz z rozstaniem z dziećmi funkcję najważniejszej osoby w życiu Konopnickiej zajmuje młodsza o 19 lat malarka Maria Dulębianka. Poznały się w 1889 roku pozostając przez następne dwadzieścia lat niemal nierozłączne. To postać w biografii Konopnickiej najbardziej przemilczana, pojawia się zupełnie nieoczekiwanie i wchodzi w życie poetki dość gładko, razem podróżują, potem zamieszkają wspólnie w Żarnowcu, Dulębianka bierze nawet udział w zjeździe rodzinnym Konopnickich. W listach do dzieci autorka "Roty" nic nie wyjaśnia ani nie komentuje, po prostu w pewnym momencie z liczby pojedynczej przechodzi na mnogą, pisząc: mamy, myślimy, postanowiłyśmy, zwiedzałyśmy, wyjeżdżamy. Dulębianka, zwana czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami", staje się jej partnerką, opiekunką i obrończynią -pisze Tomasik.

Nie żyła z mężem, ale nigdy się nie rozwiodła

Dr Lena Magnone z Zakładu Literatury i Kultury II połowy XIX wieku, autorka dwóch książek o Konopnickiej: - Poetka nigdy nie rozwiodła się z Jarosławem Konopnickim, do jego śmierci w 1905 była więc formalnie mężatką. Jednocześnie od 1876 nie żyła z mężem, zaś od końca lat osiemdziesiątych XIX wieku do roku 1910, czyli przez ostatnie dwadzieścia lat życia, nie mieszkając nigdzie na stałe i podróżując po zachodniej i południowej Europie, prowadziła wspólne gospodarstwo domowe właśnie z przyjaciółką, Marią Dulębianką - również po 1903, czyli po otrzymaniu dworku w Żarnowcu, w którym obie panie także mieszkały razem.

Zawsze przy boku

- To nie Jarosław, lecz Dulębianka występowała u boku Konopnickiej na oficjalnych uroczystościach (np. podczas hucznego jubileuszu poetki w 1902), była także zapraszana i brała udział w tzw. zjazdach rodzinnych organizowanych przez syna poetki Jana. Postać przyjaciółki jest dyskretnie sygnalizowana w niektórych utworach Konopnickiej (np. "Na normandzkim brzegu"), zaś w listach kierowanych do synów i córek poetka nieustannie podkreśla, ile zawdzięcza Dulębiance, pod koniec życia często prosi dzieci, by jej tego nie zapomniały po jej śmieci.

Poświęciła karierę dla przyjaciółki

Dulębianka zrezygnowała bowiem z własnej doskonale się zapowiadającej kariery malarskiej (w latach życia z poetką malowała już niemal wyłącznie jej portrety) i była największym wsparciem dla starzejącej się, chorej i, pomimo społecznych splendorów, właściwie ubogiej pisarki. Z kolei Konopnicka dzięki Dulębiance zaczęła się interesować tzw. kwestią kobiecą i wspierała przyjaciółkę w jej feministycznych inicjatywach.

Dowody? Trudno takie znaleźć

To wszystko nie pozwala nam oczywiście wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Trudno nawet powiedzieć, co miałoby być w tej sytuacji "dowodem". Faktem jest, że poetka miała męża i szóstkę dzieci (właściwie ósemkę, dwoje umarło we wczesnym dzieciństwie) - ale faktem też jest, że przez ponad 20 lat żyła z kobietą. Jest faktem, że napisała "Rotę", w której znajdziemy pełne imaginarium Narodowej Demokracji - ale i to, że przez całe życie miała przekonania lewicowe i podczas rewolucji 1905 roku wspierała socjalistów. Wykorzystywanie postaci poetki jednocześnie przez tak sprzeczne obozy, jak ruch feministyczno-gejowski i narodowy, nie jest więc niczym nowym. Na szczęście osobowość i twórczość Konopnickiej nie daje się podsumować żadną łatwą etykietą - uważa dr Magnione.

Zobacz także
Komentarze (14)
Życie intymne Marii Konopnickiej rozpaliło feministki i Artura Zawiszę. O co kruszymy kopie?
Zaloguj się
  • andrzej.frant

    Oceniono 37 razy 33

    Nie będziemy Pani Marii wchodzić w butach do alkowy,
    ale gnębić głąbów w rodzaju Zawiszy to jak najbardziej.

  • dia-5

    Oceniono 20 razy 18

    Ludzie, o co wam chodzi? Była - nie była... Jak była - wzniesiemy pod niebiosa, jak nie była - potępimy w czambuł.
    Czy jej twórczość jakoś się zmieni przez to??

    Mam wrażenie, że lakmus z papierka rozpylił się w powietrzu, bo tyle ostatnio się ukazuje zakutych pał w mediach, że strach pozostawać w tym skażonym kretynizmem kraju.

  • r.maszkowski

    Oceniono 15 razy 13

    Być może trudno do końca określić rodzaj związku Konopnickiej z Dulębianką, ale zacietrzewienie zaprzeczających związkowi intymnemu zastanawia. Dyrektor muzeum mowi, że "mają problem ze sobą i szukają u innych" (jaki problem?), że homoseksualna Konopnicka nie miałaby szkół swojego imienia. Czy uważa, że taka orientacja przekreśla jej osiągnięcia literackie i społeczne? Chyba ma problem ze sobą...

  • drojb

    Oceniono 11 razy 7

    "Nie rozstała się z mężem" --- owszem, rozstała, bo nie mieszkali razem. Fakt, nie rozwiodła się - ale przecież nie mogła, katolicyzm zakazywał rozwodów, a Urzędów Stanu Cywilnego jeszcze nie było. Dowody na mocny związek emocjonalny dostarcza korespondencja obu pań oraz pamiętnik Dulębianki. Ona Konopnicką kochała i wyznawała to.
    Z drugiej strony Konopnicka po rozstaniu się z mężem romansowała z panami, jeden (o kilkadziesiąt lat od niej młodszy) strzelił sobie w łeb po odrzuceniu.

  • harimau666

    Oceniono 15 razy 7

    Przyznaj się zakuta pało ups!...Zawisza,że cię kręcą lesbijki .Zawszeć będziesz mógł wnukom powiedzieć dzięki komu miałeś swoje 5 minut łońskiego roku 2012:)

  • e-komentarz

    Oceniono 8 razy 6

    Znani Geje i Lesbijki w Historii Świata - www.youtube.com/watch?v=CP7vJSo_zNg
    Nie skomentuję tego filmu bo dowodów na to że to prawda mam tyle co Gmyz na trotyl...

  • lackjaw

    Oceniono 6 razy 4

    Nie rozumiem, w czym jest problem. To jej sprawa i temat ten nie powinien budzic sensacji w kwestiach innych niz publiczne natryski i kontrole osobiste :P

  • malutkipistolecik

    Oceniono 2 razy 2

    To wielka pisarka, a reszta-bez znaczenia...

  • amron53

    0

    wysłuchałem kilka prezencji poglądów Ar tura Zawiszy ; nie sądziłem, że to nadzwyczajny kretyn.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje