Prokuratura: Wstępne wyniki sekcji zwłok oficera BOR. Pełnił służbę w Kazachstanie

14.11.2012 19:33
Oficer BOR

Oficer BOR (Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta)

Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że uraz mechaniczny nie był przyczyną śmierci oficera BOR pełniącego służbę w Kazachstanie - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Pełne wyniki sekcji trafią do śledczych w ciągu miesiąca.
Tydzień temu rzecznik Biura mjr Dariusz Aleksandrowicz poinformował, że w Kazachstanie zmarł funkcjonariusz BOR; znaleźli go w pokoju koledzy. Podporucznik Adam A. miał 43 lata, w BOR pracował od 1999 r. W Kazachstanie od sierpnia zajmował się ochroną placówki w Ałma-Acie. Warszawska prokuratura po zawiadomieniu BOR wszczęła w tej sprawie śledztwo.

We wtorek ciało funkcjonariusza przewieziono do kraju i zarządzono sekcję zwłok. - Ujawniono obrażenia powierzchowne w postaci zasinień i otarć naskórka, jednak nie stwierdzono, aby jakikolwiek uraz mechaniczny miał związek ze śmiercią mężczyzny - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura.

- Teraz czekamy na ostateczne wyniki badań sekcyjnych, które wpłyną do nas za około miesiąc. Zostały też zabezpieczone próbki do dalszych badań histopatologicznych i toksykologicznych - powiedział prokurator. Dodał, że dalsze działania śledczych i ewentualne zlecenie kolejnych badań będzie związane z treścią ostatecznej opinii sekcyjnej. - Dopóki nie otrzymamy ostatecznych wyników badań, nie możemy przesądzić przyczyny śmierci mężczyzny, na razie pozostaje ona nieznana - zaznaczył.

Już wcześniej prokuratura informowała, że w sprawie wstępnie planowane jest też m.in. przesłuchanie pracowników konsulatu w Ałma-Acie, który ochraniał Adam A., oraz skierowanie do Kazachstanu wniosku o pomoc prawną.

Według zeszłotygodniowych informacji portalu wyborcza.pl oficer dwa dni przed śmiercią miał zostać pobity, gdy wychodził z restauracji. Według nieoficjalnych źródeł poszło o rachunek, BOR-owiec uznał, że obsługa chciała go oszukać. Jak podała też wyborcza.pl., szef BOR gen. Marian Janicki wysłał do Kazachstanu grupę dochodzeniową. Po jej powrocie zawiadomił prokuraturę.

Podstawą śledztwa i wstępną jego kwalifikacją jest art. 158 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3 dla tego, kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Zobacz także
  • Oficer BOR W Kazachstanie zmarł oficer BOR. Został pobity?
Komentarze (30)
Prokuratura: Wstępne wyniki sekcji zwłok oficera BOR. Pełnił służbę w Kazachstanie
Zaloguj się
  • errata_net2

    Oceniono 22 razy 16

    'Prokuratura: Wstępne wyniki sekcji zwłok oficera BOR. Pełnił służbę w Kazachstanie"
    ------------------------
    Kto wymyśla takie tytuły?
    Czyżby wstępnie ustalono, iż powodem jego śmierci był fakt pełnienia służby w Kazachstanie?

  • goran69

    Oceniono 23 razy 15

    pewnie się śmiał z Borata

  • darkcrosser

    Oceniono 18 razy 14

    Tytuł tego artykułu jest tak samo niedorzeczny, jakby napisać, że przyczyną zatonięcia Titanica było wypłynięcie z portu.

  • orgazor

    Oceniono 18 razy 8

    C2H5OH go może zabiło....

  • prof.dr.hab.eustachygzymek

    Oceniono 16 razy 6

    Prokurator Ślepo Kura na pewno juz wie ,ze to samobójstwo , a tylko musi pomyśleć nad przebiegiem technicznym.

  • eto73

    Oceniono 9 razy 5

    Szkoda, że GW nie ujawniła całej prawdy o Oficerze. Facet był wybitnym specjalistą od materiałów wybuchowych poważnie zaangażowanym w problem smoleński...

  • piotrullo

    Oceniono 33 razy 5

    Toz to Śp. Lepper , czy szyfrant Śp. Zielonka, gen. Śp. Petelicki i spora grupa innych też pokłócili się z kelnerkami o rachunki, mieli do spłacenia kredyty i ogólnie życie im zbrzydło ( przy FOZZ to dopiero zbrzydło i to jak !) , to co się dziwić specjaliście od materiałów wybuchowych. Dziwić się mozna tylko jak ci ludzie , co to robią mogą normalnie żyć , naprawdę są pieniądze , za które mozna tak robić ?

  • illuminatus1

    Oceniono 18 razy 4

    Ja na miejscu rodziny zażądał bym zbadanie przez jakąś pozarządową instytucję czy to na pewno ten człowiek i czy rzeczywiście zginął tak jak podali bo tym naszym mendom nie można wierzyć w ani jedno słowo.

  • cbr1000rrrepsol

    Oceniono 12 razy 4

    jakieś debile chyba. Otarcia,dotknięcia-czyli co- nie wiemy czemu,byc może zmarł. Widzielismy trupa ale nie wiemy o co sie otarł. Nie znamy najbardziej prawdopodobnej przyczyny śmierci?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje