Po spotkaniu Tuska i Merkel: Będziemy szukać kompromisu ws. budżetu Unii

14.11.2012 15:38
Donald Tusk i Angela Merkel

Donald Tusk i Angela Merkel (Fot. THOMAS PETER REUTERS)

Premier Donald Tusk i kanclerz Niemiec Angela Merkel zapewniali po polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych, że chcą porozumienia ws. unijnego budżetu. - Świadomi różnic szukać będziemy kompromisu - zapewnił polski premier.
Tusk i Merkel podczas wspólnej konferencji prasowej po konsultacjach, pytani byli o nowy unijny budżet na lata 2014-2020.

"Czarny scenariusz niedogadania się państw UE"

- Dzisiejsze rozmowy z panią kanclerz pokazują, że jest dobra wola, by osiągnąć kompromis i że są różne punkty widzenia, jeśli chodzi o treść tego kompromisu. To znaczy, że jesteśmy może nie na początku, ale gdzieś w środku drogi, ona może okazać się długa, choć bardzo byśmy chcieli, by w tym roku negocjacje się skończyły - powiedział szef polskiego rządu.

Powtórzył, że źle by było, gdyby państwa europejskie nie porozumiały się w tej sprawie. - Czarnym scenariuszem jest scenariusz niedogadania się państw europejskich i należy ten czarny scenariusz wykluczyć. Do tego potrzebne jest takie nastawienie, jakie my oboje prezentujemy. To znaczy świadomi różnic szukać będziemy kompromisu - zaznaczył.

Merkel mówiła z kolei, że Niemcy chcą dojść do porozumienia ze wszystkimi krajami i w takim duchu będą rozmawiać. - Każdy kraj ma jakieś stanowisko, pozycję, ale Niemcy będą starały się przekonać inne kraje, i dobrze, jeśli właśnie w tej sytuacji dojdziemy do porozumienia, zakończymy te rozmowy - powiedziała.

Podkreślała, że każdy kraj ma swoje interesy, także Niemcy. - Z jednej strony jesteśmy płatnikami netto, ale z drugiej mamy też nowe kraje związkowe, które również korzystają nadal z funduszy europejskich, także z funduszy strukturalnych. To oznacza, że ja muszę znaleźć taką pozycję, która uwzględnia wszystkich - zaznaczyła.

Merkel: wiele problemów należy rozstrzygnąć na szczeblu UE

W wielu krajach Europy, w tym w Polsce, zorganizowano demonstracje, strajki i pikiety w proteście przeciw wymuszonej kryzysem polityce cięć socjalnych. W odpowiedzi na obniżający się standard życia, a także wysokie bezrobocie, Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (ETUC) wezwała związkowców do protestów przeciw oszczędnościom.

- Chodzi o to, co Europa musi zrobić, aby osiągać sukcesy, sprzedawać nasze produkty na świecie, być konkurencyjna. (...) Wiele problemów należy rozstrzygnąć na szczeblu europejskim. Polityka europejska jest coraz bardziej polityką wewnętrzną, co widać po dzisiejszych demonstracjach - powiedziała Merkel, pytana o protesty na konferencji po polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych.

Kanclerz Niemiec zaznaczyła, że prawo do manifestacji jest oczywistością w demokratycznych krajach. - Zajmiemy się argumentami protestujących. Musimy zrobić to, co jest konieczne: poprawa na rynku pracy, zatrudnienie, większa elastyczność, większe szanse dla młodych ludzi. To będziemy zawsze podkreślać w naszych rozmowach ze związkami zawodowymi - dodała Merkel.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • jwojcie

    0

    Dlaczego artykuły o wizycie Tuska w Niemczech nie są powiązane "linkami"?
    Dlaczego, żeby dowiedzieć się co konkretnie podpisano podczas spotkania z Merkel muszę sam to sobie znaleźć na stronie Kancelarii Prezydium Rady Ministrów?
    Dlaczego prasa w Polsce sięgnęła dna i nawet "informacje" są już tylko powierzchowną papką bez "mięsa" liczb i konkretów?
    Na to ostatnie pytanie znam odpowiedź... bo są za darmo...

  • zeberdee28

    0

    Przecież już od dawna jest ustalone ile tej kasy dostaniemy - te niby 'negocjacje' to jest taki pic na wodę, żeby każdy polityk mógł do swojego kraju przywieźć informację że 'było ciężko ale w końcu coś ugraliśmy'. Rozdzielanie funduszy to są bardzo złożone zagadnienia, zaplanowane na długo przed tymi całymi oficjalnymi szczytami przez wielkie sztaby ludzi którzy się na tym naprawdę znają, politycy tylko dostają kwestie do wygłoszenia i jakieś liczby które mają ładnie zabrzmieć na rynku wewnętrznym.

  • dead_skunk

    Oceniono 3 razy 3

    10-ciu znajomych – Polak, Grek, Portugalczyk, Hiszpan, Wloch, Francuz, Fin, Holender, Austryjak i Niemiec – spotykali sie w kazda sobote na wspolnej kolacji.
    Podejmujacy ich wlasciciel restauracji ustalil z nimi zryczaltowany rachunek, dokladnie 500 Euro. Panowie zrzucali sie na ten rachunek (uwzgledniajac zamoznosc kraju pochodzenia) wedlug nastepujacego klucza:

    - czterech gosci (Polak, Grek, Portugalczyk i Hiszpan) nie placili nic.
    - Wloch placil 1 Euro.
    - Francuz placil 5 Euro.
    - Austryjak placil 50 Euro.
    - Fin placil 80 Euro.
    - Holender placil 100 Euro
    - dziesiaty z panow (Niemiec) placil 264 Euro.

    Wszyscy panowie byli zadowoleni z podzialu rachunku i uwazali go za sprawiedliwy.

    W rocznice ich spotkan wlasciciel restauracji zaproponowal im rabat w wysokosci 50-ciu Euro.
    „Bo jestescie panowie stalymi i wiernymi goscmi”.
    „To bardzo mile”.
    Teraz rachunek dla 10-cu panow wynosil juz tylko 450 Euro, ale panowie nie chcieli zmieniac raz ustalonego podzialu kosztow, przy tym dla pierwszych czterech nic sie nie zmienialo. Ale jak wygladalo to u pozostalych?
    Stwiedzili, ze 50 Euro podzielone przez 6-ciu placacych daje oszczednosc 8,33 Euro na kazdego.
    To nie mialo sensu – jezeli kazdemu placacemu odjac 8,33 Euro, piaty i szosty z gosci powinien dostac jeszcze pieniadze za to, ze bierze udzial w kolacji.

    Wlasciciel restauracji, zaproponowal, ze sprobuje sprawiedliwie podzielic oszczednosc pomiedzy panow. Usiadl, zaczal liczyc i zaproponowal takie oto rozwiazanie:
    - Wloch, podobnie jak 4-ej inni (Polak, Grek, Portugalczyk i Hiszpan) nie bedzie placil nic (jego oszczednosc to 100%).
    - Francuz bedzie placil 3 zamiast 5 Euro (jego oszczednosc to 40%).
    - Austryjak mial placic 45 zamiast 5 Euro (oszczednosc 10%).
    - Fin 72 Euro zamiast 80 (oszczednosc 10%).
    - Holender 90 Euro zamiast 100 (oszczednosc 10%).
    - Niemiec mial placic 239 Euro zamiast dotychczasowych 264 (oszczednosc 11%).

    Panowie byli zadowoleni z propozycji.
    Jednak po wyjciu z lokalu, przy pozegnaniu, Francuz zauwazyl wskazujac na Niemca: „dostalem tylko 2 Ero z tych 50-ciu, ale on dostal az 25”.
    „To prawda” zawolal Wloch. „Zaoszczedzilem tylko 1 Euro, a Niemiec zaoszczedzil 25 razy wiecej niz ja”.
    „To prawda” zawolal Austryjak, „dlaczego Niemiec dostaje az 25 Euro, a ja tylko 5 ? bogaci Niemcy znowu dostaja najwiecej”.
    Na to oburzony Polak „ ja i moi koledzy z Grecji, Portugalii i Hiszpanii nie dostalismy w ogole nic! Niemcy, jak zwykle, wykorzystuja najbiedniejszych”.

    I nagle wszyscy rzucili sie na Niemca i go pobili.

    W kolejna sobote Niemiec nie zjawil sie na kolacji.
    Panowie zjedli ja wiec w 9-ciu.
    Kiedy jednak przyszlo do placenia rachunku, z ogromnym zdziwieniem stwierdzili, ze wszyscy razem nie maja dosyc pieniedzy na zaplacenie rachunku ...

    I jezeli nie pomarli z glodu, to dziwia sie do dzisiaj...

  • pedersdorfer

    Oceniono 2 razy 0

    Merkiel mówi spiepszaj dziadu, bo dam z Dynki ,wibij sobie z tego zakutego łba kase,trzeba było nie niszczyc przemysłu ,gospodarki ,ograniczen limitów.Jak UE nie da ,w kasie pustki trzeba bedzie zdychac .Niech wszyscy udają sie do SOPOTU po pieniądze,premier ma w domu.

  • nie-tak

    0

    Negocjacje nie skończą się najprawdopodobniej w tym roku, Austria powiedziała ze zablokuje budżet.

  • prof.dr.hab.eustachygzymek

    Oceniono 1 raz 1

    Beneficjenci okrągłego stołu doprowadzili w ciągu 5 lat do takiej sytuacji , że bez pieniędzy z UE nie jesteśmy już wstanie nić zrobić bo po prostu nic nie mamy. Miliardy nam zabierane z podatków idą na armię urzędasów, i na wcześniejsze emerytury dla " zapracowanych " ludzi.. Nie zostaje nic żeby coś pomyśleć o przyszłości kraju i jego rozwoju... . Będzie kabaret jak Angela zrobi Donalda w trąbę i dostaniemy jakieś ochłapy a przecież Donald już w głowie te pieniądze dawno wydał na kolejne lata beztroskiego grillowania ,i grę w piłkę na stadionie narodowym.
    Biedni ci Polacy ,którzy nie zdążyli wyemigrować.Imigranci z Izraela będą mogli kupić wszystko za ..

  • ergosumek

    Oceniono 5 razy 1

    Widać, że Tusk chyba zna niemiecki, coś tam szepczą z Merkel, ale jakoś się z tą znajomością niemieckiego nie obnosi...
    Sie wstydzi?

  • muzzyczny

    Oceniono 7 razy 3

    "Według uchwały komisji sejmowej ratyfikacja ma być przeprowadzona zwykłą większością, a nie wedle procedury artykułu 90 wymagającej kwalifikowanej większości 2/3.
    Pierwsze czytanie i debata nad projektem ma mieć miejsce 9 listopada, w przededniu Święta Niepodległości...
    Pakt fiskalny jest w swej istocie sprzeczny z polską konstytucją, która stanowi, że o ciężarach publicznych i wydatkowaniu decyduje polski parlament...
    Takie właśnie stanowisko zajął niemiecki Trybunał Konstytucyjny, który uznał, że jego ratyfikacja może mieć miejsce tylko poprzez kwalifikowaną większość konstytucyjną w niemieckim Bundestagu.
    Polskie i niemieckie przepisy konstytucyjne w tym zakresie są bardzo podobne. Dlatego próba podjęta przez Donalda Tuska, aby pakt fiskalny, wobec nie posiadania przez większość rządową, większości
    konstytucyjnej, ratyfikować zwykłą większością głosów, jest zamachem na polską konstytucję. Inny tryb ratyfikacji , niż w trybie art. 90 jest konstytucyjnym puczem, a taka ratyfikacja jest nieważna
    z racji jej niekonstytucyjności...
    Wyznaczając ratyfikację paktu fiskalnego, radykalnie ograniczającego suwerenność państwa polskiego w przeddzień Święta Niepodległości, zarówno rząd jak i prezydent, publicznie demonstruje swój
    rzeczywisty stosunek do suwerennych praw narodu polskiego stanowienia o losie własnego państwa."- koniec cytatu fragmentów artykułu z fronda.pl.
    W Warszawie 11 listopada odbędzie się 7 manifestacji - trzy duże marsze i cztery zgromadzenia. Czy problemy, o których mówi artykuł zamieszczony w fronda.pl, będą artykułowane w czasie tych demonstracji ?
    Czy we współczesnym świecie jest miejsce na realizację marzeń o samostanowieniu ?
    Wasalne wobec globalnych instytucji fianansowych rządy państw europejskich łamią prawa narodowe zgodnie z makiawelistyczną zasadą usprawiedliwiającą stosowanie podstępu w dążeniu do realizacji
    zamierzeń. Czy jest granica tych ustępstw i kto ma tej granicy strzec, jeżeli próbuje się lekceważyć konstytucję?
    Pytajmy się o to nawzajem, tworząc podstawy państwa obywatelskiego. "

    ktoś już to ładnie ujął

    "STRATY z powodu paktu fiskalnego :

    -jeśli przekroczymy 60 % pkb w stosunku do długu MUSIMY PŁACIĆ KARY określone w umowie o pakcie fiskalnym (na wyborczej ZAPOMNIELI o tym wspomnieć),
    ale nie martwcie się polaczki, jeśli się zbliżymy do tylu Tusk wyciśnie z was jeszcze więcej w podatkach, więc nie ma się co martwić.
    -będziemy MUSIELI przyjąć euro w terminie wyznaczonym przez Unie, pod groźbą kar finansowych.
    -nie posiadamy prawa głosu na zgromadzeniach, nie wiadomo czy będziemy w ogóle na nich zasiadać
    KORZYŚCI z paku fiskalnego:
    -poklepali Donka po plecach, że się spisał ładnie znowu.

  • jkredman

    Oceniono 5 razy -1

    o czym milczą media, sondaż Homo Homini dla Ekspresu Wieczornego

    PIS - 30,3%
    PO - 29,4$
    SLD - 13,5%
    Ruch Palikota - 6,1%
    PSL - 5%

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje