Walka o budżet UE. Tusk: Mamy różnicę interesów i poglądów z Niemcami. Szukamy kompromisu

14.11.2012 10:42
Donald Tusk na lotnisku przed wylotem do Niemiec

Donald Tusk na lotnisku przed wylotem do Niemiec (fot. TVP Info)

- Będziemy przekonywali naszych niemieckich partnerów do tego, że więcej Europy oznaczać musi poważny europejski budżet - powiedział przed wylotem do Berlina Donald Tusk. Premier, który 5 dni temu mówił, że Polska gra o 400 mld. z UE, chce walczyć o korzystny kompromis - z jak najmniejszymi cięciami polityki spójności. Ale nie ukrywał, że Berlin i Warszawa mają tu rozbieżne interesy.
- W centrum uwagi [w czasie berlińskich konsultacji] będą rozmowy dotyczące różnicy interesów i poglądów, jeśli chodzi o budżet europejski, będziemy przekonywali naszych niemieckich partnerów do tego, że więcej Europy oznaczać musi poważny europejski budżet i poważną politykę spójności - mówił podczas konferencji prasowej na lotnisku w Warszawie, tuż przed wylotem do Berlina na polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe Donald Tusk. Polski premier liczy też na rozwiązanie kwestii połączeń kolejowych między Polską a Niemcami.

- Mamy nadzieję na porozumienie, które wreszcie odblokuje po stronie niemieckiej renowację i elektryfikację tych odcinków kolejowych, które połączą Polskę z Niemcami, które po polskiej stronie są gotowe lub zaawansowane, a po stronie niemieckiej "ślimaczą się".

"Jesteśmy zwolennikami umiarkowanych, rozsądnych cięć"

Pytany, do czego chce przekonać Niemców, polski premier stwierdził, że "Niemcy jako największy płatnik netto i zapewne też ze względu na wewnętrzną sytuację nie chcą być tak hojni jak do tej pory. - Dla Polski jest ważne, by znaleźć mądry kompromis między potrzebami europejskimi, czyli potrzebą wzrostu i zatrudnienia, a to wymaga poważnej polityki spójności. - Nie jesteśmy doktrynerami i zdajemy sobie sprawę, szczególnie jako biorcy tych pieniędzy, że samo wołanie "dajcie więcej nie pomoże".

- Jesteśmy więc zwolennikami umiarkowanych, rozsądnych cięć, nie tylko po polityce spójności, ale także po faworyzowanych przez Niemców programach Horyzont 2020 czy Connecting European Facilities. Nasz cel nr jeden to ten, by nasi partnerzy w Berlinie zrozumieli, że to, co jest polskim interesem, jest także interesem całej UE - zaznaczył Tusk.

- Biorcy oczywiście nie mają argumentów siłowych, ale mamy wsparcie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, a także grupy przyjaciół polityki spójności. Nie sądzę, by Niemcy chciały narazić swoją reputację proeuropejskiego państwa na szwank - dodał.

Cięcia van Rompuya: "Nie są dramatyczne"

W rozesłanej do stolic 27 krajów UE propozycji kompromisu ws. unijnego budżetu na lata 2014-20 van Rompuy ściął o około 75 mld euro pierwotny projekt Komisji Europejskiej (1033 mld euro w zobowiązaniach, 988 mld euro w wydatkach). Cięcia te są - co do skali - porównywalne z proponowanymi wcześniej przez Cypryjczyków (co najmniej 50-70 mld euro), ale zarazem są przychylniejsze dla unijnej polityki spójności, której największym beneficjentem jest Polska.

Propozycja Van Rompuya ustala limit dostępu do funduszy spójności dla danego kraju w wys. 2,4 proc. jego PKB. To daje Polsce ok. 73,9 mld euro, czyli więcej, niż proponował Cypr. Ale nowa propozycja zakłada większe cięcia w rolnictwie.

Tusk o walce o budżet UE: To jest bardzo wyrafinowana gra

Komentując pomysł szefa Rady Europejskiej Donald Tusk stwierdził, że "jest to propozycja cięć, która nie jest dramatyczna, ale nie ma gwarancji, że jest łatwa do osiągnięcia". Ocenił, że z polskiego punktu widzenia propozycja szefa Rady Europejskiej nie jest ona "dramatycznie zła", ale nie ma na pewno na dzień dzisiejszy gwarancji, "by stała się przedmiotem kompromisu łatwego do osiągnięcia".

Dopytywany, czy traktuje propozycję Van Rompuya - oznaczającą w praktyce dla Polski około 75 mld euro z polityki spójności - jako maksimum, Tusk odparł, że do tej propozycji nie należy się przywiązywać.

- Będzie podlegała maglowi. Efekt będzie na pewno odmienny [od obecnej propozycji - red.]. Najogólniej jest korzystniejsza niż propozycja cypryjskiej prezydencji, ale są w niej cięcia, które - trzeba to otwarcie powiedzieć - nie satysfakcjonują zwolenników większych cięć. To jest bardzo wyrafinowana gra. Trzeba szukać takich środków, które pozwolą każdemu z państw wyjść z twarzą. Oczekujemy jednak, że [ostatecznym rezultacie otrzymamy - red.] nie mniej, a więcej - zakończył Tusk.

Zobacz także
Komentarze (73)
Zaloguj się
  • net_friend

    Oceniono 157 razy 87

    Premierze, niech pan nie odpuszcza. Są możliwości. Zapewne Jarosław użyłby tak skutecznych narzędzi negocjacyjnych jak:
    - stosowne zadęcie
    - bąk cichacz
    - Anna Fotyga

  • remo29

    Oceniono 70 razy 48

    Ile by tej kasy nie wyszarpał, Kaczyński i tak powie, że to o połowę za mało i gdyby to on tam tylko był...
    --
    parada karzełków

  • kantrzyn

    Oceniono 34 razy 18

    Cały ten system dopłat jest chory i szkodliwy dla gospodarki! Dotacje powinny być tylko na infrastrukturę i naukę. Dotacje dla przedsiębiorców to totalnie chory system. Ja jako mały przedsiębiorca domagam się obniżenia podatków i likwidacji represyjnych przepisów z zakresu ochrony środowiska. Sam wiem lepiej na co mam wydać pieniądze, które zaoszczędziłbym na niższych podatkach.

  • cezar85

    Oceniono 13 razy 13

    zaproś donald jarka, niech ci pokaże jak się z łatwością zdobywa pincet milionów,o których mówił prezes. napewno się zgodzi bo to prawdziwy patriota a tu o Polskę idzie

  • ursynow33

    Oceniono 20 razy 10

    plakom nikt nie dogodzi-tak zle i tak nie dobrze. Jak pojechal-zle, gdyby nie pojechal-tez zle!!
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    "zastanowcie sie czego chcecie, bo prezes chce obalic rzad za wszelka cene!!!"

  • tot14

    Oceniono 20 razy 8

    To wina polityków PO, że PODBILI W WYBORCACH APETYT na większe PIENIĄDZE NIŻ w LATACH 2007 -2013. W 2014 - 2020 mieliśmy dostać więcej niż w poprzednich latach. W 2007 - 2013 dostalismy 81,4 MLD EURO, co dawało 326 MLD PLN. Obecnie proponują nam 79,9 MLD EURO. Myslę, ze biorąc pod uwage sytuację w Europie to nie jest zła propozycja.

  • uchachany

    Oceniono 11 razy 7

    Tytuł "Tusk KONTRA Merkel" jest nieodparcie komiczny :)

  • a.k.traper

    Oceniono 3 razy 3

    A co państwo na to byśmy zarobili sami i mieli te żebraninę w głębokim poważaniu?:)))
    Zauważyłem, że jedni, będący za dalszą integracją europejską chcieliby więcej ale potrafia ograniczyć apetyt a nieprzejednani piewcy "wyjścia z UE" i wprowadzenia autarkii gospodarczej uważają, że dają nam mniej niż się należy:)))
    Może jednak zaczniemy inaczej mysleć i pracować zamiast ciągłej żebraniny i ulg czy abonamentów dla środowisk bo nam się należy?
    Najpierw wynagrodzimy tych co twierdzą, że obalili komunę bo zabrali nam miejsca pracy sami sie moszcząc na stołkach, osobiście uważam to za wytwór chorej wyobraźni, bo inni nie walczyli z komuną a też im się zawaliła?:)))

  • harpia12

    Oceniono 3 razy 3

    Zgadzam sie z wieloma ocenami i pozytywnym nastawieniem do TUSKA. Kartofel nawet musial walczyc o krzeslo bo nie bylo dla niego przypisane. Te krymskie cwaniaki mialy tylko mordy pelne klamstw i sprawy
    wagi panstwowej z oszustwami w podtekscie... Merkel choc nie jest wysoka to z takimi kurduplami na kaczych nogach nawet nie chciala rozmawiac... Kaczynski chcialby pogrozic Merkel swoim zwisem ale jest cienki, a Merkel w odpowiedzi wypiela sie na niego i z Putinkiem prowadzi sprawy biznesowe. Madrfa kobieta bo od poczatku wiedziala, ze Jaroslaw mgla smolenska do niczego sie nie nadaje... Ani polityk, ani fachowiec w sprawach gospodarczych ani dupnik i mezczyzna do towarzystwa a wiec niemota do niczego....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje