"Die Welt": Polacy rozczarowani Niemcami, czują się drugorzędnym partnerem. "Taka postawa może się zemścić"

13.11.2012 19:56
Angela Merkel i Donald Tusk

Angela Merkel i Donald Tusk (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

Polska uważa, że Niemcy nie biorą jej na poważnie, i czuje się jak partner drugiej kategorii - pisze niemiecki dziennik "Die Welt".
W przeddzień wizyty premiera Tuska w Berlinie w sprawie negocjacji nt. budżetu UE niemieckie media analizują stan stosunków Polska-Niemcy, zgrabnie wykorzystując symptomatyczny - ich zdaniem - stan połączenia kolejowego Warszawa-Berlin.

"Polacy czują się jak partner drugiej kategorii"

"W środę premier Tusk przyjeżdża do Berlina na niemiecko-polskie konsultacje rządowe. Jego kraj ma wrażenie, że nie jest traktowany poważnie przez Niemcy, i czuje się jak partner drugiej kategorii. W tej sytuacji symptomatycznym jest osobliwy spór o kolej: Donald Tusk przybędzie do Berlina jak zwykle samolotem. Jednak jeśli premier chciałby zrobić poprawny politycznie ukłon w stronę ekologii i skorzystać z pociągu, nie będzie to możliwe ze względu na ograniczenia czasowe. Również 23 lata po upadku muru na pokonanie 550-kilometrowej trasy pociąg ekspresowy relacji Berlin-Warszawa nadal potrzebuje pięciu i pół godziny" - pisze "Die Welt".

Dziennik zwraca uwagę, że temat ślimaczących się inwestycji kolejowych między wschodem i zachodem Europy to temat, który od tygodni wywołuje w Polsce poruszenie. " 'Gazeta Wyborcza' co jakiś czas pisze o niezadowoleniu polskich dyplomatów, którzy, wskazując palcem na Berlin, twierdzą, że to po niemieckiej stronie granicy nic się w tej sprawie nie dzieje (...). Problem nabrzmiał tak bardzo, że minister transportu RFN Peter Ramsauer (...) osobiście chwycił za pióro i w komentarzu dla 'Gazety Wyborczej' wyjaśniał niemieckie stanowisko: połączenia Wschód-Zachód są dla nas wysokim priorytetem" - pisze dziennik.

"Postawa Polski może się zemścić"

"W rzeczywistości nie chodzi wyłącznie o trasę Berlin-Warszawa (...)" - zauważa "Die Welt". "Spór dotyczący kolei jest symptomatycznym odzwierciedleniem stosunków polsko-niemieckich. Warszawa czuje się w wielu dziedzinach zaniedbywana przez Berlin lub nawet odstawiona na bocznicę. Wprawdzie stosunki bilateralne są tak dobre jak nigdy wcześniej we wspólnej historii, jednak jej zdaniem brakuje nadrzędnej strategii politycznej, a także coś nie gra we współpracy między rządami" - dodaje.

"Die Welt" cytuje też opinię Agnieszki Łady z Instytutu Spraw Publicznych w Warszawie. - Wszyscy wiedzą, że Polska i Niemcy stoją w obliczu wielkiego wyzwania w Europie - podkreśla Łada. - W dobie kryzysu euro oba państwa, z ich rozwojem gospodarczym uważanym za kotwicę stabilności (...), zobligowane są do współpracy. Jednak Polska nie jest jeszcze w strefie euro. Być może z tego powodu rząd RP postrzega się jako drugorzędny partner - uważa Łada. "Taka postawa może się zemścić" - komentuje dziennik.

Kluczową rolę w środowych konsultacjach będą miały negocjacje w sprawie ram budżetu unijnego na lata 2014 -2020, które powinny zostać przyjęte tydzień później, na szczycie w Brukseli. Wielka Brytania, należąca obok Niemiec do największych płatników netto, od tygodni naciska, żądając cięć. Polska przewodzi grupie unijnych beneficjentów, którzy domagają się znacznie większych środków.

"Tymczasem obie strony okopały się na swoich pozycjach do tego stopnia, że europejscy dyplomaci nieoficjalnie wieszczą porażkę szczytu" - zauważa dziennik. - Niemcy i Polska, poza wszelkimi różnicami, mają jeden wspólny interes: znaleźć rozwiązanie - wyjaśnia Łada. "Faktem jest, że nie było współpracy. Teraz grozi to zaognieniem problemu, co może nie być na rękę ani Berlinowi, ani Warszawie" - pisze "Die Welt".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (114)
Zaloguj się
  • piotrns

    Oceniono 217 razy 195

    500 km w ciągu pięciu i pół godziny to bardzo dobry czas. Z Gliwic do Krakowa jest 100 km, a pociąg jedzie trzy i pół godziny.

  • olewca

    Oceniono 200 razy 138

    "Polacy czują się jak partner drugiej kategorii" - Buhaha!!!
    Partnerem pierwszej kategori bedzie Polska wtedy, kiedy bedzie dawac (rozdawac) tyle kasy co Niemcy i Francuzi.

  • antybiurokrata

    Oceniono 254 razy 136

    No bo drogi baco to jest tak. Jeden przynosi kasę a drugi daje dupy. Ten co daje dupy zazwyczaj nie jest partnerem pierwszej kategorii.

  • vinogradoff

    Oceniono 149 razy 111

    Polacy czuja sie wobec Niemiec jak Partner drugiej kategorii, to nie to samo, ze Niemcy traktuja Polakow jako Partnera drugiej kategorii gdyz sa to dwie odrebne sprawy i Niemcy napewno nie sa przekonani, ze traktujac Polakow tak jak traktuja pokazuja, ze Polacy sa dla Nich Partnerem drugiej kategorii. Jak znam Niemcow to Oni traktuja wszystkie kraje jak Partnerow pierwszej kategorii choc kazdy z tych krajow odbiera to inanczej i sa i tacy co uwazja, ze sa dla Niemcow Partnerem i XII kategorii , jednak sa to subiektywne oceny za ktore Niemcy nie moga ponosic odpowiedzialnosci. Innymi slowy dla Niemcow kazdy kraj na Planecie Ziemia jest traktoany jako kraj pierwszej kategorii jednak indywidualnie i dokladnie tak jak na to zasluguje na podstawie obiektywnych kryteriow. Niemcy do iedawna byly pierwszym exporterem na Planecie Ziemia a dzis maja chyba II pozycje zaledwie a wiec z natury rzeczy wynika, ze najblizsi sa dla Niemcow ci , ktorzy najwiecej kupuja dajac najwiecej zyskow gdyz niemiecki PKB az w 43 % pochodzi z exportu. Ostatecznie najwazniejsza jest gospodarka a nie liczba Pielgrzymek na Jasna Gore Zwaciestwa gdyz to gospodarka warunkuje poziom zycia poddanych a ie Pielgrzymki i ich czestotliwosc odbywania.

  • kaczy_mozdzek

    Oceniono 108 razy 70

    Berlinowi nie na rękę, Warszawie nie na rękę, ale za to Moskwie TAK.
    I Jarosławowi, co to Polskę ma zbawić!

  • rawahecht

    Oceniono 58 razy 46

    "Polska uważa, że Niemcy nie biorą jej na poważnie, ..."

    Może są po prostu troszkę nieśmiałe, albo obawiają się, że jak już ją wezmą, będzie pozew o gwałt, a w najlepszym wypadku - za 9 miesięcy - o alimenty!?

  • poszum

    Oceniono 118 razy 46

    Wbrew pozorom Polska nie powinna byc drugiej katetorii, a Niemcy pierwszej. Po wojnie oba kraje byly doszczetnie zniszczone. Niemcy zostaly uratowane, tak jak inne kraje Europy Zachodniej, przez amerykanski program odbudowy Europy w postaci planu Marshalla. Polska nie dostala tej pomocy, poniewaz sowieci zablokowali go. Zamiast pomocy od USA Polska byla przez ZSRR wykorzystywana ekonomicznie. W ten prosty sposob Niemcy w tym czasie poszly bardzo szybko do przodu, PL pozostala w tyle, co zwazywszy ze byla juz bardzo do tylu przed wojna, pograzylo ja ekonomicznie znacznie.

    Liczby sa dosc wymowne. Dlat porownania przed wojna PL miala wiekszy dochod na glowe niz Hiszpania. Dzieki wojnie, i zapoznieniom komunistyczno-powojennych, PL w 1989 wynurzyla sie jako nedzarz Europy kiedy Hiszpania byla srednio zamoznym krajem europejskim. I pomimo szalonego postepu ekonomicznego w latach 1990-2012 po dzis dzien pozostaje w tyle za Hiszpania.

    Dlatego PL powinna byc traktowana jako kraj pierwszorzedny. Wiem ze brzmi to troche kaczo, ale w tym wzgledzie uwazam ze tak powinno byc. Dlatego takze ze ani Niemcy, ani nawet Wielka Brytania nie bylyby tam gdzie dzisiaj sa gdyby nie pomoc amerykanska na ogromna skale. Pomoc, jesli jest dobrze wykorzystywana, moze miec ogromne znaczenie ekonomiczne i cywilizacyjne. Skoro PL nie dostala planu Marshalla ten czas nadszedl wlasnie teraz i to bez zadnej pokory. Tak sie nalezy i koniec. Niemcy tez byli w tej roli wczesniej a ich kobiety po wojnie szczesliwe byly jak mogly dostac tabliczke czekolady od zolnierza amerykanskiego za spedzone z nim 15 minut.

  • hanklo

    Oceniono 99 razy 45

    a ja się ciesze ze w ogóle nas traktują. Daja kasę i maja spokój. Problem zaczyna się w momencie gdy zaczyna tej kasy brakować. A nasze apetyty wcale się nie zmniejszają. Tez chcemy jak Grecy żyć, za darmo. Chociaż z 10 lat. A potem.... jakoś to będzie. Zeszta . jako równorzędny partner Niemiec możemy zaproponować jako nasz towar eksportowy Jezusa Chrystusa Króla RFN oraz Radio Maryja in Deutsch. Możemy za darmo zbudować tysiące pomników Chrystusa i świątynię opatrzności świętego narodu niemieckiego z uwzględnieniem wschodnich Prus i Zakonu Najświętszej Maryi co dal plamę pod Grunwaldem.

  • tadomowakura

    Oceniono 42 razy 22

    hm...
    w środę...
    Tusk jedzie do Berlina, rozmawiać z Merkel... bo Merkel do Warszawy nie przyjedzie...
    a w piątek...
    Hollande przyjeżdża do Warszawy rozmawiać z Tuskiem... bo Tusk do Paryża nie pojedzie...
    no i o to tu chodzi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane