"Nie" dla cięć w polityce spójności - Polska i Portugalia na przedzie nowego frontu w Unii

13.11.2012 09:54
Polsce zależy na tym, by dzisiejsze spotkanie w Brukseli grupy przyjaciół unijnej polityki spójności potwierdziło, że ta polityka nie może być jedyną ofiarą cięć w budżecie UE na lata 2014-20 - powiedział premier Donald Tusk w drodze na spotkanie w Brukseli. W spotkaniu organizowanym przez Polskę i Portugalię oprócz szefów rządów 15 krajów biorą udział także szefowie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.
Spotkanie Tuska w Brukseli z przywódcami 14 krajów, które sprzeciwiają się cięciom unijnych funduszy na politykę spójności w wieloletnim budżecie UE, rozpoczęło się przed godz. 14. Odbywa się ono w ramach przygotowań do szczytu UE na temat budżetu 22-23 listopada.

Oprócz Polski do grupy przyjaciół polityki spójności należą: Bułgaria, Czechy, Estonia, Grecja, Hiszpania, Litwa, Łotwa, Malta, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry oraz Chorwacja, która do UE przystąpi w przyszłym roku. Dzisiejsze spotkanie ma potwierdzić ich wspólny front. Na ile ta grupa jest mocna i czy się utrzyma, będzie wiadomo na szczycie w przyszłym tygodniu, na którym europejscy przywódcy spróbują porozumieć się w sprawie unijnego budżetu.

"Najbardziej boimy się klinczu w Unii"

- Dzisiaj najważniejszym problemem, z polskiego punktu widzenia, jest oczywiście doprowadzenie do kompromisu, który umożliwi funkcjonowanie budżetu unijnego - powiedział Tusk. - Obawiamy się jednak, że niektórzy politycy mogą być zainteresowani klinczem, który spowoduje, że tego budżetu w ogóle nie będzie - dodał szef polskiego rządu.

Pytany z kolei, czy propozycja szefa Rady Europejskiej ws. budżetu UE będzie satysfakcjonowała Polskę, Tusk powiedział: - Ona na pewno będzie mniej szczodra niż propozycja KE, na pewno bardziej wyważona niż propozycje "jastrzębi" na rzecz cięć, ale tam nadal będzie duże pole do negocjacji.

"Cięcia nie do zaakceptowania"

Około północy przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy ma wysłać do stolic nową propozycję budżetu UE na lata 2014-20. Według nieoficjalnych informacji ze źródeł unijnych zakłada ona cięcia w wysokości około 75 mld euro, w tym w rolnictwie.

- Ostatnie liczby, jakie się pojawiają, mówimy tu o propozycji Hermana van Rompuya, nie są dla nas satysfakcjonujące - powiedział polskim dziennikarzom premier Tusk. - Ale z jednej strony propozycja van Rompuya wydaje się atrakcyjniejsza z polskiego punktu widzenia od cypryjskiej. Wyjaśnił, że wprawdzie cięcia w nowej propozycji budżetu UE są większe, ale za to ich struktura jest "bezpieczniejsza z punktu widzenia polskich interesów".

- Moim zdaniem jest też bardziej wyważona z punktu widzenia Europy jako całości - oświadczył szef rządu. Dodał jednak przy tym, że zaproponowany przez van Rompuya poziom cięć jest dla Polski nie do zaakceptowania.

Cięcia - jak powiedziały źródła UE - są "bardziej proporcjonalne" niż dotychczasowe propozycje cypryjskiej prezydencji. Dotkną one w większym stopniu rolnictwo, niż zakładał Cypr.

Tuska w walce o budżet wspomoże Komorowski

O utrzymanie hojnego wsparcia ze wspólnej kasy ma też zabiegać Bronisław Komorowski. Polski prezydent ma rozmawiać na ten temat podczas wizyty państwowej w Brukseli z szefem Rady Europejskiej Hermanem van Rompuyem i premierem Belgii Elio Di Rupo. Komorowski ma stać na stanowisku, że jeśli muszą być oszczędności, to powinny być rozłożone sprawiedliwie i cięcia nie mogą dotyczyć głównie polityki spójności.

Dziś wznowione mają zostać też negocjacje między Radą UE a europarlamentem na temat unijnego budżetu na 2013 r. Piątkowe rozmowy na ten temat zakończyły się niepowodzeniem.

Zobacz także
Komentarze (115)
Zaloguj się
  • malpajestnajwazniejsza

    Oceniono 1 raz 1

    Noooo, taaaak....
    Wiódł ślepy kulawego.... Ha, ha, ha....buuuuuhahahahaaaaaaa....
    Merkelowa z Kameronem już narobili w gacie ze strachu....

  • yarrrr

    Oceniono 1 raz 1

    Walczmy o lepszą przyszłość dla Polski, chciejmy, dobrze życzmy. Po co te wszystkie negatywne komentarze. Mi zależy na tym byśmy tę kasę dostali, choć ja sam nie dostanę z niej grosza, zresztą sam potrafię zadbać o swoje interesy. Ale forumowcy jak widać źle życzą i Tuskowi, i rządowi, i Polsce. Ważne, żeby ich negatywna wizja była "na wierzchu". Żal.

  • yarrrr

    0

    Cóż, obyśmy tę kasę dostali. To ważne dla rozwoju tego ciężko pracującego kraju, który jednak NA OGÓŁ tę kasę dobrze wydaje. Cynicy forumowi niech spadają.

  • hans_close

    Oceniono 2 razy 0

    Po przeczytaniu wielu komentarzy kolejny raz odnoszę nieodparte wrażenie, że dzicz PISlamska to inny gatunek przepełniony "miłością bliźniego", nienawidzący Polaki i Polaków. PISlamiści to inny naród (spuścizna po najazdach mongolskich i tatarskich) czekający aby Polsce powinęła się noga w gospodarce, przyszła zaraza, albo klęska żywiołowa.

    Jam można razem żyć z dziczą której genetyczne korzenie leża w Azji Centralnej?

  • m-isio

    Oceniono 2 razy 0

    bijemy się o złotą patelnię

  • oczy123

    Oceniono 2 razy 2

    a ten ciagle obiecuje

  • leser.pl

    Oceniono 3 razy 3

    "Nie" dla cięć w polityce spójności - Polska i Portugalia na przedzie nowego frontu w Unii
    - Niestety, nawet najlepsza dojna krowa w UE ( Niemcy), nie jest w stanie dac mleka dla wszystkich.
    :)

  • tot14

    Oceniono 3 razy 3

    Nie oszukujmy się, ale RZĄDY krajów 15 muszą dbać o interesy swoich podatników. ICH HOJNOŚĆ dla POLSKI oznaczać będzie przegraną w WYBORACH U SIEBIE. OBYWATELE UE nie chcą już dorzucać sie do polskich autostrad i wypłacać zasiłków bezrobotnym Polakom mieszkających w ich krajach podczas, gdy same mają u siebie kryzys. Powinnismy sie cieszyć z tego co dostaniemy.

  • seboc

    Oceniono 4 razy 2

    PO warczy.
    PZPR też o wszystko dla nas warczało.
    S.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje