Pełnomocnik Rutkowskiego żąda ograniczenia wolności dla Włodzimierza Olewnika

12.11.2012 20:49
Włodzimierz Olewnik w Sejmie

Włodzimierz Olewnik w Sejmie (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

Kary ograniczenia wolności poprzez potrącanie połowy wynagrodzenia przez rok oraz przeprosin w TVN24 i nawiązki w wysokości 100 tys. zł zażądał pełnomocnik Krzysztofa Rutkowskiego wobec Włodzimierza Olewnika, oskarżonego o pomówienie detektywa.
W poniedziałek Sąd Rejonowy w Płocku zamknął postępowanie dowodowe w sprawie i wysłuchał mów końcowych stron. Sąd odroczył wydanie wyroku do 19 listopada.

Obrońca Włodzimierza Olewnika - ojca uprowadzonego w 2001 r. i zamordowanego dwa lata później Krzysztofa - wniósł o uniewinnienie swego klienta lub o umorzenie sprawy z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynów opisanych w akcie oskarżenia.

Rutkowski nazwany "typowym oszustem" poczuł się dotknięty

Rutkowski w prywatnym akcie oskarżenia zarzucił Olewnikowi, że w wypowiedzi dla telewizji TVN24 w październiku 2009 r. pomówił go m.in. o to, że współdziałał z porywaczami Krzysztofa, lansując wersję o samouprowadzeniu. Detektyw poczuł się też dotknięty nazwaniem go "typowym oszustem" i twierdzeniem, że wyłudził od Olewników milion złotych. Olewnik komentował wtedy przesłuchanie Rutkowskiego przed sejmową komisją śledczą, badającą sprawę uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

Reprezentujący Rutkowskiego mecenas Maciej Morawiec w mowie końcowej ocenił, że postępowanie przed sądem w żaden sposób nie potwierdziło, iż słowa wypowiedziane przez Włodzimierza Olewnika - jak to ujął "atakujące" detektywa - opierały się na prawdzie. Podkreślił przy tym, że wypowiedź Włodzimierza Olewnika oprócz tego, iż uderzyła w Rutkowskiego jako człowieka, to również na kilka lat "zaburzyła funkcjonowanie" jego firmy detektywistycznej.

"Plugawe oskarżenie o współpracę z porywaczami"

- Nawet słowo >>oszust<< nie jest tak obraźliwe, jak plugawe oskarżenie o współpracę z porywaczami. Takie oskarżenie jest równoznaczne przecież z tym, że ma się krew na rękach, że przyczyniło się do śmierci porwanego - oświadczył Morawiec. I pytał: - Czy można zdyskredytować bardziej kogoś, kto uwolnił kilkanaście ofiar porwań? Morawiec przekonywał, że Włodzimierz Olewnik działał z premedytacją z zamiarem skompromitowania Rutkowskiego od chwili, gdy - jak określił to mecenas - "wyimaginował sobie", że za śmiercią jego syna stoi detektyw.

Sam Rutkowski przyznał, że na początku procesu oczekiwał od Włodzimierza Olewnika przeprosin, ale obecnie jego żądania są inne, gdyż sprawa nadszarpnęła opinię jego firmy, a trwający od ponad roku proces utrudnia mu przyjmowanie i realizowanie niektórych zleceń. - Na tę rozprawę dojechałem z Niemiec i będę musiał tam wrócić - argumentował detektyw, który salę sądową opuścił przed zakończeniem rozprawy. Rutkowski kategorycznie stwierdził, iż nie miał nic wspólnego z przyjmowaniem pieniędzy od rodziny Olewników poza oficjalną zapłatą 20 tys. zł, potwierdzoną fakturą, za trwające dwa miesiące - od końca października do końca grudnia 2001 r. - usługi detektywistyczne.

Obrońca Olewnika: To słowa wypowiedziane w emocjach

Obrońca Włodzimierza Olewnika mecenas Aleksander Horanin uznał, że wnioski wyciągane przez oskarżenie z wypowiedzi jego klienta są zbyt daleko idące. Argumentował, że była to prywatna opinia Włodzimierza Olewnika oparta na interpretacji dostępnego materiału dowodowego w sprawie uprowadzenia jego syna, wypowiedziana w emocjach. - W przypadku Włodzimierza Olewnika mamy do czynienia z bezpośrednią reakcją na treść zeznań Krzysztofa Rutkowskiego przed komisją śledczą, w której dopuścił się on bez wskazania obiektywnych dowodów licznych pomówień pod adresem nieżyjącego Krzysztofa Olewnika i jego rodziny - oświadczył mecenas.

Horanin zaznaczył przy tym, że reakcja jego klienta, który usłyszał np. o wersji samouprowadzenia Krzysztofa Olewnika, była spontaniczna i nieco zbyt impulsywna. - Skoro Krzysztof Rutkowski wypowiada publicznie swoje twierdzenia, to dlaczego, reagując na to, Włodzimierz Olewnik nie może wypowiadać swoich twierdzeń? - pytał mecenas.

Wcześniej, przed zakończeniem przewodu sądowego, Włodzimierz Olewnik złożył oświadczenie, w którym stwierdził, że zeznania Rutkowskiego przed komisją śledczą wyprowadziły go z równowagi. - Podczas przesłuchania przed komisją Rutkowski w swoich zeznaniach obrażał mnie i naruszał dobre imię mojego zamordowanego syna - powiedział. Wyjaśnił, iż chodzi o te fragmenty wypowiedzi, w których Rutkowski - jak podkreślił Włodzimierz Olewnik - pomówił jego syna o to, że pośredniczył w załatwianiu pozwoleń na broń, prowadził rozwiązły tryb życia, miał problemy finansowe i był w konflikcie z rodziną. Włodzimierz Olewnik zaznaczył, że jego rodzina przekazywała pieniądze za działania na rzecz odnalezienia porwanego Krzysztofa niektórym osobom związanym z firmą Rutkowskiego.

Oskarżenie Rutkowskiego wobec Olewnika wniesione pod koniec 2009 r. obejmuje zarzut pomówienia o postępowanie, które może go poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do 2 lat.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • zenblue1

    Oceniono 5 razy 3

    takie zachowanie to w Polsce standard--młody Wałęsa jechał 180 na godz a ukarali biedaka w maluchu i jeszcze platfusowi ma zapłacic odszkodowanie

  • piotrns

    Oceniono 2 razy 2

    Co to jest "kara ograniczenia wolności poprzez potrącanie połowy wynagrodzenia"?

  • heederman

    Oceniono 5 razy 1

    detektyw Marlowe kontra Don Olewnik śmiechu warte

  • heederman

    Oceniono 5 razy 1

    jeden wart drugiego powinno się obu udupić

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 4 razy 0

    Skoro powiedział to w emocjach, to potem ochłonąwszy mógł przeprosić

  • antekguma1

    Oceniono 6 razy 2

    Król pasztetowej, Olewnik rzuca oskarżeniami na lewo i prawo, a dobrze o tym wie, że synek taki święty nie był. Z kolei Rutkowski, król lansu to faktycznie krętacz, oszust i hochsztapler do tego stopnia, że m. inn. policja austriacka nie chciała już więcej z nim mieć do czynienia.

  • telewidz9

    Oceniono 6 razy 0

    Olewnik jak kaczynski wszędzie szuka tylko nie usiebie

  • mamwdupiepolitykow

    Oceniono 5 razy 3

    A ja chcę ograniczenie wolności dla pana Rutowskiego za jego rozliczne łamanie prawa co skutkowało pozbawieniem go licencji detektywa. Co do pana Olewnika to nie mam zdania ponieważ za mało wiem o sprawie. Na pewno jednak opinia pana Rutkowskiego nie jest dla mnie miarodajna.

  • czemi20

    Oceniono 7 razy 3

    Zamknąć obydwu na 3 miesiące ,koniecznie razem.Może coś z tego wyniknie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje