Niemiecka prasa o Polsce: Czyżby Rosji zależało na śmierci L.Kaczyńskiego?

12.11.2012 12:52
Dyskusja tocząca się wokół katastrofy smoleńskiej dzieli Polskę jak nigdy dotąd. Czyżby Rosji zależało na śmierci Lecha Kaczyńskiego? - pyta niemiecki "Die Welt".
"Po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dowództwa sił zbrojnych, duchownych i wysokich rangą polityków Polska zjednoczyła się w szoku. Dzisiaj jest oddalona od tej jedności bardziej niż kiedykolwiek", pisze "Die Welt" w artykule "Nie ma pokoju nad grobami".

Jedności tej nie ma zwłaszcza po "wybuchowym" artykule "Rzeczpospolitej", komentuje dziennik. Przedsiębiorca Grzegorz Hajdarowicz, od niedawna także wydawca, "przetrzebił" redakcję, zwalniając redaktora naczelnego, jego zastępcę i autora artykułu, choć według doniesień polskich mediów wiedział o planowanej publikacji i wydał na nią zgodę.

"Bardziej niż błędne posunięcia gazety, wielu Polaków zajmują błędne posunięcia państwa. Coraz więcej obywateli przypuszcza, że rządy w Warszawie i w Moskwie wspólnie bronią wersji katastrofy, której wiele aspektów staje się coraz bardziej problematyczne. Według sondaży także teraz mniejszość Polaków wierzy w zamach. 63 procent jednak, w tym wielu prominentnych polityków, domaga się międzynarodowego śledztwa. Jest to wyraźnym sygnałem: nie wierzą, że Polska poradzi sobie sama" - komentuje "Die Welt".

Sytuacja się zmieniła

Po raz pierwszy od chwili opublikowania artykułu Cezarego Gmyza w "Rzeczpospolitej" odzywa się także prokurator generalny Andrzej Seremet, jak pisze Die Welt: "ważna postać, bo po zakończeniu śledztwa musi wnieść akt oskarżenia - wobec zmarłego pilota, być może też wobec żyjących. To samo dotyczy, przynajmniej teoretycznie, prokuratury w Rosji. W wywiadzie udzielonym tygodnikowi >>Wprost<< Seremet przyznaje, że także jego irytuje śledztwo przedłużające się w obydwu krajach".

Die Welt publikuje cały tekst wywiadu, jaki dzisiaj ukazuje się na łamach "Wprost".

Nikt w Polsce nie pyta otwarcie

Niemiecka gazeta przytacza argumenty Jarosława Kaczyńskiego, który, jak pisze dziennik, jest przekonany, że katastrofa była morderstwem, tylko jedno pytanie pozostawia bez odpowiedzi: kto mógłby kryć się za zamachem. - Nie mówię, że zrobił to rząd, mogli to być agenci byłej bezpieki w Polsce - cytuje "Die Welt" J. Kaczyńskiego i dodaje, że na całym obszarze byłego imperium sowieckiego jest wielu, którym Lech Kaczyński był solą w oku.

"Zatem siły w Rosji? Tego pytania nikt nie zadaje w Polsce otwarcie" - stwierdza dziennik - "Faktem jest jednak, że Lech Kaczyński, w UE wówczas najostrzejszy krytyk polityki zagranicznej Putina, przekroczył z punktu widzenia Moskwy pewne granice. (...) Istniały zatem w Rosji siły, które planowały zamach lub - podając kontrolerom lotów w Smoleńsku ryzykowne polecenia - chciały spowodować turbulencje samolotu?".

Moskiewska dziennikarka Masza Gessen, autorka krytycznej biografii Putina, odpowiedziała niedawno na to pytanie w taki sposób: Putin jest na tyle cyniczny, że mógłby zabić Kaczyńskiego. Ale nie miał motywu. Dla Putina Polska właściwie nie istnieje. Dla niego to mały, irytujący kraj, który ciągle przypomina Katyń, zamiast o nim zapomnieć. (...) Na zadane w innym kontekście Putinowi pytanie, czy wydał już kiedyś rozkaz zlikwidowania wroga państwa, odpowiedział, że "rosyjskie służby wywiadowcze nie posługują się takimi środkami. Ale też nie sądzę, żeby takie rozkazy podpisywała głowa państwa. To sprawa służb wywiadu", kończy "Die Welt".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (240)
Zaloguj się
  • zawieja2

    Oceniono 1 raz 1

    A tak na marginesie czy Putina służby mogły się posunąć do zamachu nie wierzę i nie chcę wierzyć bo to aż nie możliwe. Ale nigdy nie mów nigdy ich zbrodnie mówią o nich samych!!!

  • cpcentrum

    Oceniono 2 razy 2

    Tak czytam niektóre komentarze i zastanawiam się czy Państwo czasami patrzycie na fakty, zdarzenia takimi jakie one są? My bardzo mało wiemy o śledztwie- dowody w Rosji, pracujemy na kopiach. Czy są prawdziwe? Nie mamy wraku, cos tam pobadaliśmy to znaleźliśmy materiały wybuchowe- bardzo zależało wszystkim zeby tą sprawę przykryć.Tu się nic nie trzyma kupy. Dane z czarnych skrzynek zawierają luki, nieścisłości i sprzeczności których się nie tłumaczy. Głosowałem na PO i nie akceptuję polityki Kaczyńskich, ale to BYŁ PREZYDENT MOJEGO KRAJU i jeżeli mam szanować siebie i Polskę, to należy mi się wyjaśnienie wszelkich wątpliwości.

  • vinogradoff

    Oceniono 2 razy 0

    Proponuje rozszyfrowac zdanie z Die Welt cyt.:,, prokurator Sermet po zakonczeniu sledztwa bedzie musial wniesc alt oskarzenie wobec zmarlego Pilota ( Niemcy tak jak POlacy nie sciagaja zmarlych a wiec tu jest ukryta diagnoza przyczyny katastrofy) a byc moze ( byc moze czyli warunkowo i bez pewnosci,ze napewno) wobec zyjacych,, i podobnie Rosjanie beda musieli oskarzyc. koniec cytatu. Die Welt jednoznacznie tu wskazuje, winnego katastrofy a wiec pilota ( to On mogl uniknac katastrofy odfruwajac w podskokach na zapasnyj aerodrom nawet bez zgody milczacego i zwlekajacego az do smierci Prezydenta gdyz samolt byl sprawny do konca ) i byc moze zyjacych czyli na sile kogos zapuszkowac jako kozla Ofiarnego za dente zarzuty coby rzucic na pozarcie lwow jakas ofiare i zatkac genby zadnym krwi. Rosjanie musieliby zrobic to samo. Die Welt delikatnie osmiesza tych co wierza w Zamach i daje do zrozumienia, ze katastrofa jest juz dawno wyjasniona w Raporcie MAK-owskim. Tylko nie mowcie, ze Niemcy boja sie Rosji i trzesa przed Rosja portkami.

  • doktor104

    Oceniono 4 razy 2

    W wielu państwach np USA jak nie ma motywu to nie można nikogo skazać.
    A jaki motyw miałby np Putin aby wyeliminować tę Kaczyńskiego, który nie miał żadnych szans na reelekcję i za parę miesięcy sam by się wyeliminował.
    Interesem Putina było to aby Polska jak najdłużej miała OFERMĘ za prezydenta.

  • scolopetarius

    Oceniono 4 razy -2

    Niestety po interwencji w Gruzji , po prztyczku na Westerplatte Putin miał urażone ego. Do tego za czasów Kaczyńskiego powstał raport WSI, a miał być jeszcze aneks. Tego się bali wszyscy wrogowie Polski. Dlatego tak prędziutko jeszcze zanim ciało ostygło nastąpił szturm na pałac prezydencki żeby ten cholerny aneks przejąć.

  • jabo23

    Oceniono 6 razy 2

    Jacy durni ci Niemcy!
    Na różnych rzeczach Rosji zależało, ale na pewno na Kaczyńskim. Gdyby Rosjanom zależało to wykończyli by go w Gruzji (a nie u siebie) i zwalili winę na Czeczenów. Rosjanie byli jednak bardziej perfidni: odczekali chwilę a najmniejszy prezydęt tysiąclecia załatwił się sam i to na własną prośbę, a raczej swojego brata.

  • alfalfa

    Oceniono 4 razy -2

    Ponad dwa lata i nadal wrak i skrzynki są w Rosji. Nieudacznictwo i bylejakość. To jest zresztą powód katastrofy. Nic się nie zmieniło bo "państwo zdało egzamin", nie ma winnych i jedziemy tak samo dalej.
    A.

  • skuba2

    Oceniono 2 razy 2

    Jak ginął król to za zamachem najczęściej stał ktoś, kto mógł zająć jego miejsce! Kto mógł zamiast Lecha Kaczyńskiego, który miał fatalne notowania, skutecznie zawalczyć o prezydenturę ze strony prawicy? Komu więc mogło zależeć na śmierci tego prezydenta odchodzącego, bez szans na reelekcję?

  • stefan261261

    Oceniono 3 razy -3

    do 5m00tny
    znowu expert i w dodatku po linii z ramienia, przestan juz dyrdymaly wypisywac o pancernej brzozie, fakt jest ze skrzydlo taki kontakt z brzozunia na 150% by wytrzymalo.

    Ps. mysle ze andonina potrzebuje duchowego wsparcia, poslij jej twoje cv i nie zapomnij napisac jaka to szkole ukonczyles!!!!

    pozdrowko dla twojego pracodawcy michniczka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje