KGP: 176 zatrzymanych po burdach w Warszawie [NOWY BILANS]

12.11.2012 08:10

Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

176 osób zostało doprowadzonych na komisariaty po burdach, do jakich doszło w Warszawie w Święto Niepodległości - poinformował rano rzecznik KGP insp. Mariusz Sokołowski. Rany odniosło 22 funkcjonariuszy, trzech z nich trafiło do szpitala.
- Do jednostek policji w związku z wczorajszymi marszami doprowadziliśmy do tej chwili 176 osób. Są rozliczane pod kątem wykroczeń czy też przestępstw, które popełnili, bądź też udziału w poszczególnych incydentach - powiedział Sokołowski.

Jak dodał, są to osoby podejrzewane m.in. o przestępstwa takie jak niszczenie mienia czy atak na funkcjonariuszy lub wykroczenia polegające np. na odpalaniu lub posiadaniu rac.

Według dotychczasowych danych policyjnych osoby zatrzymane w tym roku po zajściach 11 listopada to wyłącznie Polacy.

22 rannych policjantów

Ranionych policjantów mieliśmy łącznie 22, z czego trójka została w szpitalu, a pozostali po opatrzeniu ran zostali zwolnieni do domu - powiedział Sokołowski. Jeszcze w niedzielę służby informowały, że w sumie poszkodowane zostały 24 osoby, w tym ośmioro policjantów. Sześć osób trafiło do szpitali - mówiła wtedy rzeczniczka wojewody mazowieckiego Ivetta Biały.



W niedzielę po południu doszło w centrum Warszawy do burd niedługo po rozpoczęciu Marszu Niepodległości, organizowanego m.in. przez działaczy Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego. Na ul. Marszałkowskiej w stronę policji poleciały race, petardy, kamienie, kostki brukowe, kosze na śmieci i butelki.

Jak relacjonował wczoraj rzecznik KSP asp. Mariusz Mrozek, w pewnym momencie na czele marszu zebrała się grupa chuliganów, którzy dążyli do wywołania zamieszek, byli agresywnie nastawieni do innych osób, w tym do policjantów; m.in. atakowali funkcjonariuszy. Jak mówił rzecznik KSP, policja była zmuszona do użycia broni gładkolufowej i miotaczy gazu pieprzowego.

Prawicowcy: To policja prowokowała

W czasie Marszu jego uczestnicy, w tym prawicowi politycy broniący zadymiarzy, oskarżali policję o "prowokacje". Wg nich przeprowadzali je funkcjonariusze w cywilu, niektórzy mieli kominiarki. Rzecznik policji uznał to za absurd.

Kim byli funkcjonariusze, którzy nie mieli mundurów, ale twarze chowali pod kominiarkami? Ich zadaniem było wyciąganie z tłumu najbardziej aktywnych zadymiarzy - czytaj >>>

Nad bezpieczeństwem mieszkańców Warszawy i osób manifestujących w Święto Niepodległości czuwało w niedzielę kilka tysięcy funkcjonariuszy z komendy stołecznej, wspieranych przez policjantów z innych komend wojewódzkich.

Natomiast przed Marszem Niepodległości w okolicach placu Bankowego policja ochraniała demonstrację antyfaszystów organizowaną przez Porozumienie 11 Listopada - oddzielała demonstrantów od kilkudziesięcioosobowych grup młodych ludzi, które niosły flagi narodowe i szaliki w biało-czerwonych kolorach.

Jak w poprzednich latach? Bilans

Do burd na ulicach Warszawy w Święto Niepodległości doszło kolejny rok z rzędu. W 2011 r. po starciach z policją zatrzymano 210 osób, z czego niemal połowę stanowili obcokrajowcy, głównie z Niemiec. Zostało wówczas lekko rannych 40 policjantów, 22 z nich udzielono pomocy medycznej. Do szpitali przewieziono 29 osób. Zniszczonych zostało 14 radiowozów, na pl. Na Rozdrożu spalono dwa samochody TVN, uszkodzono też wozy m.in. Polsatu i Polskiego Radia.

W 2010 r. także doszło do starć. Interweniowała policja, zatrzymano 33 osoby, ranny został jeden funkcjonariusz.

Zobacz także
Komentarze (57)
Zaloguj się
  • palkota

    Oceniono 120 razy 90

    Ileż to już razy zatrzymywano, a potem wypuszczano i dalej są rozróby, bijatyki itp. Brak jest kar. Prokuratorzy
    i nasze sądy są za łagodne.

  • omgvoy

    Oceniono 101 razy 69

    Pociągnąć organizatorów do odpowiedzialności finansowej za szkody a tych którzy byli bezpośrednio odpowiedzialni za burdy ubrać w odblaskowe kamizelki z napisem 'chuligan' i zmusić do wykonania prac społecznych np. sprzątanie dróg, lasów, miast czy mycie graffiti ze ścian budynków. Jak to nie poskutkuje to zamykać do pierdla i wyrzucać klucz.

  • b2

    Oceniono 82 razy 42

    tak, to zawsze policja prowokuje. co za idiotyczna wymówka. strzelać do was bydlaki i jeszcze obciążyć za kule.

  • stefanek-miau12

    Oceniono 73 razy 41

    Witam;
    Skąd my to znamy, oszołomy narobiły kaszany, a teraz wina Policji, to Ja się
    pytam, po co tym "spokojnym" manifestantom te pałki, rurki, kastety, kamienie itd.

  • hrabia_onejski

    Oceniono 91 razy 33

    Pytanie do policji - czy wy nie czytaliście instrukcji obsługi pałki? Zapominaliście jej używać , czy tego nie potrafiliście?

  • zenonbroda

    Oceniono 47 razy 29

    Jaki Naród takie święto. Ja widziałem jedynie zbydlęcenie młodych oszołomów, którzy nie są Narodowcami, bo narodowiec szanuje to co należy do Narodu i swoją postawą godnie go reprezentuje

  • artanek58

    Oceniono 35 razy 27

    ORGANIZATORÓW MARSZU POCIĄGNĄC DO ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ ZA ZNISZCZENIA
    Dosć już tolerowania bandytów i siepaczy Zawiszy ,Kobylanskich i pislamistów którzy ich zagrzewali do walki.
    Dzisiaj pislamisci na pewno zaczną tych bandytów bronic .

  • pisedoff

    Oceniono 31 razy 21

    Jakoś dziwnym trafem jak jest jakaś burda, to znaczy że prawica maszeruje wraz z kibolami. I co, teraz PiS powie, że policja zatrzymała 176 własnych prowokatorów?

  • feldkurat-katz

    Oceniono 36 razy 20

    U nas w Pierdziszewie jest tradycja jeżdżenia do Warszawy na demonstracje . Jesteśmy kibolami do wynajęcia . Kiedyś za komuny dawano nam kawał kiełbasy i wożono na pochód 1 majowy . A teraz przyjeżdżają od prezesa i dają po kiełbasie i na piwo . I jeszcze obiecują , że będą dawać posady jak dojdą do władzy . Prawie wszyscy zapisali się na posade wójta .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje