Hajdarowicz przestraszył się blokady transakcji ze skarbem państwa? Spekulacje we "Wprost"

12.11.2012 07:43
Grzegorz Hajdarowicz

Grzegorz Hajdarowicz (Fot. Micha3 Lepecki / Agencja Gazeta)

Co skłoniło Grzegorza Hajdarowicza, właściciela "Rzeczpospolitej", do błyskawicznego wycofania się z tez stawianych w głośnym artykule Cezarego Gmyza i do zwolnienia kilku pracowników? Tygodnik "Wprost" opisuje plotki w redakcji gazety o tym, że powodem mogła być obawa o zablokowanie przez państwo być może intratnej dla właściciela "Rz" transakcji. Sens tej teorii podważa jednak cytowany przez "Wprost" resort skarbu.
Firma Grzegorza Hajdarowicza Jupiter NFI SA od jakiegoś czasu jest zainteresowana zakupem spółki Przedsiębiorstwo Wydawnicze "Rzeczpospolita". PWR to państwowa spółka, od której Hajdarowicz już wcześniej kupił Presspublicę. Jednak - jak informuje "Wprost" - nie spłacił jeszcze wszystkich rat. Oznacza to, że kupując PWR Hajdarowicz przejąłby firmę, której wciąż spłaca dług.

Czy w ten sposób zredukowałby swoje zadłużenie? Resort skarbu przekonuje, że nie. Oznaczałoby, że spekulacje nt. PWR nie mają sensu. - Przy każdej prywatyzacji wszelkie należności i zobowiązania są uwzględniane w wycenie spółki - mówi, cytowana przez "Wprost" Magdalena Kobos, rzeczniczka resortu skarbu.

Jednak - zdaniem "Wprost" - w redakcji "Rzeczpospolitej" panuje opinia, że to właśnie obawa przed blokadą tej transakcji mogła skłonić Hajdarowicza do opublikowania przeprosin za artykuł Cezarego Gmyza o znalezieniu śladów materiałów wybuchowych na wraku prezydenckiego tupolewa oraz dozwolnienia kilku pracowników redakcji.

- Ja się od pierwszej chwili zastanawiałem, do kogo tak naprawdę to było skierowane? - mówi "Wprost" jeden z rozmówców z "Rzeczpospolitej". - Bo przecież to nie był wyłącznie sygnał do czytelników, którzy i tak dawno się w tym wszystkim pogubili.

Zobacz także
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • ceasarc

    Oceniono 52 razy 38

    "Tygodnik "Wprost" opisuje plotki w redakcji gazety o tym, że powodem mogła być obawa o zablokowanie przez państwo być może intratnej dla właściciela "Rz" transakcji."

    no nie ma jak konkret.

  • kropka9991

    Oceniono 37 razy 25

    Prawda to czy też bzdura - w każdym razie insynuacja poszła w świat.
    Ot, takie dzisiejsze dziennikarstwo. Byleby tylko pisać cokolwiek, najwyżej potem się odszczeka. A temat do dyskusji na łamach i tak pozostanie na wieki wieków ("bo mówiono, że podobno...).

  • mariatg8

    Oceniono 60 razy 24

    Szanowny Panie Hajdarowicz . Niech Pan będzie konsekwentny w rozwaleniu tej bandy życiowych nieudaczników , prowokatorów i grafomanów . Niech Bóg Pana wspomaga w tym zbożnym dziele .

  • wiktrollzaraza

    Oceniono 37 razy 19

    A nie przyszło wam do głowy dziennikarskie durnie z Wprost, że Hajdarowicz dlatego przeprosił i wywalił Gmyza bo ten spartolił robotę, okłamał pracodawcę i naraził dobre imię gazety?

  • anders76

    Oceniono 24 razy 16

    "Bo przecież to nie był wyłącznie sygnał do czytelników, którzy i tak dawno się w tym wszystkim pogubili. "
    Szczerze i dobitnie okreslona rola dzisiejszej prasy. Tak zamacic, zeby juz nikt niczego nie rozumial. Wtredy nawet trotyl sie zmiescim zwkaszcza jak posmarowany nitrogliceryna.

  • slnmrw

    Oceniono 22 razy 14

    Taaa... znowu spisek. Tylko dlaczego Hajdarowicz pozwala bredzić prezesowi duby smalone o lejach, trotylu, spiskach i zamachach w Uważam Rze?

  • zbycholj23

    Oceniono 14 razy 4

    Pieniążki rządzą światem a pieniążkami.... Spytajcie Hajdarowicza.

  • rabingoldblatt

    Oceniono 14 razy 2

    Oj Grzesiu było trzeba dalej sie zajmowac tymi wirtualnymi plantacjami w Brazylii a nie bawić się w prawdziwy biznes.

    Palmy cie nie oszukają:)))))))

  • magnifyingglass

    Oceniono 11 razy 1

    Hajdarowicz pójdzie z torbami, bo nikt przyzwoity nie będzie kupował gazety, której właściciel wyżej stawia dobre układy z władzą od rzetelnego, krytycznego dziennikarstwa. RZ jest obecnie taką sama szmatą jak GW.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje