Ekshumacje ciał dwóch duchownych - ofiar katastrofy smoleńskiej. "Najpewniej je pomylono"

12.11.2012 06:27
Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie

Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie (Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)

Rano w Warszawie odbyły się ekshumacje dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. Przeprowadzono je w Świątyni Opatrzności Bożej i na cmentarzu w Pyrach. Ciała zostały najpewniej źle zidentyfikowane i oznaczone - wstępnie ocenia NPW.
- Prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie przy udziale Żandarmerii Wojskowej i biegłego medyka sądowego dokonali czynności procesowej wyjęcia z grobu zwłok jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej. W czynności brali też udział członkowie rodziny zmarłego oraz przedstawiciel powiatowego inspektora sanitarnego. W tym samym czasie w innym miejscu przeprowadzono ekshumacje innej ofiary - powiedział dziennikarzom zgromadzonym pod Świątynią Opatrzności prokurator wojskowy kapitan Andrzej Wicharski.

NPW: Ciała zostały najpewniej źle zidentyfikowane

Prokurator wyjaśniając przyczynę ekshumacji dodał, że śledczy dokonali gruntownej analizy dokumentacji sądowo-medycznej otrzymanej z Federacji Rosyjskiej i po dokonaniu porównania z innymi dowodami zarządzono ekshumację.

- Istnieją podstawy do przeprowadzenia tych czynności, bo mamy wątpliwości, czy ciała tych osób znajdują się we właściwych grobach. Najprawdopodobniej, pomimo prawidłowej identyfikacji przeprowadzonej przez rodzinę, ciała zostały błędnie oznaczone przez stronę rosyjską w toku ich czynności w moskiewskim instytucie medycyny sądowej - wyjaśnił prokurator.

Jak poinformował, ekshumowane ciała zostaną obecnie przewiezione do Katedry Medycyny sądowej UJ w Krakowie, gdzie nastąpi otwarcie trumien i będą przeprowadzone badania tomografem komputerowym. W dalszej kolejności ciała zostaną przewiezione do zakładu medycyny sądowej we Wrocławiu, gdzie dokonane będą badania sekcyjne i zostanie pobrany materiał genetyczny do identyfikacji. Wicharski zaznaczył też, że badania genetyczne będą prowadziły dwa niezależne ośrodki, a ich wyniki będą znane w ciągu tygodnia.

Miejsca obu ekshumacji: Świątynia Opatrzności Bożej i cmentarz w warszawskich Pyrach były otoczone i pilnowane przez Żandarmerię Wojskową i policję. Prokuratura wojskowa na życzenie rodzin nie ujawnia danych ekshumowanych rodzin.

Kolejna zamiana ciał ofiar?

Według nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji medialnych ekshumowane są ciała duchownych - kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej ks. Zdzisława Króla oraz ks. prof. Ryszarda Rumianka, rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Prokuratura już jednak wcześniej wielokrotnie zapowiadała, że do czasu zakończenia czynności i bez zgody rodzin nie będzie ujawniać szczegółów oraz danych ofiar katastrofy, których one dotyczą.

Powodem przeprowadzanych z inicjatywy prokuratury ekshumacji są wątpliwości dotyczące określenia tożsamości ciał. Wcześniej - od połowy września - prokuratorzy dokonali już czterech innych ekshumacji. - Wątpliwości, że mogło dojść do zamiany ciał, pojawiły się po analizie dokumentacji wytworzonej przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej i ekspertyzach wykonywanych przez polskich biegłych - wyjaśniała prokuratura. Precyzowała, że wątpliwości te dotyczą łącznie sześciu ciał.

- W rosyjskim Instytucie Ekspertyz Sądowych dokonano błednego zonaczenia tych ciał

Ekshumacje ofiar katastrofy

We wrześniu w Warszawie i Gdańsku ekshumowano dwie ofiary katastrofy smoleńskiej. Po przeprowadzeniu badań genetycznych - pod koniec września - poinformowano, że doszło do zamiany ciała legendarnej działaczki "Solidarności" Anny Walentynowicz z ciałem wiceprzewodniczącej fundacji Golgota Wschodu Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Prokurator generalny Andrzej Seremet tłumaczył, że przyczyną nieprawidłowej identyfikacji tych ciał było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin.

Z kolei w drugiej połowie października dokonano ekshumacji ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz innej ofiary - na wniosek rodziny nie ujawniono, o kogo chodziło. W tym przypadku również potwierdzono, że pierwotnie w 2010 r. doszło do błędnej identyfikacji tych ciał. Za błędną identyfikację zwłok prezydenta Kaczorowskiego przeprosił ówczesny wiceszef MSZ Jacek Najder.

Przed ekshumacjami z drugiej połowy tego roku w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej wojskowa prokuratura dokonała wcześniej ekshumacji trzech innych ofiar tragedii - Zbigniewa Wassermanna (w 2011 r.) oraz Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki (obie w marcu 2012 r.). Prokuratorzy informowali jednak wtedy, że nie mają wątpliwości dotyczących tożsamości tych ciał.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (67)
Zaloguj się
  • safom

    0

    Ludzie zginęli tak tragicznie. A teraz po śmierci, ich wydawało by się najbliżsi, bądź żądni poklasku koledzy zakłócają ich wieczny spokój. Nikt przecież nie wierzy, że robią to z miłości do nich. Jeżeli już, to z pewnością z miłości do siebie. Smutne to.

  • daniella-63

    Oceniono 1 raz 1

    Trzeba bylo pochowac wszystkich we wspolnym grobie grobie i nie bylo by dzis problemu.I tak po Armagedonie wszyscy sie odnajda.

  • troque

    Oceniono 2 razy 2

    Watykański zdrajca pozostanie watykańskim zdrajcą - więc jaka różnica? podobno ich Bóg o ile istnieje rozpozna swoich ... więc tym bardziej o co chodzi?

  • 123456ag

    0

    Swego czasu modny był dowcip:
    "Płetwonurek wystawia głowę z wody zalewu Włocławskiego i krzyczy - panie pułkowniku, wyciągamy wszystkich jak leci, czy tylko tych w sutannach ??"

  • yan.nick

    Oceniono 1 raz 1

    "Najpewniej je pomylono"
    - Najpewniej głupie gadanie i nakręcanie nastrojów. Nie miał kto ich rozpoznać (jak w poprzednich przypadkach)?

  • 28plk7b

    Oceniono 4 razy 4

    Ekshumować L.Kaczyńskiego zachodzi mocno uzasadnione podejrzenie ,że pomylono go z bratem Jarosławem.

  • kuma1

    Oceniono 1 raz 1

    A co mnie to obchodzi to sprawa prokuratury.Moim zdaniem powinien być jeden grób dla wszystkich i jeden nagrobek i tyle.Wrzawa koło tych trupów to podłość polityków i brak szacunku dziennikarzy do ofiar tragedii.Część rodzin szczególnie tych pisowskich nie szanuje swych bliskich i ich śmierć wykorzystuje do walki politycznej i wzmonienia partii.A pochowanie śp.LK na Wawelu to naigrywanie się z tysiącletniej historii narodu a w szczególności z najpiękniejszych kart Rzeczpospolitej .

  • symulacrum

    Oceniono 10 razy 4

    czytam te komentarze i jest mi przykro
    rozumiem, że ktoś może mieć krytyczny stosunek do kk

    ale drwić ze zmarłych osób tylko dlatego, że były księżmi?
    kpiny z ekshumacji...
    oni także mieli rodziny i przyjaciół, przechodzą teraz trudne chwile

    znałam ks. Rumianka, był fajnym, ciepłym, uczciwym człowiekiem

    szlag mnie trafia, że można pluć bezkarnie na osoby, których się nie znało

    czymś innym jest konstruktywna krytyka
    a czymś innym dawanie upustu pogardzie

    najlepiej podzielić świat na swoich i na obcych
    i tych obcych mieszać grupowo z błotem, przecież nieważne kim był ten człowiek, co zrobił dla innych
    kosił czarną kiecę, więc szmata

    Kaczmarski śpiewał:

    Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
    Przed mocą Twoją się ukorzę
    Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
    Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże

    Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
    Którego nie wyrażą słowa
    Więc mnie od nienawiści obroń
    I od pogardy mnie zachowaj

    Co postanowisz, niech się ziści
    Niechaj się wola Twoja stanie
    Ale zbaw mnie od nienawiści
    I ocal mnie od pogardy Panie...

  • zalep

    Oceniono 11 razy -3

    Ile cierpienia jeszcze zafundowała rodzinom ignorancja osób odpowiedzialnych. Hańba i wstyd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje