Pentagon uciszy Navy SEALS. Koniec z książkami i grami ujawniającymi tajne dane?

10.11.2012 11:31
Scena z gry

Scena z gry "Medal of Honor: Warfighter" (Fot. AP/Uncredited)

W ostatnich miesiącach szczegóły misji bojowych czy szkolenia komandosów trafiły do książek, filmów i gier komputerowych. W ich tworzeniu asystowali sami czynni lub byli wojskowi. Teraz amerykańska armia chce ukrócić niedyskrecję żołnierzy sił specjalnych.
Wczoraj zapadł wyrok w sprawie siedmiu komandosów Navy Seals, którzy służyli jako doradcy podczas tworzenia nowej odsłony gry "Medal of Honor: Warfighter". Jeden z żołnierzy należał do absolutnej elity - był członkiem oddziału wysłanego do pakistańskiego Abbottabadu na zakończone sukcesem polowanie na Osamę ben Ladena.

Inny członek tej ekipy - Matt Bisonette, autor księgarskiego przeboju "No Easy Day" - relacji z pierwszej ręki z zabicia lidera Al-Kaidy - skarżył się na negatywne reakcje dowództwa armii na jego książkę. Dla byłych komandosów, zarabiających po zakończeniu kariery dzięki swojej specjalistycznej wiedzy, nadeszły złe czasy. Armia ma dość ich niedyskrecji.

Życie po Navy SEALS. Trzeba zarabiać...

Cała siódemka to byli członkowie Team 6. Według agencji AP do pracy nad grą wciągnął ich - w ramach powszechnej w siłach specjalnych praktyki koleżeńskiej pomocy po zakończeniu kariery wojskowej [stosuje ją m.in. polski GROM - red.] - właśnie Bisonette. Siedmiu skazanych dostało naganę, a ich pensje zostały czasowo zmniejszone za pracę nad "Medal of Honor: Warfighter" bez zgody dowództwa i prezentowanie unikalnego wyposażenia swojej jednostki.

Żołnierze zostaną w wojsku, ale kontradmirał Garry Bonelli, zastępca dowódcy sił specjalnych marynarki wojennej USA, wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że armia "nie toleruje odstępstw od zasad, które określają, kim jesteśmy jako żołnierze Marynarki Wojennej".

Pentagon nie ocenzuruje "Medal of Honor"?

Według prawników Pentagon nie będzie miał jednak łatwego zadania, jeśli spróbuje usunąć z wydanej właśnie przez Electronic Arts gry. Będzie musiał udowodnić, że przedstawiono w niej tajne informacje, których ujawnienie zagraża bezpieczeństwu państwa. Zawarte w grze techniki i taktyka walki są bowiem powszechne w grach komputerowych - powiedział AP Mark Zaid, prawnik z Waszyngtonu, specjalizujący się w kwestiach bezpieczeństwa tajnych informacji. Rzecznik EA Peter Nguyen już zapowiedział, że gra nie zostanie wycofana ani zmieniona.

Zobacz także
Komentarze (15)
Zaloguj się
  • 2rolnikzwilkowiecka

    Oceniono 2 razy 0

    "Pentagon uciszy Navy SEALS.'

    Czas rozliczyć i postawić przed sądem tych zbrodniarzy wojennych i ich mocodawców !!!!!!!

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 0

    Jak chca dorabiac do emerytury po sluzbie to moga sie najac jako ochroniarze w hipermarkecie.

  • nostradamuspl

    Oceniono 8 razy 2

    za obamy wszystkich sie ucisza, general Petraeus mial byc przed kongresem za tydziem i mowi o Benghazi...
    panstwo totalitarne gorzej niz w Chinach, na lotnisku macaja jak zboczency.

  • sprawiedliwy02

    Oceniono 8 razy 2

    "Pentagon uciszy Navy SEALS" - rozumiem że są przeznaczeni do zlikwidowania, jeszcze wśród samych siebie trochę czystki niech zrobią to może wreszcie zapanuje pokój na świecie.

  • szewczykdratewka71

    Oceniono 20 razy -2

    Plorg dobrze gada. To krypto reklama gry która przy okazji uwiarygadnia bajki o zabiciu Bin Ladena.

  • kharper

    Oceniono 6 razy -2

    w dooopie pentagom mami silsow

  • kireta21

    Oceniono 19 razy 1

    Co za bzdury:
    "Dla byłych komandosów, zarabiających po zakończeniu kariery dzięki swojej specjalistycznej wiedzy, nadeszły złe czasy."

    Byli komandosi zarabiają jako ochroniarze i instruktorzy. Jeśli ktoś zarabia pisząc książkę sensacyjną, to znaczy, że był w "komandosach" najwyżej zaopatrzeniowcem, albo naprawiał silniki.

    To raz.
    Dwa, ze po ostatnim artykule trochę zgłupiałem, i zasięgnąłem języka.
    Znajomy były członek GIGN (siły specjalne francuskiej żandarmerii) podsumował, ze albo polityka bardzo się zmieniła, albo to jakieś bajki. Ujawnienie tajemnicy służbowej karane jest, albo reprymendą za zamkniętymi drzwiami, albo wydaleniem z formacji. Żołnierz taki zostaje odesłany do macierzystej jednostki z liścikiem, ze to dobry żołnierz i takie tam. ale ze względu na <wstaw dowolne kłamstwo, choroba, kontuzja etc> nie nadaje się już na komandosa. Kto będzie potrzebował, ten będzie wiedział o co chodzi.

  • plorg

    Oceniono 46 razy 6

    Artykuł ten to reklama gry połączona z umacnianiem w świadomości bajki o zabiciu Bin Ladena.

    "był członkiem oddziału wysłanego do pakistańskiego Abbottabadu na zakończone sukcesem polowanie na Osamę ben Ladena"

    Myślałem, że demokratyczne państwo prawa - USA chciało wymierzyć sprawiedliwość a nie polować?
    Obecne standardy prawa uległy daleko idącej ewolucji.
    Dziś nie stawia się przed sądem - dziś się poluje i rostrzeliwuje.

    "... skarżył się na negatywne reakcje dowództwa armii na jego książkę"

    Dowództwo musi palić głupa aby uwiarygodnić własną propagandę.
    Kiedy Bin Laden rzekomo został już zabity, to co w dalszym ciągu obce wojska robią w Afganistanie?

  • 2801gorski

    Oceniono 23 razy 13

    Pentagon ucisza SEALs inaczej:

    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zgineli-seals-z-jednostki-ktora-zabila-bin-ladena,180367.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje