Wypadek polskiego jachtu na Atlantyku. Wiatr złamał maszt

09.11.2012 16:56
Na pomoc polskim żeglarzom płynie Kuba Strzyczkowski, dziennikarz Polskiego Radia

Na pomoc polskim żeglarzom płynie Kuba Strzyczkowski, dziennikarz Polskiego Radia (Fot. rejskuby.pl)

Polski jacht "Prodigy", który miał wziąć udział w wielkich regatach ARC na Atlantyku, stracił maszt. Żaden z dwóch członków załogi nie został ranny. Powracającej do portu łodzi miał asystować jacht "Delphia Trójka", którym steruje dziennikarz Polskiego Radia Kuba Strzyczkowski - informuje TVP Info. Okazało się jednak, że pomoc nie jest potrzebna.
"Prodigy" w czwartek opuścił portugalski port Vilamoura. Do wypadku jachtu doszło w drodze do Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich, gdzie załoga miała wziąć udział w wielkich regatach ARC. Żeglarze nie zostali ranni podczas wypadku, jednak złamany maszt prawdopodobnie uniemożliwi im start w prestiżowych zawodach.

W powrocie do portu polskim żeglarzom chciał pomóc Kuba Strzyczkowski. Dziennikarz Polskiego Radia dopłynął do "Prodigy" na pokładzie jachtu "Delphia Trójka". - Cały czas jesteśmy w kontakcie z załogą "Prodigy". Poprosili nas o asystę w dotarciu do portu, znamy ich położenie na oceanie - relacjonował Strzyczkowski na antenie telewizji TVP Info.

Okazało się jednak, że pomoc nie była potrzebna. "Prodigy" ma sprawny silnik i bez problemu zmierza w kierunku portu. - Nasza pomoc nie była im potrzebna, ale dobrze jest wiedzieć, że na morzu można jeszcze liczyć na kogoś poza sobą - powiedział cytowany przez serwis TVP.Info Strzyczkowski.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (4)
Zaloguj się
  • ergosumek

    Oceniono 4 razy -4

    Który to już połamany maszt na polskim jachcie w ostatnim czasie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje