"Zarabiamy za mało, by mieć dzieci". "Roczne urlopy macierzyńskie są potrzebne, spójrzcie jak rodzą w Wielkiej Brytanii" [WIDEO]

08.11.2012 13:10
- To nieprawda, że Polki nie chcą rodzić i nie będą rodzić, jak się zmienią warunki. Wystarczy spojrzeć, jak rodzą w Wielkiej Brytanii - zwracała uwagę prof. Elżbieta Mączyńska. - Cały problem wynika z tego, że nie pozostawia się rodzicom wyboru. Mamy ekonomiczny przymus pracy obojga rodziców - uważa prof. Robert Gwiazdowski.
Dziś specjalne posiedzenie Rady Ministrów poświęcone wyłącznie polityce rodzinnej. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawi projekt ustawy o urlopach rodzicielskich. Pomysły, które mają zwiększyć dzietność, to m.in.: po 14 tygodniach matki będą mogły podzielić się urlopem z ojcami albo przekazać im go w całości. To z rodziców, które zdecyduje się na roczny urlop, dostanie 80 proc. pensji (półroczny urlop nadal będzie płatny w stu procentach). Urlop rodzicielski prawdopodobnie będzie można łączyć z zatrudnieniem na część etatu.

GW: "Ojcowie do pieluch" >>



Zdaniem prof. Roberta Gwiazdowskiego, prezydenta Centrum im. Adama Smitha, cały problem wynika z tego, że nie pozostawia się rodzicom wyboru. - Mamy ekonomiczny przymus pracy obojga rodziców - mówił w audycji "EKG".

Zdaniem prof. Gwiazdowskiego wygląda to mniej więcej tak: średnia pensja to ok. 3 400 zł brutto. Pracodawca musi dołożyć ZUS za pracownika, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych 700 zł. Czyli pracownik realnie kosztuje go 4100 zł. Kiedy za to odliczy się pracownikowi wszystkie podatki i składki, to na rękę dostanie 2 400. - 1700 zł różnicy! - wyliczał ekonomista. - 2 400 to mało. Partner tego pracownika musi iść do pracy. Jak pracują we dwójkę, to pensja drugiego będzie niższa - zaznaczał.

Jak mówił ekonomista, praca dwojga rodziców nie mnoży się przez dwa. Statystycznie to drugie zarabia 20 procent mniej od pierwszego. - Czyli netto 1700 zł. Dokładnie tyle, ile państwo zabrało na wszystkie składki ZUS-owskie i na podatki. Po co? Po to, żeby mieć na urlopy rodzicielskie. Absurd w czystej postaci! - mówił prof. Gwiazdowski.

"Wydłużenie urlopu macierzyńskiego jest uzasadnione"

- W ogóle nie prowadzimy tzw. rachunku ciągnionego. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jakie są efekty zdrowotne i inne, gdy dziecko jest wcześnie opuszczone przez matkę, która musi iść do pracy. Za te efekty płacimy, tylko z innych środków. I dlatego wydłużenie urlopu macierzyńskiego jest uzasadnione - przekonywała prof. Elżbieta Mączyńska z SGH, szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

- Nie trzeba ludzi zachęcać do rodzenia i wychowywania dzieci. Chodzi o to, żeby ludzi nie zniechęcać - mówił z kolei prof. Gwiazdowski. Jego zdaniem mechanizmów zniechęcających jest na tyle dużo, że proponowane wydłużenie urlopu rodzicielskiego nie będzie remedium na problem.

"Wystarczy spojrzeć, jak rodzą w Wielkiej Brytanii"

Prof. Mączyńska podkreślała, że ważna jest cała infrastruktura związana z wychowaniem dziecka, a ona szwankuje. - Niby się wspiera przedszkola, ale się więcej za nie płaci - krytykowała. Ekonomistka jest przekonana, że koniecznie są systemowe rozwiązania, które zachęcą do rodzenia dzieci. - Wystarczy spojrzeć, jak rodzą w Wielkiej Brytanii. Chwalą sobie system zabezpieczeń społecznych - mówiła. - No właśnie nie chodzi o zabezpieczenia socjalne! Chodzi o pensje! - wtrącił Gwiazdowski.

Rok to za dużo? Jak wrócić na rynek pracy?

- Pracodawca, wiedząc, że pracownika nie będzie rok, łatwo znajdzie zastępstwo. A wyszkolenie osoby, która popracuje rok, bardziej się opłaca niż kogoś, kto będzie pracował pół roku - mówi "Gazecie Wyborczej" minister Władysław Kosiniak-Kamysz.

- Tu się mogę zgodzić, że rok nieobecności może być lepszy niż pół roku nieobecności - przyznał prof. Gwiazdowski. Prof. Mączyńska podkreśliła z kolei, że zakazu pracy przecież nie będzie, a współczesne technologie sprzyjają podejmowaniu pracy w domu. - Wcale nie będzie to groziło dekwalifikacją - uważa.

Zobacz także
Komentarze (24)
"Zarabiamy za mało, by mieć dzieci". "Roczne urlopy macierzyńskie są potrzebne, spójrzcie jak rodzą w Wielkiej Brytanii" [WIDEO]
Zaloguj się
  • west501

    Oceniono 36 razy 36

    W tym kraju, z tymi zarobkami, z brakiem żłobków i przedszkoli dziecko to luksus, na którego większości nie stać.

  • mczes57

    Oceniono 29 razy 27

    Do Wielkiej Brytanii to nam jeszcze bardzo daleko. Za sto lat może dociągniemy, pod warunkiem że oni się zatrzymają.

  • mczes57

    Oceniono 25 razy 21

    Teraz ludzie boją się iść na L- 4 przychodzą do pracy chorzy.Gdyby nie pomoc dziadków ,byłoby jeszcze gorzej.To dziadkowie wychowują wnuki , rodziców nie stać na żłobek czy przedszkole.Takie fanzolenie o urlopach tacierzyńskich to czysta demagogia.Tatuś po takom urlopie traci pracę na 100%.Ludzie o czy wy mówicie.Jesteśmy jednym z najbiedniejszych państw w U E i nie ma co porównywać się do

  • blski

    Oceniono 23 razy 19

    Pierwszy rok zycia dziecka, podczas gdy niezwykle wazny, jest tylko jednym z wielu nasteptnych lat kloptow, trosk, wydatkow przeplecionych co jakis czas przyjemnoscia. Rozwazajac racjonalnie w dzisiejszych czasach dzieci sa niezwykle ciezka kula u nogi. Natura spowodowala poped plciowy wlasnie po to zeby to przezwyciezyc i jak do tej pory wydaje sie, ze natura dawala sobie rade. Jest powszechnie znana korelacja miedzy wyksztalceniem a iloscia dzieci, to ona powoduje, ze ludzie biedni (na ogol niezbyt rozsadni) pogarszaja swa sytuacje duza liczba dzieci i odwrotnie wyksztalceni i bogatsi sa bardziej ostrozni. W interesie spoleczenstwa jest zachecanie ludzi madrzejszych a zniechecanie gluptakow, spodziewajac sie, ze po latach spoleczenstwo bedzie nieglupie. Slyszalem, ze Singapur prowadzi taka polityke, jak to wyglada w szczegolach nie wiem. Po wskazowki mozna siegnac do starozytnosci, w tamtych czasach rzad zachecal i np. w Sparcie ten ktory mial 3 chlopcow byl zwolniony od podatkow, a ojciec 4 byl zwolniony z wojska. Plato mial plan dobierania rodzicow zeby dzieci mialy cechy korzystne dla spoleczenstwa.
    Sam mam raczej niezwyle doswiadczenie pod tym wzgledem, moja zona umarla przy porodzie i przez ostatnie 24 lata sam, bez niczyjej pomocy (rodzice byli za starzy gdy on sie urodzil), zajmuje sie wychowaniem mojego syna i wydaje sie, ze jeszcze przez nastepne kilka lat bedzie on ode mnie zalezny nie tylko finansowo. Klopoty finansowe, z jakimi musza sie zmagac rodzice, to tylko mala czesc problemow zwiazanych z wychowaniem.

  • dziadekjam

    Oceniono 21 razy 17

    Większość młodych ludzi widzi swoją przyszłość w opuszczeniu tej "zielonej wyspy" więc posiadanie tu dzieci, to komplikowanie lub wręcz pokrzyżowanie planów...
    Sytuację, jaka jest w tym państwie, podobnie jak socjalizm, należało najpierw wypróbować na szczurach....

  • endrju1521

    Oceniono 27 razy 15

    Olać tą mafię, która sprawuje władzę!!!!

    Zobaczcie, kto nami rządzi od dwudziestu lat?

    Kliki, układy i koterie towarzysko-rodzinne!!!! Od szczebla samorządowego, do centralnego!!!!

    Godna praca i płaca, jest tylko dla członków rządzącej mafii politycznej !!!!

    Państwo nie buduje mieszkań, tylko schroniska dla zwierząt, "orliki" , akwaparki, lunaparki....

    Nie ma żłobków, przedszkoli, zamykane są szkoły....

    Czy temu "Państwu" zależy na obywatelach ? Tylko w dniu wyborów, potem są już tylko motłochem.

  • dpalac

    Oceniono 20 razy 14

    tak w ogole to komu zalezy na dzieciach w polsce? Chyba tylko mlodym polkom kierowanym popedem plciowym, bo na pewno nie rzadowi ani panstwu. Poki co stworzyli oni terror - jak to nazwal niedawno pewien holenderski polityk - ktory polega na exodusie ludzi na zachod. Zeby cokolwiek ruszylo to trzeba zrobic 2 rzeczy: udostepnic mieszkania mlodym za 10% ich chorej wartosci, a nie zezwalac na fantazje deweloperska i placic miesiecznie za dzieci do 18 roku zycia tak mniej wiecej z 500 zl (to wcale nie jest duzo), przestac krasc pieniadze spoleczenstwa i zle inwestowac

  • eks_windykator

    Oceniono 17 razy 13

    godna pensja - gdzieś kiedyś słyszałem, że godna pensja to taka, gdzie w jedno pracujące w rodzinie 2+1 jest w stanie utrzymać całą rodzinę. U nas takich nigdy nie będzie. Można podnieść minimalną do poziomu 4000zł brutto ale wtedy chleb będzie kosztował 7 zł a list PB95 30zł i wyjdzie na to samo. co zatem zrobić?

  • maciak21

    Oceniono 12 razy 12

    Ludzie nie wierzcie politykom nawet w jedno ich słowo! Oni będą ZAWSZE mamić nas polaków bzdetami kłamliwymi! Mam 2kę dzieci i nie starcza mi do 1-szego a nie zarabiam pensji średniej tylko 2x a żona pół średniej i NIE STARCZA DO 20-tego gdzie pensja przychodzi 10-tego. Kredyt na mieszkanie zabija nas powoli! Jedą szansą na utrzymanie dzieci i siebie na normalnym biednym poziomie jest wyjechanie do UK lub innego państwa zachodniego! NIE oszukujcie się lub żyjcie na skraju ubóstwa w 4 ścianach oglądając tv po pracy i czytając głupie kolorowe gazety! Brak marzeń i pasji to kretynizm tego narodu ale tylko debil nie ma pasji! Chcecie to tak żyjcie! JA NIE POZWOLE NA TO ABY MOJE DZIECI TAK SIĘ NIEROZWIJAŁY W TYM KRAJU!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje